Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
120 postów 5479 komentarzy

Astra

Astra - Anna Słupianek - Kres jest tak niewidzialny, jak początek. Wszechświat wyłonił się ze słowa i do słowa powraca (..) Nadzy przychodzimy na świat i nadzy wracamy do ziemi, z której zostaliśmy wzięci. /Tryptyk rzymski JPII 2003/

Ch..j, dupa i kamieni kupa. Sienkiewicz? Idziemy po was!!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"A państwo polskie istnieje jedynie teoretycznie"

,Ch...j, dupa i kamieni kupa

 Sienkiewicz? Idziemy po was !!

 

„A państwo polskie istnieje jedynie teoretycznie”.

 

Nowości żadnej nie odkrył niby, bo o tym przerażającym fakcie wiedzą Polacy.

Pytanie, dlaczego nic z tym nie zrobią, skoro twierdzi tak, nie, kto inny tylko szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz.

Jak powinni Polacy zachować się, mając wiedzę na razie jedynie pobieżną, bo resztę dowiemy się w wydaniu poniedziałkowego „Wprost”?

Co jeszcze mamy znieść, jakie zaprzaństwo i cynizm?

Cyt:

"Wprost" podał w sobotę, że jest w posiadaniu nagrań z rozmowy szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką o tym, by NBP pomógł w finansowaniu deficytu budżetowego i tym samym pomógł Platformie w trudnych wyborczych latach; Belka miał w zamian żądać dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego.

.......................................

"Kilka miesięcy później obie rzeczy się dokonują: Rostowski traci stanowisko podczas listopadowej rekonstrukcji rządu, ministrem zostaje, jak chciał Belka, +techniczny i niepolityczny+ Mateusz Szczurek" - podał "Wprost".

"Wprost" zauważa także, że 28 maja tego roku do Rady Ministrów wpływa projekt założeń nowelizacji o NBP z zapisami, o których Belka i Sienkiewicz rozmawiali

http://www.rp.pl/artykul/16,1118058-Prokuratura-czeka-na-nagrania--Wprost-.html?p=1

Za nagraniami stoją bliżej nieokreślone służby.

Żyjąc w naszym pięknym, ale jednak smutnym obecnie kraju, podejrzewam, że te służby mogą działać w interesie innych państw...

Niedawno dowiedzieliśmy się, że jednak Kwaśniewscy robili przekręty, a były prezydent działa jako „lobbysta” rosyjskiego Acronu, który chce przejąć polskie Azoty.

Buldogi zostały spuszczone... jeśli ich nie odstrzelimy zagryzą i nas !

Mykam sobie do informacji na temat tych dwóch smutnych panów Belki i Rostowskiego, bo ten wątek jest jednak najbardziej interesujący.

Kasa... kasa..

Cyt:

Prezes NBP wyjaśniał, dlaczego zaproponował, aby rozważyć przystąpienie Polski do strefy euro. Bilans ekonomiczny korzyści i strat nie zmienił się w ostatnich tygodniach, a wynika z niego, że do euro nie należy się spieszyć. Zmienił się natomiast kontekst polityczny w związku z ukraińskim kryzysem.

– Trzeba reagować, np. zastanowić się, czy w strefie euro nie bylibyśmy bezpieczniejsi. To nie jest radykalna zmiana stanowiska, nie nawołuję do sprintu do euro, ale wskazuję, że wystąpiły ważne, nowe okoliczności polityczne, i człowiek normalny uwzględnia to i zmienia poglądy – tłumaczył swoje poparcie dla euro Belka.

http://naszdziennik.pl/wp/70416,belka-popycha-do-euro.html

 

W co ty gościu nas pchasz?, zmienia poglądy? Akurat!

 

Cyt:

Z Klubem Bilderberga związana jest Komisja Trójstronna założona w 1973 r. przez Zbigniewa Brzezińskiego oraz Davida Rockefellera. Komisja uważana jest zaorgan wykonawczy klubu, który wciela w życie jego idee. Osobą, która miała być organizatorem środków finansowych na działalność Komisji Trójstronnej miał być George Soros. W skład komisji wchodzi ok. 350 osób głównie z Europy, Ameryki Północnej i Japonii. Polacy związani z działalnością komisji to m.in. Marek Belka oraz Janusz Palikot.  

http://niezalezna.pl/42583-rostowski-i-klub-bilderberg

 

 

Drugi smutny... Jacek Antony Wincent Rostowski...

Facet bez peselu, członek grupy Bilderberg, który wystraszył europkę groźbą wybuchu wojny w Europie będącej wynikiem upadku UE i waluty euro.

Dlaczego jeden smutny pan pozbywa się drugiego?

Jak to możliwe, żeby prezes NBP, instytucji niezależnej od rządu, miał wpływ na kształt rządu polskiego? Dlaczego członek Komisji Trójstronnej, wysadza swojego kolegę z klubu Bilderberga? Nie dowiemy się, bo te spotkania są tajne..

Dlaczego na koniec, premier rządu polskiego jest mu posłuszny?

Cyt z wikipedii:

Byli i obecni Polacy w Komisji[edytuj|edytuj kod]

Można snuć teorie, dlaczego zapisy rozmów sprzed roku, nagle dostały się do opinii publicznej?

Dlaczego nastąpiło to tuż po wizycie Obamy?

Najprawdopodobniej nigdy nie dowiemy się również czyje służby, zadecydowały o upublicznieniu tych rozmów.

Wiem jednak jedno, Polska stała się poligonem różnych służb, z których żadna nie działa w naszym interesie. Wobec konfliktu na Ukrainie, która jest rozgrywana przez wielkich cyników rządów światowych mocarstw, może zapłacić za to ogromną cenę.

Nic nie mam przeciwko odwołaniu tego rządu, wręcz przeciwnie.

To jakiś zlepek kolesi, pazernych, czasem wręcz odrażających, raczej będących na usługach Brukseli i Berlina niż pilnujących naszych polskich.

Obserwując te miernoty, nie sposób pozbyć się wrażenia, że nie sięgają nawet do pięt elitom II RP, a przecież za tamte rządy przyszło Polsce zapłacić ogromna cenę...

Należy jednak uważnie obserwować, kto wyłoni się spoza ich placów i czyje buldogi wyjdą z tej walki zwycięsko.

Taak, premier zatwetował, że to „przykra” sprawa i nie lekceważy jej.

No więc, premierze, powtórzę „idziemy po was”! pytanie tylko kto, skąd i kiedy po was przyjdzie...

 

KOMENTARZE

  • @ninanonimowa 23:48:21
    Dobrze się czujesz nina?
  • @ninanonimowa 00:04:02
    Powiem ci tak, masz coś do powiedzenia? to powiedz!! Nie ubliżam Ci i Ty też nie będziesz.
    Wypad mi stąd !!!!
  • @LordConqueror 00:18:24
    Co jest Lordzie nieweryfikowalne?
    Wtedy byliśmy za słabi a teraz?

    //Alternatywą września 39' mógł być tylko wspólny z Niemcami atak na sowiety//
    Nawet nie chcę mysleć, gdzie byśmy w takim przypadku dzisiaj byli...
    Niestety nie zgadzam się z Tobą :))
  • @LordConqueror 00:35:38
    //przecież nie mieliśmy innego wyjścia, albo pozwolić Niemcom rozwalić Francję i zostać się bez ''sojuszy''//

    Looordzie, za wiele do pozwalania to wtedy nie mieliśmy :)
    A sojusz z Niemcami? To już lepiej zapytaj Maxa, co to za nasienie, on tam między nimi mieszka.
    Jak myslisz, że by nas nie włączyli do swojej "Unii" to naiwny jesteś.
    Zobacz co dzisiaj robią. No? jesteśmy w końcu ich sojusznikami i co?
    Chcą nas zeżreć jak zawsze, jak przez wieki.
    Wilka natury nie zmienisz ...
  • Astra 00:44:31
    .
    Przepraszam , ze przeszkadzam ale szukam Winnteou ..
    .
    http://www.youtube.com/watch?v=BTJD5a5ZOdE
  • @LordConqueror 00:49:51
    Tak, postawiłam zarzut, bo wobec tego niewyobrażalnego cierpienia, które stało się udziałem milionów Polaków...

    // Co rząd polski mógł zrobić, żeby tej ogromnej ceny nie zapłacić???//

    Powinien przewidzieć napaść sowietów. Mieli już enigmę, wywiad... powinni to przewidzieć!
  • Mr. Lord_Conqueror 00:50:32
    .
    ---Dobrze , ze möwisz po polsku piszac --wyraznie ucieszony Stirlitz nie mögl sie nadziwic patrzac na tanczacego Winnetou .
    ---Oooo i jest Apanaczi !
  • Mr. Lord_Conqueror 00:35:38
    ---Astruś! - kreska sanitariuszki Ninoczki wyraznie sprawila ,ze Winnetou zwany dalej Müllerem odlecial .
    ---Pewnie Afryka i korpus pancerny - zazdroscil awansu Stirlitz .
  • @Max von Stirlitz 01:04:02
    Nooo nie ! Muler to Winnetou?
    Tylko nie mów, że Stirlitz odleciał z nim jako Apanaczi :)))
  • @LordConqueror 01:02:28
    Myślę, że nasi "sojusznicy" też musieli mieć wiedzę, na temat ataku z obu stron na Polskę, nie dowiemy się... utajnione.
    Dlatego nam nie pomogli, może się mylę..
    Twierdzę, że w wojnie z samymi Niemcami, mieliśmy szansę.
    Wydatki wydatkami, a 1920? w ogóle nic nie było, a jednak pomoc jeśli chodzi o militaria przyszła, ze strachu europki...
  • Tipi czyli krötki skecz o zabijaniu
    ---Nooo nie ! Muler to Winnetou?
    Tylko nie mów, że Stirlitz odleciał z nim jako Apanaczi :))) ---Apanaczi

    ---A Stirlitz to Old Shaterhand /grzmocąca ręka:)))))))))))/. Ale odpowiedz mi, dlaczego niesprawiedliwie oskarżasz polski rząd?---Winnetou

    Cdn...
  • @LordConqueror 01:15:23
    //dlaczego niesprawiedliwie oskarżasz polski rząd?//

    Lordzie, a kogo mam oskarżać, ofiary?
    Może trzeba było, jak myślał podobno Piłsudski, zrobić prewencyjny atak na Niemcy?
    Coś do cholery powinni zrobić, byli przynajmniej polskim rządem... bo to co dzisiaj... to szkoda słów
  • @LordConqueror 01:33:35
    //Jedynym wyjściem było zostać satelitą niemieckim i zdradzić Francję. Ja do dzisiaj o tym myślę//

    Drogi Lordzie, no możesz myśleć, ale ja chyba mogę myśleć inaczej?
    Zresztą po co pytam.. i tak zawsze myślę co chcę :)))
    Bo widzisz... satelitą niemieckim to i tak zostaliśmy.. dzisiaj.. również uważam, że w wyniku zdrady.. a Francja ma się całkiem dobrze.
    Dobranoc.
  • Mr. Lord_Conqueror 01:33:35
    Tanczacy na brzytwie ,w indianskim piöropuszu Müller wygladal jak Gargantua i Pantagruel bredzac cos o sojuszu z SSiuksami .
    ---To zdradziecka kreska sanitariuszki Ninoczki - z troska w oczach Max patrzyl na indianskie zwody uszami jakie dokonywal Winnetou by zdobyc wzgledy Apanaczi .
  • Astra 00:44:31
    --Apanaczi ?
    Radiotelegrafistka Natasha Rostova suchym , cieplym PLASK ! tradycyjna indianska potrawa z liscia , pröbowala przywröcic zycie Müllerowi . Nacpany jak nietoperz gestapowiec wil sie jak piskorz w tulipanach udajac wodza Apaczöw .
    Cdn..
    .
    http://www.youtube.com/watch?v=tsxwGnDfvWE
  • Mr. Lord_Conqueror 00:35:38. CET
    --- Astruś! Astruś! Astruś! -slychac bylo w pustynnej fatamorganie rozpaczliwe wolanie Winnetou dalej zwanym Müllerem .
    Strusie walesaly sie swobodnie nie rozumiejac --Die Leiden des jungen Werthers .
    Afryka i korpus pancerny wychodzil gestapowcowi sezonem i poszukiwaniem wyjscia.
    Po kresce sanitariuszki Ninoczki czul sie jak Mojzesz wylamany z paktu antykominternowskiego , zdolny laske puknac w kazde miejsce na Ziemi ,by znalezc Apanaczi , nawet ryzykujac zycie w Prusach Wschodnich .
    To byla niemiecka ruletka .Prywatna wojna Müllera .

    KONIEC
  • @Max von Stirlitz 03:13:05
    Max.. nooo ... w dodatku te strusie :)))
    A gdzie był Stirlitz?
  • @LordConqueror 01:43:38
    // nie mógł wygrać z potęgą niemiecką//

    Jaką potęgą? :))
    Przecież Niemcy wtedy były biedne jak mysz, reparacje, wojenne, przegrana wojna.. no co Ty?
    Dopiero Adolf ich wyciągnął z tego bagna, przy pomocy światowych speców od finansjery...
    Zajęło im to wszystko tlko ile? od 1933r? 5-6lat !
  • @
    Tak sobie myślę, że bez tego rządu (mam na myśli wszystkie okrągłostołowe), przeżyjemy.
    Po prostu - to są władze okupacyjne i nie należy zajmować się ich problemami.
    Owszem - trzeba uwzględniać niektóre kwestie organizacyjne - choćby pomoc przy klęskach żywiołowych - ale też z ograniczonym zaufaniem.
    A najlepszym wyjściem - nie mieć żadnego kontaktu z nimi.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:40:15
    ależ ty BREDZISZ ...

    Wszyscy, którzy wzywają do różnych form "bojkotu" obecnego systemu uważam za ZDRAJCÓW POLSKI !!!!!!

    Oni mogą wiele, ale NIE MOGĄ WSZYSTKIEGO !!!

    Jakoś we Francji wygrał FN, a w UK UKIP.

    W Polsce niedługo wygra KNP.

    Zmienimy ordynację wyborczą, wprowadzimy TRANSPARENCJĘ na każdym poziomie władzy, rozwalimy ostatnie siedliska komuchów (spółdzielnie mieszkaniowe, wojsko, służby, związki zawodowe).

    Zwracam też uwagę, że NIE MA MOŻLIWOŚCI FAŁSZOWANIA WYNIKÓW WYBORÓW. Można to robić na małą skalę (kilka %), ale będzie to coraz trudniejsze wraz ze zmianami technologii głosowania oraz coraz większym udziałem zwykłych ludzi w komisjach wyborczych. Liczenie głosów może się odbywać za przeszkloną szybą na oczach wszystkich + kamery.

    Tak więc wzywania do izolowania się od polityki/władzy jest ZDRADĄ POLSKI i NAJBARDZIEJ HAŃBIĄCYM CZYNEM ...

    Jedynym wyjaśnieniem motywów ludzi, którzy takie odezwy publikują to, oprócz głupoty oczywiście, współpraca ze służbami w interesie naszych okupantów.

    I z taką pieczątką na czole musicie teraz żyć.
  • @ninanonimowa 00:04:02
    ty Polka? ty raczej tzw. polactwo, albo bydło - jak to określił takich jak ty Lejzora Bartoszewski, gdy apelował aby głosowa na Komorowskiego; bydło głosować. Takie jak ty sa najgorszymi szkodnikami na naszej ziemi. Wcisną w glebę robala należy fuuu
  • Dlaczego jeden smutny pan pozbywa się drugiego?
    Dla mnie oczywiste było, że Rostowski nie pasował bo wprost sprzeciwiał się wprowadzeniu Euro.

    Towarzysz Belka służy UE więc stąd ta akcja.
  • Astra 06:22:12
    Zima 1942r . Szwajcaria , kurort narciarski Gstaad
    Stok narciarski, Stirlitz zakłada google, wpina narty i jedzie na bombę taranując wszystko i wszystkich po drodze.
    Mulda, wylatuje w górę, kilka podwójnych tulupów i zatrzymuje się na drzewie - kijki połamane, narty gdzieś poleciały, zęby wybite, krew leje sie z nosa görskim potokiem na wiosne , nogi poskręcane w dziwny magiczny bluszcz . Gestapowiec otwiera oczy . Oooo garnia sytuację i möwi do siebie :
    --- Chuj dupa i kamieni kupa , i tak lepiej niż w pracy .
  • @Astra 00:24:45
    //Alternatywą września 39' mógł być tylko wspólny z Niemcami atak na sowiety//
    Nawet nie chcę mysleć, gdzie byśmy w takim przypadku dzisiaj byli...

    Być może wyszlibyśmy na tym tak jak Włosi, nie kojarzę aby byli jakoś specjalnie piętnowani za pomoc Niemcom i dzisiaj mają się nie
    najgorzej.

    Nie ma co gdybać, powinniśmy być dumni z tego jak postąpiliśmy.
    Pamiętać powinniśmy jednak, że dzisiaj znajdujemy się w takiej sytuacji jaką mamy tylko w wyłącznie dzięki naszym "sojusznikom", których za "sojuszników" uważamy z niewidomych powodów i teraz.
    Na upominanie się o swoje w świecie przyjdzie czas jak zbudujemy silne Państwo Polskie.

    @www.spafloor.pl

    Popieram ręce opadają.
  • Herrn. Stonek 11:18:31.CET
    .
    Zabawa w historie alternatywna jest dobra dla Raffello skunksa Ziemkievicza , platnego göwnojada udajacego zlota rybke w Akwarium .Czyste red science-fiction za kapuche , szmal , nafte , money , geld.
    Ja mysle, ze rozumowanie Lorda o Polsce jako satelicie malarza pokojowego z Wiednia nie jest pozbawione sensu .
    Walka na wlasnym terytorium rözni sie znacznie od najemnej .Duma nie ma z tym nic wspölnego , a majac z przodu Niemca a za plecami Ruskiego -- jestes bez szans .
    Bög , Honor i Ojczyzna to w takiej sytuacji wodoglowie fantazji ulanskiej .
    Ale do takiej wojny sa potrzebni zawodnicy z kategorii superciezka .
    Polacy o tym zapominaja i masz dookola siebie to co widzisz .
  • No to teraz prezes Kaczyński ma wielki kłopot
    Co zrobić żeby przegrać kolejne wybory ?

    Czy znów potknie się o własne nogi przed metą ?
  • @LordConqueror 14:19:59
    Źle mnie zrozumiałeś, ja ich nie osądzam... ale jest we mnie, może w wyniku wspomnień rodziców, którzy byli wtedy dzieciakami, taki żal do nich.
    Mój Ojciec właśnie opowiadał mi jaka bieda była jeszcze kilka lat przed wojną, właśnie w Niemczech czy Szwecji.
    Natomiast uważam, że mogliśmy mieć armię silniejszą, Rosjanie czekali długo, aż dwa tygodnie od wypowiedzenia wojny przez naszych "sojuszników" czyli bali się...
    To jest wszystko nasze gdybanie.
    A teraz porównaj z tymi lumpami, którzy teraz nami rządzą!
    Oni mówią otwartym tekstem - państwo polskie istnieje tylko teoretycznie.
    Ja nie wiem czy zdajemy sobie sprawę, co naprawdę się stało...
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:40:15
    //A najlepszym wyjściem - nie mieć żadnego kontaktu z nimi.//

    Też tak uważam, na przykład jakieś długotrwałe więzienie.
    Każdego do izolatki i zakaz widzeń !? :)))))
  • @NUS 11:02:37
    Rostowski też służy UE, oboje należą do Bilderbergu...
    Co tam się dzieje za tymi zamkniętymi drzwiami.
    Uważam, że to są rozgrywki innych państw.
    Może jestem przewrażliwiona, ale po Ukrainie?
  • DO WSZYSTKICH IDIOTÓW od "kreowania pieniędzy z powietrza"
    Tak na marginesie całej sprawy z tym naszym DEBILNYM rządem zauważcie, że Minister SW spotyka się z prezesem NBP i knuje POŻYCZKĘ da rządu.

    Gdyby było tak, jak żeście to wcześniej IDIOTYCZNIE tłumaczyli, to nikt z nikim by niczego nie musiał negocjować. Po prostu jakiś bank by "wypłukał z powietrza" te kilkadziesiąt miliardów i żaden kelner nigdy by się o tym nie dowiedział ...

    Ale chyba jednak to NIE JEST TAKIE PROSTE, jak się IDIOTOM (pseudo-znawcom finansów państwa) wydaje ...

    Otóż kreować pieniądze może tylko BC i dlatego szef MSW musiał właśnie do prezesa NBP się udać !!!

    Ponieważ państwo mamy głupie, ale prawo jest prawem i głupoty do konstytucji zapisać się nie da, więc NBP formalnie jest niezależny.

    Co więcej: NBP nie może sobie od tak dodrukować pieniędzy. Wiemy dobrze, że to robi, ale od dodruku pieniądza do przekazania go np. rządowi droga jest BAAAAAARDZO DŁUUUUGA ...

    Wiedzie mianowicie krętą ścieżką pomiędzy stolikami w restauracji ...

    No i co teraz powiecie, przygłupy i pseudo-znawcy ?

    Dlaczego ci dwaj ZŁODZIEJE nie zrobili wszystkiego bez problemu i legalnie ?

    Wiecie już, gdzie jest haczyk ?
  • @autor
    Wyłoni się MIKKE KORWIN JANUSZ
  • ------------ właśnie NIEWOLNICY Słowianie -modlą się w Częstochowie
    ------------ pytam po co ?? CO z tego ma wyniknąć ??

    ---POLSKI NIE MA !! opublikowaniem taśm niby co ma zmienić ?? jeżeli Naród wciąż w tych samych łapach - politycznych i kościelnych

    PRZECIEŻ DO TEGO STANU DOPROWADZIŁA !! cywilizacja łacińska !!!

    https://www.facebook.com/ArchiwaIpn/posts/212859672155128

    https://www.youtube.com/watch?v=gn_WzhbXmIo
  • @Ultima Thule 10:38:05
    O kurcze...
    A na filmie "Pociągi pod specjalnym nadzorem" to stawiali pieczątki na d...

    Z tym to już zupełnie nie dało się rzyć.
  • @Astra 14:53:56
    Przez kratki i tak astry się zobaczy.
  • @Maciej Piotr Synak 15:36:37
    Kto? :))) JKM ???
    Wierzę, że Bóg nas jednak nie opuścił, mówię poważnie ...
  • @Ultima Thule 15:06:52
    // i dlatego szef MSW musiał właśnie do prezesa NBP się udać !!!//

    UT.. on się nigdzie nie udał... oni w knajpie przejęli funkcję premiera państwa, które "istnieje tylko teoretycznie"
    Nie przeraża Cię to?
  • @LordConqueror 15:07:35
    Niee skąd !
    Paski i sznurówki jak najbardziej:)) nawet zegarki niech im zostawią, niech sobie pożyczają :))))
  • @ninanonimowa 15:38:23
    Słowianie może i niewolnicy, nie znam nacji, nie wypowiadam się :)
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:54:20
    Przez kratki, to oni mogą wszystkim astrom.... wężykiem oczywiście :)
  • @LordConqueror 16:15:04
    //ośmieszenie nawiedzonych teoriami spiskowymi , pożytecznych. //

    Uparłeś sie wkurzyć spiritka? :))
  • @Max von Stirlitz 11:56:04
    //Duma nie ma z tym nic wspölnego , a majac z przodu Niemca a za plecami Ruskiego -- jestes bez szans .//

    To z czego te niemieckie cieniasy takie dumne są?
    Jakoś istniejemy "mając z przodu Niemca a za plecami Ruskiego".
  • @LordConqueror 17:18:15
    Ale syjonizm to niekoniecznie jedynie Bilderberg.
    Do klub Bilderberg należą zarówno żydzi jak i finansjera innych nacji.
    Coś kręcisz Lordzie... chcesz go wkurzyć i tyle :))
  • Astra 17:03:06
    .

    Z Niemek .
    Istnieje swietna anegdota czarnego humoru abstrakcji ilustrujaca röznice pomiedzy kobietami Niemcöw i i Polaköw .Brutalna i chamska jednak wedlug mnie naturalnie oddajaca prawde zyciowa .Bohaterem jest Müller .
    Wraca Müller do hacjendy i widzi Helge krzatajaca sie w kuchni . Nie zastanawiac sie wcale lapie ja wpöl , kladzie na stole kuchennym mocno naciskajac na plecy by luk do strzalu naciagnac . Kobieta walczy nie widzac i nie wiedzac kto zas .
    Krötka , gwaltowna szamotanina konczy sie jej rezygnacja i zloty strzal gestapowca dopelnia sytuacje .
    Analogicznie zdarzenie mialo miejsce w przypadku Kasi .
    Co zrobily pözniej , po wszystkim , kobiety
    ?
  • @LordConqueror 18:09:40
    //który leczy w zakładzie dla obłąkanych, to on mi może ten syjonizm wytłumaczy, //

    Doskonale wiesz, czym jest syjonizm...tylko jesteś złośliwy i przeginasz :)
  • @Max von Stirlitz 18:13:42
    ?
    No dawaj, już i tak uprzedziłeś, że anegdota chamska i brutalna...
    Ale żeby zaraz prawdę życiową?
  • Astra 18:24:08
    Nie , to Ty masz dac odpowiedz .
  • @Max von Stirlitz 18:26:23
    Max, ale co to znaczy "masz dać odpowiedź?"
    Co to za rozkazywanie? musi to na Rusi :))
    Się wcieliłeś w tego Mullera :)
    Twoja anegdota, Twoja zagadka..
  • @LordConqueror 18:28:27
    Najpierw piszesz, że kolega lekarz Ci ma wytłumaczyć, teraz, że wiesz :)))))
    No kręcisz Lordzie...
  • Astra 18:37:37
    Juz nie musisz .
    Ja wiem .
    8-)))))
    Nie dziw sie wiec , ze Polska ma taka sytuacje jaka ma .
  • Mr. Lord_Conqueror 18:29:58
    .
    Müller rozmawia z Natasha Roztovą. W pewnym momencie prosi o wybaczenie i wychodzi. Po chwili wraca cały mokry.
    ---Deszcz? - pyta rezolutnie Natasha .
    --- Nie, wiatr - odpowiada gestapowiec .
  • @Max von Stirlitz 18:41:43
    :))))))))
    Takie wnioski wyciągnąłeś z mojej odpowiedzi?
    Ale wiesz co? Polska ma taką sytuację, jaką ma i ja się specjalnie nie dziwię, nawet jestem przekonana, że ona się poprawi i to znacznie :)))
  • Astra 18:37:37
    ---Przy nim nie czuje sie nawet kobieta a co dopiero czlowiekiem !? - myslala Natasha Rostova patrzac na zamyslonego Müllera .
  • Mr. Lord_Conqueror 19:21:03
    .
    ---Nie wiedzialem , ze na zapleczu Kasyna_Leon23 maja karcer ??? , i ani sanitariuszki , ani radiotelegrafistki - skonstatowal sytuacje Stirlitz .
    ---To w koncu gdzie podzialy sie te cztery dupencje ? -lakonicznie zauwazyl Müller .
  • @Max von Stirlitz 19:30:43
    Takiego jednego jak nas dwóch nie spotkasz nigdzie, powiedział trzeci i odeszli obaj...
  • Astra 18:53:14
    ---Mylisz sie , nawet nie wiesz jak bardzo . Sytuacja jest najgorsza z mozliwych jaka miala przez cale tysiaclecie z groszkiem istnienia Polandia .
    Pakt piekna Andzela von Makrel und pülkownik Trüpin jest tylko kontynuacja wczesniejszego przymierza niemiecko- sowieckiego zawartego przed rozwaleniem muru berlinskiego .
    Szkopy sa jak slonie - zmeczony perora Müller siegnal po szklanke zacieru czarnego na myszach .
  • @Max von Stirlitz 20:13:30
    Tak, to przymierze przed rozwaleniem muru berlińskiego... a przedtem przed wybuchem II wojny światowej, a przedtem przed rozbiorami....
    Ono istnieje, jak jakiś monstrualny topór.
    Pewnie, że może to Ty masz rację, a ja się mylę, ale uważam,że o ile dla Polski UE jest błędem, o tyle dla Niemiec karą...
    Zanim nas teraz połkną, to... mogą się udławić... resztą Europy, którą oczywiście, jak to Niemcy chcą zdominować, połączyć i rządzić w niej.
    Mamy więc trochę czasu, zanim UE się rozwali, bo się rozwali i dopiero wtedy może być groźnie, naprawdę groźnie, ale tym razem dla wszystkich.
    To moglibyśmy, ten czas... wykorzystać, tak uważam, ale ja tylko blondynką jestem :)))) to Ty pracujesz w wywiadzie :)
  • @Max von Stirlitz 21:08:56
    Nie dostaniesz ani kropelki -
    podpisano: Ania Kropelka
  • @Astra 21:27:34
    Witam ,otaczają nas same q...y i zł...ieje. Pozdrawiam. http://youtu.be/wQEyPejsoDI
  • Błękitny Ocean Istnieje
    .
    To nie mogles tak od razu ?
    Jak tak to przepraszam , nie wiedzialem , ze to Ty , a jeszcze poranek wczorajszy po nocnej imprezce .
    Uklony .
  • @Repsol 21:32:09
    Pozdrawiam :))

    http://www.youtube.com/watch?v=hgD8c22ad64
  • @Astra 22:31:57
    Zobacz to , POyeby mają przerąbane. Ukłony. :http://youtu.be/1vXNaayFs1Q
  • Dzisiejsza manifestacja w W-wie
    https://www.youtube.com/watch?v=MVetbTVo1sI
  • @Astra 01:15:48
    Dziwię się, że ty dyskutujesz z tymi dużymi dziećmi o tym, co by było, gdyby!!!To jest bicie piany i tyle! Niemcy od zawsze byli naszymi wrogami i pisanie, że moglismy z nimi zawojować Europę to jest bajanie chorego w psychiatryku!!!
  • @zibi 23:28:09
    Też tak uważam zibi, nie wyobrażam sobie Polaków napadających z Niemcami na Rosję Sowiecką...
    Staram się dyskutować, ale tutaj nikt nikogo nie przekona, a jeszcze duże dzieci? niewykonalne :)
    pozdr.
  • @LordConqueror 23:39:21
    //To wymień chociaż 2,3 wojny polsko-niemieckie//

    Masz Lordzie świętą rację!
    Teraz dopiero zrozumiałem dlaczego w moich stronach krąży powiedzenia - "Jak świat światem, Niemiec zawsze Polakowi bratem".
    No... Nie pij tyle.
  • @LordConqueror 23:39:21
    A te 120 lat zaborów, to pewnie nic nie znaczy... no tak to nie wojna, tylko połowa Polski zniknęła, to chyba rybka dla Ciebie.
    A powstania wielkopolskie i śląskie, to nie była wojna? na wycieczce byli?
    Ech Lordzie, zaraz mi zaczniesz udowadniać, że nie mam racji, tylko, że ja ją mam :)))
  • @LordConqueror 23:44:03
    Ale mieliśmy z nimi pakt o nieagresji.
    To Ty zapomniałeś, że dla Polaków umowy, to nie są papierki do podarcia...??
  • @LordConqueror 23:48:19
    //Pod zaborem pruskim można było nawet wygrać gospodarczo//
    Noo, chłop we wozie mieszkał, a polskie dzieci prali po gębach w szkołach.Daaaj spokój....
    W ogóle się dziwić należy, że nie chcieli tam pozostać :)
  • @LordConqueror 22:33:43
    ------------::)))))))))))))) ---posłuchaj sobie SZWABIE

    https://www.youtube.com/watch?v=PR2zf6ZIu5c&list=UUpdXoN2J3Irki8-9AWqtEsA
  • @LordConqueror 23:55:51
    Wiesz co?, ja mam już lekutko dosyc tych durnych teorii.
    W Niemczech rządzili bolszewicy? Kiedy za Hitlera?
    Może zrób sobie ciepłe mleko i idź spać... faktycznie :))))))))
  • @LordConqueror 23:48:19
    // Ale Niemiec wcale nie musi być bratem. Można się z nim ułożyć.//

    Może nie pijesz ale palisz jakieś paskudztwo.
    Zmień dostawcę...
  • @LordConqueror 00:01:47
    A skąd Lordzie! bądź sobie przekorny.
    // ale tam , gdzie się ''kocha'' Rosję, ja staram się być sprawiedliwy. //

    W ogóle Cię nie rozumiem, a jestem pierwszą rusofobką na neonie :))))))
  • @LordConqueror 00:03:03
    Lordzie, no nie osłabiaj mnie, pewnie, że nie prawica..
    Ale, że bolszewicy, to już odjechałeś :))
  • ROK TEMU TEN OSOBNIK
    ROK TEMU TEN ANTYPOLSKI MINISTER WTRĄCIŁ MNIE DO WIEZIENIA ! DZIŚ DOWIADUJEMY SIE JAKA TO SZUJA..... PRZYPOLINAM FILM Z TEMTEGO OKRESU
    https://www.youtube.com/watch?v=zGxHKcVvzUE
    https://www.youtube.com/watch?v=QjpkiqK0V8A
  • @LordConqueror 00:10:59
    Mam wiele słabych punktów, zapewniam Cię :)
    //Przystąpienie do paktu antykominternowskiego i w konsekwencji uderzenie na sowiety wtdawało się najbardziej naturalnym rozwiązaniem. //
    Z naciskiem na wydawało się, oki?
    Co się będziemy kłócić o szwabów :)
    Dobranoc
  • @LordConqueror 00:06:28
    //i mam jakieś pojęcie o nich.//

    No to świetnie.
    Poopowiadaj, dokształcę się.
  • @LordConqueror 00:20:57
    No to zróbmy tak - postawmy sie Niemcom i razem pójdziemy walczyć ze złym Putinem. Ok?

    Widzę, że rozwiązałeś nasze dylematy. Ufff... A już się bałem, ze putas nas połknie...
  • @LordConqueror 00:32:50
    Łeno... To luxio, wchodzę w ten deal. Znasz więcej takich fajnych niemiaszków? Zapodaj jakiś kontakt to się zaprzyjaźnię. Zrobimy taką ekipę, że putas sam ucieknie za Ural. Albo dalej.
  • Astra 23:37:34
    Nooo.......nie wiedzialem , ze z Ciebie jest taka cnotliwa Zuzanna , ktöra lubi tylko jesienia na Placu Piggale pieczone kasztany .
    Dzis reprezentacja Niemiec napadnie na Portugalie . Zobacz sklad niemiaszköw .
    A z tym profesorem Legutko jako argument w dyskursie to dopiero lekutko przegielas pale...
    8-)))))
  • Mr. Lord_Conqueror 00:06:28
    ---Moi dziadkowie i ojciec, choć był małoletni, walczyli z Niemcami. Ja sam spędziłem wśród Niemców (zachodnich) prawie 3 lata i mam jakieś pojęcie o nich - wyjeczal Müller .
    ---Kurt ! nastepny kubel wody !! - rozkazal Stirlitz . Powie wszystko .
  • Adam Czeczetkowicz 00:11:02
    .
    Adas , ciesz sie chlopie , ze nie nalozyli Tobie siodlo na plecy i nie zrobili Wielkiej Pardubickiej po pokojach . W ubieglym stuleciu mialbys z dupy utkana jesien sredniowiecza a z jelit skakanke .
  • Pan Jarek Ruszkiewicz SL 00:41:12
    .
    ---Łeno... To luxio, wchodzę w ten deal. Znasz więcej takich fajnych niemiaszków? Zapodaj jakiś kontakt to się zaprzyjaźnię. Zrobimy taką ekipę, że putas sam ucieknie za Ural. Albo dalej . - Obergruppenführer Claus Philipp Maria Schenk Graf von Stauffenberg popatrzyl dumnie w lustro .
    A tam przechodzilo ludzkie pojecie .
  • @Astra
    Skoro państwo Polskie nie istnieje to do czyich kieszeni idą podatki, opłaty na zus i krus, vat, akcyza, gdzie to qurwa jest pytam? Pozdrawiam.
  • Mr Lord_Conqueror 00:32:50
    .
    Do dyskusji wlaczyl sie Dziennikarz :

    ----Ma Pan słuszność - te nagrania to przekaz dla tych, którzy go zrozumieli. Nie mam co do tego wątpliwości - i nie o opinie publiczna tu chodzi, bo tą już dawno ONI nauczyli się manipulować i zrozumieli, że jeszcze na razie mogą ją lekceważyć...
    ----A odnosząc się do Pańskiego wpisu - gdybym mógł napisać wszystko co wiem i tak nikt by mi nie uwierzył. Skończyłbym jako zadeklarowany wariat albo jeszcze gorzej. Ale będę się starał uchylać te wiedzę, kawałek po kawałku. Chyba, że w międzyczasie spadnie mi na głowę cegła w drewnianym kościele.

    Wojciech Sumlinski
  • Wszyscy
    Nowak z Parafianowiczem o gazoporcie. Zobacz, co wiedzieli ludzie Tuska. NOWE FRAGMENTY. http://niezalezna.pl/uploads/foto2014/56400-715881402897238.jpg Publikujemy nowe fragmenty stenogramów z ujawnionych przez tygodnik „Wprost” nagrań. Były wiceminister finansów, a od 2013 roku wiceprezes zarządu ds. korporacyjnych PGNiG Andrzej Parafianowicz, rozmawiając ze Sławomirem Nowakiem otwarcie przyznaje, że podpisane zostały niekorzystne umowy ws. budowy gazoportu w Świnoujściu i należy spodziewać się dużych opóźnień.

    Jak pisaliśmy wielokrotnie na łamach portalu niezalezna.pl i „Gazety Polskiej Codziennie” specustawa, na podstawie której powstaje terminal skroplonego gazu LNG, obowiązuje od pięciu lat, a inwestycja realizowana jest od trzech. Przez te wszystkie lata rząd Donalda Tuska nie zadbał, żeby przywożony z Kataru i składowany w Świnoujściu gaz można było sprawnie rozprowadzić po kraju. Jeszcze w marcu rząd zabiegał o uproszczenie procedur, które pozwolą w przyśpieszonym tempie budować potrzebne gazociągi. Bez tego świnoujska inwestycja nie będzie mogła spełniać swojej roli, czyli zagwarantować Polsce gazowego bezpieczeństwa.

    Nowe światło na budowę gazociągu rzucają kolejne fragmenty ujawnionych przez „Wprost” nagrań. Andrzej Parafianowicz w rozmowie ze Sławomirem Nowakiem przyznaje, że sytuacja nie tylko jego, ale także pozostałych członków zarządu PGNiG jest bardzo trudna. Wszystko przez kontrowersje związane z dostawami katarskiego gazu.

    Poniżej publikujemy nowe fragmenty stenogramów z ujawnionych przez „Wprost” nagrań:

    AP: Mówię ci, jest co robić, tylko że nas za chwilę wymiotą za kaftan.
    SN: Dlaczego?
    AP: A gdzie rozładować tankowce?
    N: No, no w Świnoujściu (tam powstaje terminal LNG - red.), nie?
    AP: A jest?
    SN: No są [...] trochę opóźnienia.
    AP: Oni (poprzednicy - red.) podpisali takie niekorzystne umowy, co pozwala Włochom [firmie stojącej na czele konsorcjum budowy LNG - red.] się bezkarnie opóźniać.
    SN: Nie, bezczelni są. Ja pamiętam, [...] że z dozorem technicznym walczyłem. Jeszcze Budzanowski był. [...] Dozór przychodzi. Wiesz, ci Włosi chcą kłaść rury bez żadnych atestów, bez niczego. No to po prostu przyjdzie pierwsza lepsza kontrola i to wszystko wywali w powietrze.
    P: A wiesz, Katarczycy już tankują pierwszy gazowiec, nie.
    SN: I co z nimi?
    AP: Będzie sobie pływał w Bałtyku. (śmiech) To jest duży tankowiec, nie wiem, czy da radę zawrócić. Zanim się złamie, to tak od Szwecji...
    SN: A my w Gdańsku nie możemy odebrać?
    AP: Nie ma instalacji. Dobrze, że ten Katar, tzn. te szejki się racjonalnie zachowują. Jak się usztywni, no to co mu zrobisz? [...] Jak oni zrobią dla nas precedens...
    SN: To inni powiedzą...
    AP: To inni powiedzą "no chłopaki"...
    SN: No. No i co, uważasz, że nie zdążą z tymi instalacjami [oddania terminalu LNG do użytku - red.] tam?
    AP: Wiadomo, że nie zdążą.
    SN: Na pewno nie zdążą?

    AP: Kurwa. Oni teraz mówią o jesieni 2015, a na mieście mówią coś o 2017. [...] No i wiesz... Ale tego się nie udaje ustalić [kiedy będzie gotowy terminal LNG - red.], bo jak będziesz wiedział na sztywno, że to już na pewno, to można z tymi Katarczykami jakoś gadać. Ale co, co mu powiesz?
    SN: No tak. Poczekajcie. Ale do kiedy? Nie? Do kiedy?
    AP: Przecież oni potrzebują... Te tankowce pływają cały czas.
    SN: No tak.
  • Pan Kula Lis 62 09:58:15
    .
    Jak to gdzie ? W Zürichu .
    Pozdrowienia dla szanownej Malzonki , ma kobieta swieta cierpliwosc do dzialan Waszmosci .
  • @Astra
    Szykują nam Word Trade Center?
    Sienkiewicz: "Czy jest to moment na uruchomienie tego rodzaju rozwiązania, czy nie. Bo ja mam poczucie, że jest to wariant OK, World Trade scenario, ale on nie jest kompletnie hipotetyczny. "

    Cytaty z http://niepoprawni.pl/blog/4179/world-trade-scenario-magiczne-slowa-ktorych-nie-ma

    "O tym CO jest na taśmie, o najbardziej inkryminującym zwrocie nie mówi nikt, podczas gdy cała Polska powinna być tym postawiona na równe nogi!

    Knowania na temat spisku w stylu scenariuszu World Trade powinny spowodować alarm w Polsce i zamknięcie tych panów za kratkami na długie lata.

    "Czy jest to moment na uruchomienie tego rodzaju rozwiązania, czy nie. Bo ja mam poczucie, że jest to wariant OK, World Trade scenario, ale on nie jest kompletnie hipotetyczny. "
    Czyli wariant scenariusza World Trade może stać się faktem, a więc jak wyraził się Sienkiewicz, zaistnieje powód, aby "uruchamiać tego typu mechanizmy " - jeśli tylko panowie ci uznają, że "między polityką a stabilnością finansową państwa istnieje pewien związek". Wiadomo przecież, że istnieje."
  • @Astra Nowe hasło wyborcze mafii "POlska to chu j, dupa i kamieni kupa"
    Dobre, dawno się tak nie uśmiałem ja stary kapitan: "one już sobie pływają...." Trzy lata przymusowego pływania PO Bałtyku ....na gazie!!! Katarczyki powinni na tym zrobić interes z tymi rejsami. Będzie dwa w jednym - i to Tusk POwinien Katarczykom zaproponować. Litwa ma Gazoport pływający , 10 razy tańszy i bardziej mobilny. Tych od polskiego gazociągu pod Trybunał Narodowy i na latarnie lub pal!
  • @Max von Stirlitz 10:06:59
    Dzięki, Małżonka mnie popiera, mamy te same zdanie i oboje dziękujemy za troskę oraz pozdrawiamy.
  • @Kula Lis 62 10:04:41
    Ps. Właścicielem tej włoskiej firmy jest nie kto inny jak Berlusconi!!! Pewnie to on funduje ryżemu pobyty w Dolomitach.
  • Pan Kula Lis 62 10:32:36
    .
    Dziekuje.
    FIM-92 Stinger zamiast sztucera czy innej broni snajperskiej w domostwie Waszmosci .
    Po co sie rozdrabniac w szczegölach ?!
    I strzelanie do rzutköw na plazy w Sopocie przed Grandem .
    Ilustracje ma Waszmosc w krötkim filmie reklamowym ekipy z Hoolywood .
    A pözniej piwko i
    Na pohybel !
    .
    http://www.youtube.com/watch?v=uH0idEAYl7I
  • @Kula Lis 62 10:22:36
    //Tych od polskiego gazociągu pod Trybunał Narodowy i na latarnie lub pal!//

    Kto ich tam postawi, Kulo Lisie, pan Seremet?
    Ta mafia oznajmiła nam, że nie istniejemy!
    Pozdrawiam i dziękuję za nowe informacje.
  • @Astra
    Jak można było osobę zamieszaną w aferę Eureko stawiać na czele finansów Polski?

    Cztery lata temu będąc kandydatem na prezydenta, wyrażałem sprzeciw i oburzenie wobec nominowania Marka Belki przez pełniącego obowiązki ówczesnego marszałka sejmu Bronisława Komorowskiego. Jak można było osobę zamieszaną w aferę Eureko stawiać na czele finansów Polski? Takimi działaniami grupa rządząca zawłaszczała konstytucyjne organy państwa. Dziś widać wyraźnie jak uzasadniony był ten mój sprzeciw przed czterema laty.

    Oświadczenie z tamtego okresu:

    BELKA W NASZYM OKU

    Premier Marek Belka był zamieszany w proces przejmowania Państwowego Zakładu Ubezpieczeń przez holenderską firmę EUREKO. Na str 67 raportu Sejmowej Komisji Śledczej jest m.in. zarzut składania fałszywych zeznań przez pana Belkę. Przy tej prywatyzacji, którą należy zaliczyć do wielkich afer minionego 20- lecia państwo, czyli my podatnicy, straciło miliardy złotych.

    We wspomnianej Komisji Śledczej zasiadali m.in. Cezary Grabarczyk (PO) obecny minister i Jan Bury (PSL) obecny w- ce minister rządu Premiera Tuska. Ci panowie jak również Minister Skarbu Aleksander Grad, który jeszcze w 2007 roku firmował rezolucję wnoszącą o unieważnienie umowy między PZU a EUREKO, teraz milczą. Tamtych dobrze znanych zarzutów , które były prezentowane przez dziennikarzy”Superwizjera” w TVN oraz w prasie w 2006 roku, jawnie nie podnoszą dziś znani politycy, ani dziennikarze głównych mediów.

    Pełniący obowiązki Prezydenta Marszałek B. Komorowski wskazał, a Sejm przy niemym udziale opozycji PiS(SIC!!!) przegłosował kandydaturę Marka Belki na urząd Prezesa Narodowego Banku Polskiego. Czy godzi się, żeby w świetle powyższych, skrótowo zarysowanych faktów, prof. Belka był strażnikiem finansów publicznych kraju?

    dr Kornel Morawiecki

    Kandydat na Prezydenta RP

    12 czerwca 2010
  • @Astra Aaron Bucholtz dał głos, o dziwo tu przyznaję mu rację.
    Balcerowicz na ostro: Układ polityczny, naruszenie niezależności NBP, Sienkiewicz skrajnie niekompetentny.

    Mamy do czynienia z konspiracją, której treścią jest układ polityczny. Szef NBP wikła się w politykę. To samo jest już naruszeniem niezależności NBP

    — złościł się na antenie radia tok fm Leszek Balcerowicz, komentując nagrane spotkanie Marka Belki i Bartłomieja Sienkiewicza.

    Zdaniem byłego wiceministra finansów sam fakt takiego spotkania jest naruszeniem niezależności NBP.

    Gdyby obietnice padające w rozmowie miałby zostać spełnione, to mielibyśmy z upolitycznieniem roli prezesa banku centralnego. Bo to prezes decydowałby czy pomóc rządowi czy nie, w zależności od tego jak ocenia rząd. A z drugiej strony politycy mogliby bardziej naciskać, wiedząc że prezes NBP ma kompetencje by im pomagać - przez drukowanie pieniędzy

    — ocenił Balcerowicz.

    Były szef NBP mówił, że dekadę temu szef włoskiego banku centralnego został zdymisjonowany za znacznie mniej oburzające zdarzenie.

    Balcerowicz bardzo krytycznie ocenił postawę Bartłomieja Sienkiewicza, którego zachowanie określił jako „skrajnie niekompetentne”.

    Bo jako zwierzchnik służb specjalnych powinien sobie zdawać sprawę z konsekwencji swojego działania. - To przejaw skrajnej niekompetencji

    — stwierdził prof. Leszek Balcerowicz.

    Odniósł się też do języka, w jakim dżentelmeni rozmawiają.

    Dla mnie to była rozmowa trzech facetów, którzy się licytują w swoim cynizmie, myśląc że to jest objaw męskości

    — drwił Balcerowicz.
  • @Astra
    Nierząd do wymiany to jasne, ale jednak jest istotne kto te rozmowy nagrywał czy minister Bondaryk, który się mści w ten sposób za dymisje i uszczuplenie prerogatyw ABW, czy agenci Rosji, kto? najlepsze wytłumaczenie tego fenomenu znalazłem w książce e-korupcja.pl - sądzę, że nierząd powinien natychmiast podać się do dymisji, potem Trybunał Narodowy, wyrok zgodnie z Ustawą z 1935 r. no i latarnia, pal, ponieważ szkoda na te swołocze kul, ich koszt + pluton egzekucyjny to także pieniądze polskiego podatnika.
  • @Kula Lis 62 11:11:25
    // Na str 67 raportu Sejmowej Komisji Śledczej jest m.in. zarzut składania fałszywych zeznań przez pana Belkę//

    To co się dziwić, że sami szydzą, iż istniejemy jako państwo jedynie teoretycznie... bezkarni i bezczelni.
  • @Astra widać już panikę w obozie PO.
    „Nie płacz Ewka…” Marszałek Kopacz w panice - mówi o „naruszeniu podstaw państwa polskiego”. I apeluje do opozycji: „Oczekuję nie tylko ataku na Platformę!” http://media.wpolityce.pl/cache/86/49/8649514b25735bfd4e4b613d9079bcd9.jpg

    Ważne jest dla mnie to, kto nagrywał te spotkania. Bo nie nagrywał dla transparentności, ale by uzyskać określony cel. Niestety – cena, jaką przychodzi nam płacić, to cena naruszenia podstaw państwa polskiego…

    — mówiła wyraźnie zdenerwowana Ewa Kopacz na krótkim spotkaniu z dziennikarzami.

    Marszałek Sejmu postanowiła… skrytykować opozycję za to, jak reaguje w sprawie afer taśmowych i podsłuchów z rozmów Belka-Sienkiewicz oraz Nowak-Parafianowicz.

    Patrząc na gorące głowy, które domagają się wszystkiego, zaapelowałabym do opozycji, by niezależnie, kto bierze w tym udział… Zastanówmy się wspólnie – jak ustrzec się przed tego typu historiami. Gdyby te rozmowy dotyczyły czegoś innego, to państwo musiałoby zapłacić wysoką cenę!

    — irytowała się Kopacz.

    I dodawała:

    Oczekiwałabym od opozycji nie tylko osłabiania PO i ataku na Platformę – ale to mogłoby się wydarzyć każdemu, kto by rządził…

    — oceniała.

    Zdaniem Kopacz w rozmowach widać… „troskę o państwo”.

    Nawet w dużych stacjach słyszałem, że czytając następne zdania pana ministra, przebija tam troska o państwo, a nie kpina. Polecam całość tego materiału… Jeszcze jedna rzecz – dlaczego dla mnie ważna jest kwestia, kto i po co to zrobił…

    — przekonywała.

    Wyraziła nadzieję, że premier Tusk wyjaśni wszystkie nieścisłości w tej sprawie.
  • @Astra
    Komisja śledcza to obecnie wyłącznie pudrowanie zgnilizny. Opozycja powinna dążyć do obalenia III RP/PRLbis!!!! http://media.wpolityce.pl/cache/81/88/81880191b73e10ea27520705500c22eb.jpg W Polsce zrujnowano wszystkie instytucje, od rządu, przez podejrzaną o manipulację Państwową Komisją Wyborczą, „niezależną” prokuraturę, sądownictwo do szkolnictwa i służby zdrowia. Wiara w to, że na tym oceanie hucpy i bezprawia komisja śledcza jest szlachetną wyspą, dającą gwarancję katharsis, lub choćby naprawę opresyjnej rzeczywistości, wygląda groteskowo.

    Żądanie powołania komisji jest działaniem zupełnie pozorowanym. Po pierwsze ten układ głosów w Sejmie wyklucza powstanie takowej komisji. Bo jak można żądać komisji na rok przed wyborami. Ale jeśli by nawet do takiego ewenementu doszło, to skład komisji śledczej do spraw „afery ch.jowej” (jak ją frywolnie ochrzczono w internecie) można sobie łatwo wyobrazić.

    PO – Stefan Niesiołowski PO – Paweł Olszewski PiS – Marek Suski PSL – Waldemar Pawlak SLD – Leszek Miller Twój Ruch – Janusz Palikot SP – Beata Kempa

    Przewodniczącym zostaje oczywiście Stefan Niesiołowski i mamy jasełka jak ta la la. Mogłaby ta komisja zdecydowanie przebić osiągnięcia komisji do spraw „afery hazardowej”, kiedy to jakby wyrwany z rysunków Mleczki, jej przewodniczący Mirosław Sekuła, przeprowadzał głosowanie z pustymi krzesłami, bo członkowie tego ciała mieli przerwę. Nawet z przesłuchania samego premiera Donlada Tuska, nie udało się zrobić widowiska na miarę oczekiwań opozycji.

    Tylko pierwsza komisja dotycząca „afery Rywina” przyniosła nikłe efekty. Jej atutem była widowiskowość, bo pierwszy raz ludzie władzy musieli się tłumaczyć publicznie. Jeśli chodzi o ukaranie winnych, tu już sukcesu trudno się dopatrzeć. Jedynym skazanym był sam Rywin, który śmiertelnie wystraszony wolał pójść do więzienia niż się wygadać z czegokolwiek. Zresztą w jego przypadku wyglądało to tak, jakby był obiektem prywatnej zemsty swojego rozmówcy, który go nagrał, a potem opublikował to na łamach własnej gazety, więc trudno tu mówić o sprawiedliwości. Konkluzja dochodzenia - z propozycją korupcyjną wysłała Rywina niezidentyfikowana „grupa trzymająca władzę”.

    Następne komisje były całkiem jałowym wytracaniem czasu.

    Ponadto przesłuchiwani nauczyli się, że albo mogą pleść trzy po trzy, albo odmawiać odpowiedzi, albo składać wyłącznie deklaracje polityczne, albo prostacko mataczyć, nie obawiając się żadnych konsekwencji.

    III Rzeczpospolita jest nie do naprawy. Zresztą co tu naprawiać, twór magdalenkowo – okrągłostołowy ma się bardzo dobrze. To właśnie tak ma działać. Systemem wartości ma być demoralizacja, normą rozkład tkanki państwa, a cwaniackie pasożytowanie „elyty” na społeczeństwie niepodważalną zasadą.

    Idea powołania IV Rzeczypospolitej: sprawiedliwej, uczciwej, demokratycznej, nieprzeżartej korupcją i kładącej kres rabowaniu Polaków przez inne nacje jest cały czas aktualna.

    Obalenie III RP. Odsunięcie szkodników ze szczytów władzy. Naprawa państwa. Do tego powinna dążyć opozycja, czyli PiS, a nie koncentrować na przedsięwzięciach pudrujących zgniliznę.

    autor: Ryszard Makowski
  • @Kula Lis 62 11:28:31
    Troska o państwo, co za bezczelna baba!
    Gdzie ta troska? w tym ich rechocie na jego temat?
    Zaczyna się... pranie mózgów..
  • @Kula Lis 62 11:43:31
    Pan Makowiecki ma rację, Komisja! wiadomo jaki będzie skład i wynik jej działań..
    Stwierdzam, podobnie jak on, że opozycję mamy do dupy!
  • Astra 11:45:14
    .
    Oooo
    8-)
    Dlaczego zrobilas sie taka oszczedna w komentarzach ?
    Obiecuje solenna poprawe i zadnych glupot czarnego humoru do Ciebie wiecej ...
    Daje rycerskie slowo pruskiego oficera .
    Okey ?
  • @Astra
    Pracowałem jak wiesz w Zatoce ponad 11 lat. Pytałem kapitanów tankowców takich do 150 tys DWT, bo tylko takie mogą przejść na Bałtyk przez Sund o koszt dzierżawy takich tankowców, wtedy koszt był do 300tys$ dziennie, dziś jest nadpodaż tychże, koszt to 200tys$ dziennie!!! Te niemoty, lebiegi podpisując umowę z Katarem nie mieli zielonego pojęcia co robią. Trzeba dodać, że tankowiec z Kataru płynie około 30 ni, każdy może sobie policzyć o jakich pieniądzach mówimy. Gdyby nie budowano falochronu a zastosowano system rozładunku na podwodnej boi lub pływających terminalach rozładowczych jak Litwa (ma dwa!)można byłoby już dawno zapomnieć o tej inwestycji, a za cenę falochronu wybudować kilka własnych tankowców.
  • @Astra
    Tusk złapany za rękę na kłamstwie w sprawie Amber Gold! Sierpień 2013 r.: „Sugestia, że mogłem mieć tajne dane jest nieprzyzwoita…” Belka: „Premier wiedział, że to piramida finansowa!” http://media.wpolityce.pl/cache/04/1a/041aed8088f2719d9794022b21bd3028.jpg

    W nagraniach, które tak mocno zelektryzowały opinię publiczną, warto zwrócić uwagę na wątek związany z ostrzeżeniem, jakie wobec premiera Tuska miał wystosować Marek Belka. Chodzi o aferę Amber Gold - prezes Narodowego Banku Polskiego zdradza Bartłomiejowi Sienkiewiczowi, że ostrzegał szefa rządu w tej sprawie na kilka miesięcy przed wybuchem afery.

    Belka potwierdził ten fakt również później, w rozmowie z radiem rmf fm, komentując ujawnione nagrania.

    CZYTAJ WIĘCEJ: Belka pogrąża premiera: „Wiedział, że Amber Gold to piramida finansowa!”

    Cofnijmy się do sierpnia 2013 roku. Premier Donald Tusk zaklina się wówczas, że nie miał żadnej wiedzy o aferze Amber Gold.

    Sugestia, że mogłem mieć tajne dane i uprzedzałem syna, jest, delikatnie mówiąc, niemądra, a nawet nieprzyzwoita

    — przekonywał Tusk, dodając, że opierał się wyłącznie na wiedzy dostępnej w mediach.

    Szef rządu zapewniał, że pomimo swojego stanowiska nie wiedział niczego więcej o nieprawidłowościach…

    W czasie, o którym rozmawiamy, a więc późną wiosną i wczesnym latem, żadna z informacji, jakie otrzymywałem, nie wykraczała poza to, o czym media informowały dość szeroko

    — mówił latem 2013 r. Tusk.

    Tusk złapany za rękę na kłamstwie? A jeśli nie on, to czy w poufnej rozmowie z Sienkiewiczem kłamał Marek Belka? Sypie się narracja obozu rządowego, oj, sypie…

    PRZECZYTAJ FRAGMENT STENOGRAMÓW POŚWIĘCONY AFERZE AMBER GOLD:

    Marek Belka: Ciekaw jestem, jak by to wyglądało u nas, gdyby sytuacja była podobna. Chociaż była podobna. Tylko jak to zawsze mówią, jaki kraj, taki terroryzm, więc jaki kraj, takie awantury. Młody Tusk się okazuje jest zatrudniony w firmie, k…., nie wiadomo jakiej.

    BS: OLT (Express - firma lotnicza Marcina P., właściciela Amber Gold – red.).

    MB: Nawiasem mówiąc, ja o tym nie wiedziałem. Ale kilka miesięcy przed faktem zadzwoniłem do Donalda i powiedziałem mu, że sprawa Amber Goldu jest dość poważna, że jest to piramida finansowa, ale poważniejsza ze względu na to, że oni są właścicielami tego szybko rozwijającego się OLT Express. Że będzie jakaś awantura z tym OLT Expressem, ale przeszło na tematy związane… Ja nie wiem, czy on nie myślał sobie, że ja wiem. Nie, skąd.

    Sławomir Cytrycki: On nie wiedział o tym.

    MB: No, to bardzo prawdopodobne. Natomiast, natomiast, wiesz, tu jest inna gra… Na przykład moje lotnisko im. Reymonta, czyli w Łodzi. Malutkie lotnisko, ch.. wie komu potrzebne, ale jest. Ale jeszcze nie aż tak bardzo niepotrzebne jak lotnisko w Gdyni. (…) Otóż to lotnisko, to lotnisko w Łodzi wisiało na tym OLT.

    BS: No tak, tak jak wisi… na WizzAirze i Ryanairze. (…) Wisi przecież na… (…) Dlatego my ich dotujemy pod stołem, żeby w ogóle był jakiś ruch lotniczy.

    CZYTAJ TAKŻE: „Dotujemy ich pod stołem…” Jeszcze jeden wątek nagrań: Sienkiewicz mówi o nielegalnym finansowaniu zagranicznych firm!

    To zresztą nie pierwsza sprawa, gdy słowa Tuska odbijają mu się czkawką…

    CZYTAJ TAKŻE: On to naprawdę powiedział! Donald Tusk po wybuchu afery taśmowej: „Dziś wszyscy przyzwoici ludzie w Polsce muszą zażądać natychmiastowej dymisji rządu!”

    lw
  • @Astra
    PEŁNY OBRAZ AFERY. Przeanalizowaliśmy stenogramy rozmów opublikowane przez „Wprost”. O czym rozmawiali prezes z ministrem przy wódeczce. http://media.wpolityce.pl/cache/79/84/79841ff493e8d5a5bac1eda82c2619b2.png Czy Donald Tusk próbował osłonić syna i kłamał mówiąc, że o aferze Amber Gold dowiedział się z mediów? Według Marka Belki, premier został przez niego ostrzeżony, że to piramida finansowa.

    W nagraniach ujawnionych przez „Wprost” ten wątek poruszany jest w rozmowie Belki z ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiejem Sienkiewiczem.

    Marek Belka: Ciekaw jestem, jak by to wyglądało u nas, gdyby sytuacja była podobna. Chociaż była podobna. Tylko jak to zawsze mówią, jaki kraj, taki terroryzm, więc jaki kraj, takie awantury. Młody Tusk się okazuje jest zatrudniony w firmie, kurwa, nie wiadomo jakiej.

    Bartłomiej Sienkiewicz: OLT.

    MB: Nawiasem mówiąc, ja o tym nie wiedziałem. Ale kilka miesięcy przed faktem zadzwoniłem do Donalda i powiedziałem mu, że sprawa Amber Goldu jest dość poważna, że jest to piramida finansowa, ale poważniejsza ze względu na to, że oni są właścicielami tego szybko rozwijającego się OLT Express. Że będzie jakaś awantura z tym OLT Expressem, ale przeszło na tematy związane…

    W dalszej części rozmowy Sienkiewicz wraca do zapaści budżetowej państwa. Istotą rozmowy jest to, że szef MSW prosi szefa banku centralnego o pomoc w zasypaniu dziury budżetowe. Dopytuje prezesa NBP o możliwość druku pieniędzy.

    MB: (…) konkretnie mówiąc, mamy zakaz finansowania przez Narodowy Bank Polski deficytu budżetowego. (…) To znaczy, że Belka (…) nie ma prawa zakupić bezpośrednio od Rostowskiego papierów wartościowych. Nie ma. (…) Co by to oznaczało? Ja bym od niego kupił papiery. Ja był mu dał złotówki, a on by je sobie wydał, czyli to byłoby zwiększenie deficytu budżetowego.

    Sienkiewicz nie daje jednak za wygraną.

    BS: Hm. Ale poza tym istnieje możliwość uruchomienia maszyn nieprzeznaczonych na wykup obligacji, tylko na zwiększenie ilości i masy pieniądza na rynku, tak?

    MB: (…) Otóż, gdyby się okazało w jakimś momencie, że minister finansów nie może sfinansować swoich potrzeb pożyczkowych, bo rynki odmawiają zakupu obligacji, polskich papierów, tak jak zrobiły to w przypadku Grecji, Irlandii i innych krajów. No bo uznały, że ten kraj jest niewypłacalny. (…) Wtedy – i to jest sens posiadania własnej waluty, a nie euro – wtedy bank centralny Polski może powiedzieć tak: „No, ja bym ewentualnie mógł kupić pewną ilość obligacji, może nie bezpośrednio na aukcji w Ministerstwie Finansów, ale na przykład w BGK lub PKO BP, czyli z czegoś, co formalnie jest niemożliwe”.

    Podczas rozmowy odbywa się także ordynarny handel stanowiskiem ministra finansów. Celem nadrzędnym jest niedopuszczenie do władzy PiS, która, według rozmówców „spowodowałaby odpływ inwestorów”. Ale niezbędna jest pomoc finansowa ze strony NBP.

    Bartłomiej Sienkiewicz: Mamy dupę pogłębiającą się na poziomie budżetu państwa (…) są sygnały, że idzie ku lepszemu, brakuje pieniędzy w budżecie, cięcia są niewystarczające. I mamy osiem miesięcy do wyborów. Jak zmniejszymy ten okres, to ten warunek jest bez znaczenia wtedy. I PiS ma 43 proc. w sondażu CBOS . Czyli, nie czarujmy się, idziemy w taki wariant, że tylko i wyłącznie ekonomika decyduje o ocenie stabilności kraju. Tylko wiemy, że to się skończy katastrofą, ponieważ zwycięstwo PiS-u oznacza ucieczkę inwestorów, pogorszenie się warunków finansowych…

    Marek Belka: No i…

    BS: (…) W związku z tym albo idziemy wariantem czysto finansowym i wtedy nie ma żadnego powodu, żeby uruchamiać tego typu rodzaju mechanizmy, albo jednak rozumiemy, że między polityką a stabilnością finansową państwa jest pewien związek, który w ostatnich latach w szczególnie mocno ujawnił się w Europie.

    MB: Dobrze. Podoba mi się ten sposób stawiania sprawy. Bo on dotyczy Polski, a nie tylko tzw. gospodarki czy jakiegoś tam…

    BS: Dokładnie. Ja się boję w tej sytuacji jednej rzeczy, że na to wszystko kolega Rostowski mówi „w życiu!”. „W życiu!”, bo to nam zdewastuje opinię, bo to jest niewykonalne, bo tego nie wolno robić. Ja już w to nie chcę wchodzić, dlaczego tak powie, bo to oddzielna sprawa, ale… No tak, no.

    MB: Dobrze. Po pierwsze, ja bym chciał mieć partnera, który się nazywa prezes Rady Ministrów, a nie minister finansów. (…) I ja wtedy mówię premierowi: „Bardzo dużo jest możliwe”. Mamy oczywiście tę pieprzoną Radę Polityki Pieniężnej, ale jesteśmy w stanie z nią zagrać. Ale wtedy moim warunkiem, excuse-moi, jest dymisja ministra finansów. Przychodzi nowy minister finansów, na razie nie muszę wam mówić, kto by mógł być, ale takie nazwiska i tacy ludzie są w kraju. I wtedy zrobimy to, co trzeba, żeby uniemożliwić, mówiąc krótko, aby kraj to zrozumiał.

    BS: To nie może się zdarzyć później niż osiem miesięcy przed wyborami.

    (…)

    MB: Mówiąc po prostu, jeśli w drugim półroczu gospodarka zdecydowanie nie przyspieszy, to będzie problem. To będzie być może konieczne tego rodzaju niestandardowe działanie. A wtedy trzeba serdecznie ze wszystkimi, jakby to powiedzieć, możliwymi tymi różnymi lanserami podziękować hrabiemu von Rostowskiemu i powołać technicznego, niepolitycznego ministra finansów, który znajdzie w banku centralnym pełne wsparcie.

    Teraz już wiemy, że rozmowa Belki, Rostowskiego i Cytryckiego odbyła się w lipcu 2013. Informacja o możliwej dymisji ministra finansów pojawiła się w mediach po raz pierwszy miesiąc później, napisał o niej Newsweek. Do dymisji doszło w listopadzie 2013. To był warunek konieczny do jeszcze jednej sprawy, o której mowa w nagranych rozmowach. Belka w zamian za pomoc zażądał zmiany ustawy o NBP.

    SC: Dlatego powinieneś wcześniej zrobić zmianę w ustawie o NBP.

    MB: Tak, bardzo ważna sprawa.

    SC: Rostowski tego nie zrobi…

    MB: Mogę to zrobić tylko z Tuskiem.

    (…)

    BS: Macie projekt tej ustawy?

    MB: No raczej. Wszystko jest, w ministerstwie. Tam są wytrychy… (…) jak ja bym miał sygnał od premiera, że mogę tam wstawić to, co będzie trzeba, to wstawimy, różne rzeczy, które umożliwiałyby mi…

    (…)

    SC: Czemu macie problem? Że Tusk zrzucił to na kontakty Rostowskiego, doradców.

    MB: Ja mu się zresztą nie dziwię, on się na tym nie zna. Natomiast Rostowski sprawia wrażenie, że panuje nad wszystkim. […] On ma tych problemów takich typu, tam wiesz, Smoleńsk, kurwa, jakieś pierdoły.

    SC: Co ma wspólnego Rostowski ze Smoleńskiem?

    MB: No nic, ale ma Tusk. […]

    Pod koniec maja 2014 roku do Rady Ministrów wpłynął projekt założeń nowelizacji ustawy o NBP. Na posiedzeniu rządu zaprezentuje go minister Mateusz Szczurek, następca zdymisjonowanego w ubiegłym roku Rostowskiego. W 2013 roku NBP wpłacił do budżetu państwa 5,3 mld zł. W 2012 było to z kolei 8,2 mld zł.

    W dalszej części ujawnionych stenogramów czytamy, jak Marek Belka stawia swoje warunki w zamian za pomoc rządowi. Przede wszystkim chce powołać Radę Ryzyka Systemowego. Powołaniu rady przeciwny był Rostowski, ponoć ambicja nie pozwalała mu zgodzić się, aby w takiej radzie być zastępcą prezesa NBP. To kolejny argument Belki za jego odwołaniem.

    MB: Ja nie mam żadnego problemu, ja w jakiejś radzie mogę być zastępcą, bo ja mam naprawdę długiego chuja, a on nie ma. I w związku z tym musi go sobie sztukować. I to jest problem.

    W dalszej części rozmowy szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz pokusił się o wyjątkowo szczerą analizę nastrojów społecznych w Polsce. W ocenie Sienkiewicza rząd PO nie przetrwa dłużej niż do 2015 roku.

    Bartłomiej Sienkiewicz: Moim zdaniem w 15 będzie po herbacie. W 15 się można rozejść. (…) Potrafię te sygnały rozkładu widzieć, zanim one następują. One jeszcze nie następują, wbrew pozorom. Ale jeśli tak się zdarzy, to już nie będzie odwrotu. (…) Albo ludzie poczują, że nastąpiła pewna zmiana, bo jak ja poznaję ten proces, to jest tak: […] budujemy drogi, bla, bla, bla […], ale to już kompletnie nie działa. Dlaczego nie działa? Bo przeciętny Kowalski patrzy na te autostrady, estakady, na ten dworzec, na cokolwiek innego…

    Marek Belka: Bo to się, kurwa, należy po prostu.

    BS: Bo jego podstawowe pytanie jest: a co ja z tego kurwa mam?! Gdzie jest ten pieniądz u mnie w portfelu? A nie że ma wypierdolonego orlika przed oknami, bo on ma w dupie tego orlika, podobnie ma tę autostradę w dupie! Bo dla niego jest pytanie o efekt rozbudzonych aspiracji, jak się rozbudziło aspiracje, to są pewne konsekwencje. Najpierw są takie aspiracje, aby państwo było bardziej umyte i bardziej przypominało to, co ma na Zachodzie albo co sobie wyobraża. A potem się aspiracje przesuwają do własnego portfela. I jest pytanie, co ja z tego mam. Więc centralny problem polityczny, jaki jest przed nami, to problem 14 roku i portfela Kowalskiego. Koniec kropka. To się da jakoś zarządzić na poziomie jakichś działań moim zdaniem, takich gdzie… Nie finansowych, to znaczy jest kupa rzeczy, które ludzi wkurwiają, szkodzą im, są absurdalne, bo to państwo jest źle skonfigurowane. To się da jakoś tam przeprowadzić. Ale nie ucieknie się od – prawdę mówiąc – od pieniędzy, i to nie jest kwestia za dwa lata, to jest kwestia przyszłego roku.

    Według Sienkiewicza „ludzie nie są w stanie poczuć zmian w okresie sześciu miesięcy czy ośmiu”. Dlatego jakiekolwiek ryzykowne operacje finansowe nie powinny być według niego przeprowadzane w roku wyborczym.

    BS: (…) liczenie na to, że się jakaś Platforma, która jest dość dziwnym tworem, zepnie się w roku wyborczym, to jest po prostu proszenie się o kłopoty. To jest odmeldowanie się na własne życzenie. Takie rzeczy się rozstrzyga rok przed rokiem wyborczym, a nie w roku wyborczym. Czy ustawa o NBP by to ułatwiała?

    MB: Ułatwiałaby, tak. Ułatwiała. (…) Tylko że po prostu ja muszę mieć instrumenty, żeby na przykład objeżdżać Radę Polityki Pieniężnej.

    A w jaki sposób prezes Narodowego Banku Polskiego wyobraża sobie „objeżdżanie” Rady Polityki Pieniężnej.

    Marek Belka: Są pewne rzeczy, w których oni mogą jeżeli nie przeszkodzić, to mogą robić jakąś awanturę. […] Żeby była jasność, dla części członków Rady Polityki Pieniężnej problemem nie jest premier i nie jest Platforma oczywiście, tym bardziej. Nazwisko tutaj padło, nie tylko jedno…

    Przypomnijmy, że w tej rozmowie padło już nazwisko Jacka Rostowskiego, który według Marka Belki mógłby się nie zgodzić na deal między rządem a NBP.

    Sienkiewicz jest rozczarowany, ze poszczególne instytucja państwa, np. CBA czy Urząd Kontroli Skarbowej działają bez porozumienia ze sobą. Wyraz temu szef MSW daje w zdecydowanych stwierdzeniach.

    BS: Państwo polskie istnieje teoretycznie. Praktycznie nie istnieje, dlatego że działa poszczególnymi swoimi fragmentami, nie rozumiejąc, że państwo jest całością. Tam, gdzie państwo działa jako całość, ma zdumiewającą skuteczność. Tylko jakoś nikt nie chce korzystać z tej…

    MB: Nie ma kultury współpracy instytucji.

    BS: Dokładnie. Jak się ją wymusza różnymi gestami, takimi, śmakimi, to się okazuje, że można dostać jakieś przyzwoite narzędzia.

    Marek Belka rewanżuje się rozmówcy i także opowiada o ty, co go gryzie. Otóż zmartwieniem szefa NBP są banki zagraniczne.

    MB: (…) w Polsce dwie trzecie banków jest we władaniu zagranicznym. To nie jest tak, że ja robię z tego jakiś problem typu PiS-owskiego, wiesz suwerenność, srelność. Dodam, że myśmy per saldo na tym zyskali. (…) Tylko że oni są w kryzysie. Część z nich już, proszę ciebie, poszła na ulicę. Te mamusie banków polskich już są przecież skurwione. (…) I naraz bank, któremu po prostu nie można niczego zarzucić. Świetnie prowadzony bank, zarówno Rabo, jak i BGŻ, jest do sprzedaży. Ten bank jest na sprzedaż. Oczywiście, problem jest, czy ktoś od niego tego Rabobanka kupi, ale uważam, że Polska nie może pozwolić, żeby kawał polskiego państwa, bo BGŻ to nie jest tylko kawał systemu bankowego, to kawał państwa, żeby po prostu poszedł w ręce jakiegoś, znów nie wiadomo, inwestora. Należałoby wypowiedzieć się ustami premiera lub ministra finansów (…) że każda taka zmiana musi być zaakceptowana przez państwo.

    BS: To dlaczego tego nie chcą powiedzieć?

    MB: Bo minister finansów jest przeciwny temu. Natomiast albo Donald nie wie, jakie to jest ważne, albo się też boi.

    Belka już do końca rozmowy narzeka na bezradność państwa polskiego.

    MB: Minister finansów nie ruszy palcem. Dla szefa Komisji Nadzoru Finansowego najważniejsze jest, aby jego dupa była kryta.

    Szef NBP sugeruje, że BGŻ mógłby zostać przejęty przez Polskie Inwestycje Rozwojowe. Ten sztandarowy program rządu Sienkiewicz bombarduje jednak bezlitośnie.

    MB: Polskie Inwestycje Rozwojowe są, niestety, jak to się górnolotnie nazywa i bardzo eufemistycznie… Ich po prostu nie ma. To chuj, dupa i kamieni kupa.

    Ostatnim wątkiem rozmowy między Belką i Sienkiewiczem w upublicznionych stenogramach jest sprawa Biura Ochrony Rządu.

    BS: (…) Kłopot polega na czymś innym. Nie polega na bieżącym zarządzaniu, ale chodzi o instytucję, której się nikt nie dotykał przez lata. (…) Niech to zostanie między nami, ale odebrałem 15 telefonów od wszystkich najważniejszych ludzi w tym kraju, żebym broń Boże nie robił krzywdy, więc mam wykręcone ręce. I zbieram za ewidentne wpadki formacji. (…) Gdybym był ministrem spraw wewnętrznych na początku czteroletnich rządów, toby to wyglądało inaczej, ale ja nie bardzo mogę sobie pozwolić na głębokie reformy w służbie, od której dyskrecji zależy wiele, he, he, istotnych decyzji w tym kraju na kwartał przed wyborami, bo to jest samobójstwo, he, he.

    Analizę kolejnych nagrań opublikujemy wkrótce.
  • @Max von Stirlitz 11:53:43
    Zrobiłam się oszczędna, bo Kula Lis daje takie komentarze, które właściwie komentarza nie potrzebują...

    //Obiecuje solenna poprawe i zadnych glupot czarnego humoru do Ciebie wiecej ...
    Daje rycerskie slowo pruskiego oficera .//

    :)))))))))))))))
  • @Kula Lis 62 12:19:37
    //SC: Co ma wspólnego Rostowski ze Smoleńskiem?

    MB: No nic, ale ma Tusk. […]//
    ........................................

    //MB: (…) w Polsce dwie trzecie banków jest we władaniu zagranicznym. To nie jest tak, że ja robię z tego jakiś problem typu PiS-owskiego, wiesz suwerenność, srelność.//

    No właśnie... jaki problem? suwerenność... dla Belki?
  • @Astra co Ty na to? Pozdrawiam.
    Sęk w tym że gdyby to była Rosja to znaczyłoby, że Polska faktycznie nie istnieje a jej służby (kontrwywiad) to pasożyty biorące za nic pensje i nic nie wiedzące! Ci panowie jednak coś robią - Dlatego to najmniej wiarygodna hipoteza - bardziej prawdopodobne że to zemsta kogoś związanego kiedyś z PO i mającego sporo znajomych (do dziś) w PO lub Niemcy wzgl. CIA lub ... same polskie służby, mające dość Nikodemów Dyzmów! Bo czasami służby specjalne politykują w własnych krajach. Jakby nie było ludzie PO mają pewnie teraz portki pełne ze strachu: Kto i co jeszcze ma nagrane?! Tyle afer i nie wiadomo z której strony atak! To nie opinia publiczna tak naprawdę miała się dowiedzieć o tym, co napisał i opublikował "Wprost", lecz ta druga grupa w tej samej bandzie. Te nagrania to przekaz dla tych, którzy go zrozumieli.Nie będziecie słuchać, koniec z waszą władzą, w wasze miejsce zainstalujemy innych, bardziej posłusznych. Tusk, jak zwykle, wyjdzie z całego zamieszania obronną ręką. Nie takie rzeczy się już w Polsce działy (ze Smoleńskiem na czele), a nic władzy Tuska nie pozbawiło. Nowa afera taśmowa też nie - przynajmniej nie natychmiast. Tusk w końcu odda władzę, ale nie na skutek rewolucji, tylko znużenia - swojego, lub Polaków. Gdyby Polacy z jakiegoś powodu mieliby wychodzić na ulice – tak jak np. Węgrzy przed epoką Orbana – to już dawno by wyszli. Polacy jednak są, po pierwsze – obojętni, a po drugie – o klasie politycznej i tak mają jak najgorsze zdanie. To, że ktoś nagrał bluzgających i handlujących stołkami polityków miałoby nagle skłonić Polaków do buntu przeciw władzy i systemowi III RP/PRLbis? Nie bądźmy śmieszni. To tylko taka "przykra sprawa", jak powiedział Donald Tusk. Politycy, ministrowie, dziennikarze, całe to towarzystwo w gruncie rzeczy jest zbiorowiskiem kukiełek, które są sprawnie pociągane za sznurki. Afera z taśmami moim zdaniem ma stanowić klasyczny przykład dyscyplinowania. Wydarzyło się coś, co wyraźnie było nie po myśli ludzi służb - rzeczywistych zarządców krajem nad Wisłą. Tusk od dawna jest figurantem i doskonale o tym wie. Rządzi pałac namiestnikowski i jego otoczenie. Po co pozbywać się figuranta? Wystarczy od czasu do czasu mu przypomnieć, co mu wolno a czego nie. Powinien zrozumieć. Bez wątpienia to robota starych WSIokow,którzy w pałacu pod żyrandolem znalazły swoje gniazdo. Świetnie, że te podsłuchy ujrzały światło dzienne, przynajmniej ci, którzy jeszcze "śpią", czegoś się o państwie Tuska i Komorowskiego dowiedzą. Chodzi jednak o to, by patrzeć na to, jak na wojnę w łonie jednej mafii - i uważnie obserwować, co z tego wyniknie.
  • @Astra 11:50:32
    Kluczowe osoby w jednym z... powiedzmy 50 najważniejszych państw świata są nagrywane bez przerwy przez różne służby. I prawdopodobnie sporadycznie przez dziennikarzy. Ja bym nie lamentował, że "ktoś musi mieć siły i środki w tej szeroko zakrojonej operacji". Nie zdziwiłbym się, jakby tę samą rozmowę nagrywały różne ekipy, bez wiedzy o sobie nawzajem, a później jeszcze jedne służby lub koncerny mogą się dzielić nagraniami z innymi. Podczas prywatnej rozmowy w knajpie, przy wódce, politycy powinni sobie z tego zdawać sprawę. Natomiast zadaniem dziennikarzy, jeśli wejdą w posiadanie takich nagrań, jest ich publikacja. Ale zawsze warto zadać pytanie, dlaczego teraz, dlaczego po trochu, ile jeszcze ? oto jest pytanie.
  • @Astra
    Kwaśniewski przyczaił się w Jordanii. Czy wróci dopiero wtedy, gdy ucichnie sprawa willi w Kazimierzu? http://media.wpolityce.pl/cache/82/e3/82e35cef951f44e94264477d2eb467df.jpg waśniewski zaszył się w Jordanii - donosi „Fakt”. Czyżby były prezydent tak bardzo przestraszył się zarzutów dotyczących jego majątku?

    W ubiegłym tygodniu były szef CBA Mariusz Kamiński podczas tajnego posiedzenia Sejmu przedstawił posłom dowody na posiadanie przez Kwaśniewskich nielegalnych źródeł dochodu, czego dowodem ma być m.in. willa w Kazimierzu.

    Treść przemówienia byłego szefa CBA zrobiła na posłach tak wielkie wrażenie, że nawet politycy koalicji rządzącej głosowali za odrzuceniem wniosku o uchyleniu Kamińskiemu immunitetu. Jolanta Kwaśniewska wydała w tej sprawie lakoniczne oświadczenie, a jej mąż nabrał wody w usta. Mało tego, jak donosi „Fakt”, wyjechał do Jordanii. Tabloid przypuszcza, że zarabia tam pieniądze. A to były prezydent uwielbia robić. Wiele kontrowersji budzi zasiadanie przez niego w różnych nadzorczych. Kwaśniewski pracuje jako doradca w należącej do bliskiego współpracownika Wiktora Janukowycza firmie gazowej Burisma Holding. Doradza również miliarderowi Janowi Kulczykowi, za co - jak ustaliła „Gazeta Wyborcza” - inkasuje ok. 52 tys. miesięcznie.

    Oprócz tego otrzymuje 6 tys. zł jako były prezydent i 12 tys. zł na prowadzenie biura. Do tego dochodzą honoraria za wykłady.

    W kontekście ostatnich wydarzeń można odnieść wrażenie, że Kwaśniewski właśnie w Jordanii postanowił przeczekać zamieszanie wokół jego majątku. Czyżby szukał sobie miejsca na ziemi, gdzie nikt go nie będzie wypytywał o willę w Kazimierzu?

    bzm/”Fakt”
  • @Kula Lis 62 12:55:04
    //Gdyby Polacy z jakiegoś powodu mieliby wychodzić na ulice – tak jak np. Węgrzy przed epoką Orbana – to już dawno by wyszli. Polacy jednak są, po pierwsze – obojętni, a po drugie – o klasie politycznej i tak mają jak najgorsze zdanie.//

    Kulo Lisie... to co się stało z Polakami?
    Dlaczego stali się obojętni?
  • @Astra 22:43:05
    Policja na całym świecie ma numery identyfikacyjne. Kto to jest? Policjanci czy oprychy?
  • @Astra 13:17:44
    http://wirtualnapolonia.files.wordpress.com/2013/08/za-wszystkim-stoja-zydzi.jpg
  • @Astra
    Bartłomiej Sienkiewicz milczy jak grób. Ale syn wie swoje: Źli ludzie chcą uderzyć w tatę: „Nie oddamy niczego. Mam nadzieję, że chciwi dziennikarze nie staną na drodze ku lepszej Polsce” http://media.wpolityce.pl/cache/1a/43/1a438bc71b6cc541175a3cb27b4097f1.jpg Polityczna pozycja ministra Bartłomieja Sienkiewicza słabnie z minuty na minutę. Szef MSW milczał przez cały weekend, czekając na to, co powie Donald Tusk na poniedziałkowej konferencji prasowej. Nie było więc ani dymisji, ani przeprosin, ani komentarza.

    Nic dziwnego, że opozycja natychmiast złożyła wniosek o odwołanie ministra. Co ciekawe, w obronie Sienkiewicza stanął… jego syn. Młody Sienkiewicz postanowił odnieść się do sprawy na swoim profilu na Facebooku. Publikujemy w całości jego wpis:

    Nie oddamy niczego. Właśnie jestem po ‘lekturze’ 3godzinnego dokumentu opartego o dzienniki Alastair Campbell’a i mogę śmiało powiedzieć, że media to najgorszy rynsztok- w całej rozmowie nie ma nic ani nielegalnego ani skandalicznego- jeśli się ma odpowiednio dużo mózgu by zrozumieć wypowiedzi w kontekście. Rozdmuchana historia, zaprezentowana fałszywie jakby to była kolejna afera typu Rywina czy Orlenu. A prawda jest taka, że to tylko wycinek z prawdziwej polityki plus kilka personalnych opinii wyrażonych niepublicznie i tym samym- niereprezentatywnych dla poglądów i motywacji zutylizowanych przy realnej pracy zarówno Belki czy taty. Media są znudzone PO i wolą później nadawać z tonącego okrętu, którym byłaby Polska rządów PiS. Jeśli według opozycji (przekomiczne swoją drogą) „chuj dupa i kamieni kupa” to podstawa do dymisji, to tylko świadczy o tym, jak w sumie jest mało ‘haków’ na aktualny rząd. I mam nadzieję, że ani podsłuchy, ani zakłamani przeciwnicy polityczni, ani chciwi dziennikarze, nie staną na drodze ku lepszej Polsce. Ale może pokładam zbyt dużą wiarę w ludziach…

    — napisał syn ministra.

    No tak, wszystkiemu winni chciwi dziennikarze, a wytłumaczenie to straszenie powrotem PiS do władzy. Oj, pojętnym uczniem jest młody Sienkiewicz… Ps. Odnoszę wrażenie graniczące z pewnością, że autorem tego wpisu jest sztab doradców i fachowców od PR po całonocnej naradzie a nie młody "Sienkiewicz..."
  • @Kula Lis 62 13:09:38
    Oj, oj! Czyżby dlatego, że do Izraela jeno kic kic?... ...NO NO ZACZYNA SIĘ ROBIĆ KLAROWNIE, BO OJCIEC IZAAKA STOLZMANA JUNIORA KWAŚNIEWSKIEGO BYŁ ZBRODNICZYM ŻYDEM CHAZARSKIM, WIEC ŻYD SZUKA MIEJSCA W ŻYDOWSKICH STRONACH....(celowo z dużej litery by dotarło wszystkim do głów)
  • @Astra CHAZARSKI "DYSPOZYTOR" DAŁ GŁOS! Zaczęło się udupianie sprawy.
    Seremet bez zaskoczeń: Śledczy sprawdzą nagrania i ich pochodzenie, sprawa Nowaka podejrzana, a Belka z Sienkiewiczem nie złamali prawa(SIC!!!, to było do przewidzenia!) http://media.wpolityce.pl/cache/25/89/2589274db00d86ada231db74eb0f5a82.jpg Prokurator Generalny Andrzej Seremet na krótkiej konferencji prasowej poinformował o tym, jakimi sprawami - w kontekście afery taśmowej - zainteresowali się śledczy.

    Kwestia numer jeden to ewentualna odpowiedzialność osób, które dokonały podsłuchu.

    Zakładanie podsłuchów jest nielegalne i karalne przestępstwem. Warunkiem do wszczęcia postępowania jest złożenie wniosku przez osobę pokrzywdzoną. Takiego wniosku jeszcze nie otrzymaliśmy

    — mówił Seremet.

    Drugi wątek to rozmowa Andrzeja Parafianowicza ze Sławomirem Nowakiem.

    Z treści tych rozmów wynika możliwa odpowiedzialność – pan Parafianowicz twierdził, że podjął działania zmierzające do zablokowania jakiegoś postępowania karno-skarbowego, a także zadeklarował pomoc, powołując się na wpływy osoby kierującą organami skarbowymi

    — mówił prokurator generalny.

    Zapowiedział również, że zwróci się do „dysponenta taśm”, bowiem nagrania są dowodem rzeczowym, który należy gruntownie przeanalizować.

    Dopiero w świetle oceny tych rozmów w takim kontekście mogą się pojawić nowe wątki, które przełożą się na wszczęcie postępowania również w innym zakresie

    — mówił Seremet.

    Wreszcie trzeci wątek, czyli rozmowy Sienkiewicza z Belką. Seremet przyznał, że śledczy nie dopatrzyli się w tej rozmowie złamania prawa. Dodał jednak, że to jedynie wstępne postępowanie.
  • @Astra
    Od kiedy Seremet jest konstytucjonalistą? Prokurator generalny jest od tego żeby zbadać sprawę a nie wyrokować!
  • @Kula Lis 62 14:12:07
    Zawsze twierdziłam, że żydzi to tchórze, a my ich demonizujemy...
    To towarzystwo należy z Polski wyprosić, bo niszczą nas gdziekolwiek mogą.
    Przecież Belka to jego człowiek, jest jeszcze nietykalny, tak mu się wydaje.. beczelny cynik, który szydzi "suwerennosć, srelność".
    Ten to niech wypada do USA i swoich kolesiów z klubu!
    Przeraża mnie natomiast ta obojętność Polaków o której piszesz, bo ja się zgadzam z Twoją opinią.
    Przecież nikt tego za nas nie zrobi, to nie jest takie niemożliwe, jak chcą nam wmówić... zrobić porządek we własnym kraju..
  • @Astra
    PEŁNY OBRAZ AFERY. Sławomir Nowak tonie i dobrze o tym wie: „Jak przychodzą z intencją dojebać, to jesteśmy ugotowani”. Przeczytaj analizę stenogramów. http://media.wpolityce.pl/cache/f4/a1/f4a116ecf74b00628f0cbc07e55f7e32.jpg Sławomir Nowak pogrąża się coraz bardziej. Sprawą jego sfałszowanych oświadczeń majątkowych zajmuje się już sąd, a stenogramy z rozmów z Andrzejem Parafianowiczem udowadniają, ze były minister transportu w rządzie Tuska ma wiele do ukrycia. Andrzej Parafianowicz, to ważne - jest byłym wiceministrem finansów, byłym głównym inspektorem informacji finansowej, ale jak wynika z rozmów wciąż ma w kręgach finansowych spore wpływy. Zapewne na nie liczy Sławomir Nowak informując go, że urząd skarbowy zaczyna kontrolować jego żonę.

    SN: I chcą ją trzepać. Cały 2012 r. Chcą najpierw wziąć rachunek bankowy […] Mam nadzieję, że to dotyczy tylko jej działalności, a nie będą chcieli crossować tego z moim rachunkiem. […] Bo ona jedzie od paru lat na stracie, potężnej.

    AP: Ja to wszystko wiem… ale… bo ja z urzędu kontroli skarbowej, to już odkryliśmy bardzo dawno. UKS, komputery wyrzuciły […]. Zablokowałem to… (…)

    SN: Widocznie tak [się] musiało zmienić, bo w moim postępowaniu, w tym zegarkowym, przyszła laurka z urzędu, że super, wszystko jest OK. A teraz wchodzą do mnie z kontrolą. Już moi prawnicy są zdumieni. Mówią: dziwna sytuacja. (…) Najgorszy scenariusz dla mnie jest taki, kurwa, że w całym tym moim bałaganie jeszcze zaczną z nas robić, kurwa, nie wiem, oszustów, czy ludzi…

    AP: A jak! No oczywiście!

    Nowak zdaje sobie sprawę, że może mieć kłopot z brakiem dochodów wykazywanym przez jego żonę.

    SN: A powiedz, co w najgorszym wariancie mi grozi za takie rzeczy?

    AP: To zależy, co znajdą…

    SN: Powiedzą, że nie wykazywała dochodów, a miała wpłaty na konto.

    AP: To każą dopłacić. Jeśli będzie grubo, to mogą zrobić postępowanie karnoskarbowe.

    SN: To nie są wielkie pieniądze – 50 tys.

    AP: To raczej nie o kwotę [chodzi], tylko o styl niedopłacenia, rozumiesz, nie? I to co mówisz. Że sam fakt możesz ocenić jako gapiostwo, leciutko zachachmęciłem. […] Nie no, panie, co to jest? To jest czysty bandytyzm. Rozbój w biały dzień. […] I później się szarpiesz przez lata… [dłuższa chwila ciszy] Jaką mają intencję, czy to jest rutynówka czy zadaniowa? Bo jak zadaniowa, to cię rozjebie.

    SN: Kurwa. (…) Oni dobrze wiedzą, kogo kontrolują.

    AP: Wiedzą tak?

    SN: Moim zdaniem wiedzą, tak. (…) Wiesz jak to było przed 2011, kiedy nie było kas fiskalnych, paragonów […] I faktem jest, że też trochę w tych oświadczeniach moich tam wpisywałem raz oszczędności. Tak naprawdę nigdy się tym nie zajmowałem za bardzo. I spod dużego palca raz 100, raz 80 wpisałem. […] Inna sprawa, że obrót jest na tym naszym gabinecie, więc cały czas te pieniądze są w obrocie. Ale jak się patrzy w kwity, to mój znajomy księgowy na to patrzył, to kurwa, to oni się będą szli dojebać. Jeszcze wiesz, jest tak, że czasami się z tego samochodu leasingowanego korzysta też do celów prywatnych. (…) Jak przychodzą z intencją dojebać, nie, to jesteśmy ugotowani. Ja mam teraz tak w domu […] autentycznie [się] o nią boję, kurwa, dzisiaj. Lecę do Gdańska na wieczór, żeby tam trochę z nią posiedzieć, bo ona jest po prostu przerażona. „Wsadzą mnie do więzienia, kurwa”.

    Nowak zdaje się uzyskać w tej rozmowie to, czego chciał, zapewnienie, że Parafianowicz postara się uzyskać informacje o kulisach kontroli żony Nowaka jednej z urzędniczek służb skarbowych.

    AP: […] Mówię, będzie Gośka, to wezmę na stronę i zapytam, czy ona wie… Zna kontekst, co [jej] przyszło do głowy… […] W losowaniu, analizy czy z donosu, wiesz… […]

    AP: Słuchaj, tak jak mówię, próbuję się dowiedzieć od Gośki, skąd to się wzięło. Jeśli wie. Bo wtedy będzie można pomyśleć, czy w ogóle jest… pole do rozmawiania z tym dyrektorem […].

    Parafianowicz z Nowakiem rozmawiają także o sprawach energetycznych. Parafianowicz jako członek zarządu PGNiG narzeka, że jego pozycja jest niepewna przede wszystkim ze względu na wątpliwości i kontrowersje związane z dostawami katarskiego gazu.

    AP: Mówię ci, jest co robić, tylko że nas za chwilę wymiotą za kaftan.

    SN: Dlaczego?

    AP: A gdzie rozładować tankowce?

    SN: No, no, w Świnoujściu [tam powstaje terminal LNG – red.], nie?

    AP: A jest?

    SN: No są […] trochę opóźnienia. […]

    AP: Oni [poprzednicy – red.] podpisywali takie niekorzystne umowy, co pozwala Włochom [firmie stojącej na czele konsorcjum budowy LNG – red.] się bezkarnie opóźniać. (…) Wiadomo, że nie zdążą. (…) Kurw Oni teraz mówią o jesieni 2015, a na mieście mówią coś o 2017. […] No i wiesz… Ale tego się nie udaje ustalić [kiedy będzie gotowy terminal LNG – red.], bo jak będziesz wiedział na sztywno, że to już na pewno, to można z tymi Katarczykami jakoś gadać. Ale co, co mu powiesz?

    W rozmowie w restauracji „Sowa i przyjaciele” uczestniczył także emerytowany komandos Dariusz Zawadka, który kierował spółką doradczą Grupa GROM powołaną przez gen. Petelickiego.

    Dariusz Zawadka: Nawet chciałem z nim jakoś pracować. […] A ja tam potem byłem prezesem w tej spółce, […] Tak naprawdę ja byłem figurantem. Jak ja bym wziął w leasing te wszystkie samochody, to do dzisiaj bym zasuwał za darmo. Przecież nigdy by tego nie spłacili. Z czego? Ta spółka nigdy nie przynosiła dochodu. […] To przecież tam, tam Rychu [Ryszard Krauze – red.] dawał kasę na to, a ja praktycznie nie wiedziałem, co to jest weksel, ja podpisywałem weksel na tą kasę. (śmiech) Musiałbym… Z którego kraju nie ma ekstradycji?

    Sławomir Nowak: Z Izraela chyba?

    Rozmowa to także wątki towarzyskie. Np. kupno prezentu dla ówczesnego rzecznika rządu Pawła Grasia, do którego nie pałają sympatią. Jedną z sugestii jest, że zrzucą mu się na zegarek. Złośliwość?

    SN: Ale jakąś ściepę robimy na prezent dla Grasia?

    AP: Ma policzyć koszt tego i zrzutę zrobimy.

    SN: Całą imprezę?

    AP: Tak, i prezent z tego kupić.

    SN: Jakiś porządny zegarek.

    AP: Tak, coś mu kupić, kurwa.

    DZ: Od razu z urzędnikami z urzędu skarbowego, od razu go tam rozliczą. […]

    Nowak jest wyczerpany psychicznie, widać to po kolejnym fragmencie stenogramu.

    SN: Teraz, kurwa, wszystko wiem, to się wszystko, kurwa, kiedyś, mam nadzieję, pozytywnie dla mnie skończy. Będę mógł być doradcą od oświadczeń majątkowych.

    DZ: Ale to jest prawda, no kurwa, pan Janusz zapomniał samolotu wpisać.

    SN: Nie, no to są jaja, Hofman, kurwa, 100 tys. na przelewach, wszystko udokumentowane i prokuratura mówi „sorry”, nie wszczyna, odmawia. To są jaja kurwa. Co za kraj, ja pierdolę. Moja sprawa była skręcona w Prokuraturze Generalnej. To już nawet nie intuicja, a wiedza już. (…) Dlatego boję się, że oni chcą doprowadzić do końca efekt zniszczenia.

    Mimo nerwów Sławomir Nowak to jednak bardzo towarzyski facet. Dlatego chętnie wymienia osoby zaproszone na imprezę u Grasia i listę komentuje we właściwy sobie sposób.

    Sławomir Nowak: Winnicki, Zawadka [Dariusz Zawadka, były szef GROM – red.], Chojnicki, Niedziela, Wyrobiec, Pawełek, Ważniak, Milaczanowski, Szymański, Władek Kosiniak [minister pracy – red.], Ela Bieńkowska [wicepremier i minister infrastruktury – red.], Parafian [Andrzej Parafianowicz, były wiceminister finansów – red.], Krzysiek Klimek [szef Biura Ochrony Rządu – red.], Staszek Trzciński, Ćwiąkalski [Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości – red.], Chmielowiec, Mazgaj, Karpiński [Włodzimierz Karpiński, minister skarbu – red.], Jarek Markowski, chyba Makowski, Karasinowicz, Bieniek [gen. Mieczysław Bieniek – red.], Hajdarowicz [Grzegorz Hajdarowicz, właściciel m.in. „Rzeczpospolitej” – red.], rzecznicy służb, trochę z kancelarii, Cichy też nie przyjaciel, a Igor, wiadomo, ha, ha, ha. Kto jeszcze powinien być u Grasia? Z kim on się naprawdę lubi, przyjaźni i tak dalej od lat. Wojtunika tu nie było.

    Panowie Zawadka, Parafianowicz i Nowak rozmawiają także na temat Jacka Rostowskiego, byłego ministra finansów.

    SN: On się zachowywał jak arystokrata europejski. Mówił po angielsku lepiej niż wielu Anglików, po francusku lepiej niż wielu Francuzów. On się nie pierdolił tym. Bardzo go szanowali, nie lubili go, ale bardzo szanowali. […] Ale jak go widziałem parę razy w tych sytuacjach międzynarodowych, w Brukseli to, kurwa no, on ma to coś. (…) Ja z Vincentem zawsze miałem świetne relacje, do dziś mamy świetnie relacje, gadamy, spotykamy się itd. Nawet ostatnio mnie wziął i mówi: „Chcę do PE startować. Musisz mi pomóc”. OK, zawsze z przyjemnością, parę kampanii się zrobiło. On mnie pyta, czy ja mogę z Gdańska (śmiech), mówię mu: nie, Jacek, to chyba nie jest możliwe.(…) Na Pomorzu jest dziś półtora mandatu. Więc mówię, szkoda Jacek, będziesz się szarpał i nie dostaniesz mandatu, będzie wstyd. (…)

    AP: Taką na koniec mu zrobili robotę nie najlepszą wizerunkowo.

    SN: On się strasznie wkurwił, bo uważał, że to KPRM wypuścił informację, że Rostowski będzie do dymisji. W sumie było dogadane z Jackiem, że on odchodzi itd., ale nie miał następcy. Jacek się wtedy wkurwił i powiedział, że to on się podaje do dymisji, i wypuścił też szczura do mediów. Że to on złożył dymisję.

    Rozmowa, w której uczestniczyli Sławomir Nowak, Andrzej Parafianowicz i Dariusz Zawadka odbyła się w lutym 2014.

    źródło: Wprost/Wuj
  • @Astra
    Koniec kariery Sławomira Nowaka(robionego irackim chujem). Były minister transportu odchodzi z Platformy. http://media.wpolityce.pl/cache/33/9b/339bccf155d46e5f037657e07d3dc495.jpg http://wpolityce.pl/polityka/200880-koniec-kariery-slawomira-nowaka-byly-minister-transportu-odchodzi-z-platformy
  • @Astra
    Właściciele III RP na taśmach hańby, niechcący przyznali się, że Polska stoi na skraju bankructwa!!! http://media.wpolityce.pl/cache/f0/46/f04636bd16a458587c5e70b109ded7eb.jpg

    Dwóch ludzi „zatroskanych przejawami życia w Polsce” - Belka i Sienkiewicz zajęli się naszym narodowym sejfem i dla ratowania rządzącej dziś partii gotowi byli go rozpruć tyle tylko, że szambo wylało się za wcześnie i teraz TVN-24, GW i szef doradców premiera D. Tuska J. K. Bielecki muszą robić szpagat na dwunastnicy i znów Polakom tłumaczyć, że „Polacy nic się nie stało” - to tylko kuchnia polityczna. Podobno młody minister B. Sienkiewicz poszedł do restauracji z prezesem NBP na korepetycje dotyczące dodruku pieniądza na wypadek pogłębienia się kryzysu gospodarczego i załamania się finansów publicznych w Polsce. Otóż stało się, macherzy zostali złapani za rękę sami przyznali, że w finansach i budżecie jest głęboka d….. i może być problem, nie mówiąc już o inwestycjach rozwojowych. Według byłego prezesa NBP to co zrobił M.Belka to „jaskrawe naruszenie niezależności NBP, to konspiracja, układ polityczny, który miał wpłynąć na polityczne wydarzenia”. I choć J. K. Bielecki bredzi coś o dziewicach i nie dziewicach orleańskich i zapewnia, że widział brzydkie rzeczy w polityce, to wydaje się, że takowe niestety również czynił, a to co robi dziś gdy idzie o aferę podsłuchową całkowicie go kompromituje.

    Złapany za rękę prezes NBP M. Belka mówi nam, że „ludzie nie wiedzą też jakie są mechanizmy, bo my mamy swoje drobne interesiki i możemy wstawić do ustawy, to co będzie trzeba”, otóż ludzie nie wiedzą też, że od lat stoimy na krawędzi bankructwa, mając nie tylko blisko 900 mld zł długu publicznego, ale przede wszystkim mając prawie 365 mld dol. długu zagranicznego. Jesteśmy totalnie uzależnieni od zadłużenia za granicą, a polski dług znajdujący się w rękach podmiotów zagranicznych przekroczył już 50 proc. z czego blisko 30 proc. tego długu jest denominowanych w walutach obcych. Najmniejszy podmuch uderzający w Skarbowe Papiery Wartościowe naszego kraju, gwałtowny wzrost ich rentowności musi spowodować śmiertelne zagrożenie nie tylko dla naszych finansów publicznych, ale również dla płynności banków w Polsce - głównie zagranicznych. Nic dziwnego, że płacąc corocznie, tylko z tytułu obsługi odsetek od zadłużenia w budżecie państwa kosztuje nas to już ponad 40 mld zł. Temu rządowi wyraźnie już brakuje pieniędzy na spłatę astronomicznych długów zaciągniętych głównie za granicą i w zagranicznych bankach. Minister B. Sienkiewicz przyszedł więc do prezesa NBP M. Belki po prośbie, bo góra weksli bez pokrycia gwałtownie narasta, a łączne zadłużenie publiczne i prywatne w Polsce to już blisko 70 proc. polskiego PKB. Na potęgę „Sztukmistrz z Londynu” - w/g prof. J. Staniszkis wybitny fachowiec - czyli były MF J. V. Rostowski, emitował obligacje na rzecz zagranicznych instytucji, funduszy i banków, czym uzależnił Polskę i nasze finanse publiczne niczym narkomana od kolejnej dawki narkotyków. Przedsiębiorstwa działające w Polsce są zadłużone za granicą na ponad 110 mld euro, banki na blisko 50 mld euro, a sektor rządowy i samorządowy na ponad 100 mld euro.

    Przypomnijmy, że całe nasze rezerwy walutowe nad którymi pieczę sprawuje wielce frywolny prezes NBP M.Belka to zaledwie 83 mld euro. Nasi rządzący, nie tylko gotowi są do sprzecznych z konstytucją działań, ale zdają sobie coraz bardziej sprawę z faktu kolosalnego zagrożenia i problemów z możliwością dalszego finansowania długu państwa, zwłaszcza tego wobec zagranicy w razie dalszych zagrożeń w budżecie państwa i w systemie dochodów podatkowych. Mimo, że rządzący oszukują opinię publiczną wmawiając Polakom, że idzie ożywienie gospodarcze, to mają pewną świadomość, że z polskiej gospodarki ucieka kapitał gospodarczy, ą rządowym obligacjom grozi poważna przecena. Wtedy ostatnim ratunkiem może być tylko bank centralny dodrukowujący pieniądze, bowiem rosnące koszty obsługi polskiego długu za granicą w niewypłacalność mogą wpędzić zarówno polski budżet, jak i banki działające w Polsce, głównie zagraniczne, które są zapchane po brzegi, obligacjami SP i kredytami walutowymi, mieszkaniowymi we franku szwajcarskim. Nawet amerykańska gazeta WSJ, jak i agencja Bloomberg uważa, że taśmy hańby w Polsce mogą mieć znaczenie na postrzeganie Polski przez zagranicznych inwestorów. Trzeba pamiętać, że skup obligacji przez NBP to „broń atomowa”, absolutnie środek nadzwyczajny, ostateczny stosowany przy najgorszych scenariuszach i zagrożeniu bankructwem kraju. Wszelkie nowelizacje, ustawy o NBP muszą świadczyć jedynie o tym, że przed nami potężny kryzys zadłużeniowy. Należy sądzić, że MSW B. Sienkiewicz negocjował kwestię polityki monetarnej za wiedzą i przyzwoleniem premiera D. Tuska, nie tylko w kontekście zbliżających się wyborów, ale również w kontekście nadchodzącego krachu finansowego, który jest wynikiem błędnej polityki gospodarczej i bezmyślnego, kosztownego i wielce kosztownego zadłużania państwa polskiego w wielkim zakresie za granicą. Nie tylko premier D. Tusk wraz z całym rządem powinien podać się do dymisji, ale przede wszystkim prezes NBP M. Belka, gdyż sprzeniewierzył się, nie tylko konstytucyjnej zasadzie niezależności banku centralnego i ustawie o NBP, ale dlatego, że dalsze pełnienie przez niego funkcji może negatywnie wpływać na złe postrzegane polskiej waluty i polskich obligacji nie tylko przez zagranicznych inwestorów. Handlowanie ustawami i polityczna korupcja w Polsce to oczywiście nie pierwszyzna dla Polaków. Tym razem taśmy Wprost ukazują nie tylko żenujący poziom i zupełny brak morale tzw. polskich elit politycznych i finansowych, ale również gigantyczną skalę zagrożenia bankructwem po 25 latach, rzekomych samych sukcesów. Jak widać spisane zostały czyny i rozmowy.

    Z tej zgnilizny moralnej, jakie ukazały taśmy hańby, gdy idzie o czołowych przedstawicieli rządu, jak i prezesa NBP przebija się jeszcze dodatkowo wielkie niebezpieczeństwo załamania się finansów publicznych w Polsce, ze względu na olbrzymie uzależnienie Polski od międzynarodowej lichwy, spekulantów walutowych i ze strony naszych wierzycieli. Rządzący dziś w Polsce dla wielu milionów Polaków od dawna nie byli i nie są wiarygodni, gorzej że za chwilę mogą być również niewiarygodni dla swych zagranicznych mocodawców i inwestorów. A, może tylko chcą nam powiedzieć, że można nas jeszcze bardziej okraść?

    autor: Janusz Szewczak
  • @Astra dlatego to wszystko wklejam, by nie zniknęło. U ciebie i Zygmunta bezpieczne.
    O czym rozmawiają „elity”…”Chuj, dupa i kamieni kupa” i dywagacje o długości przyrodzenia!!! http://media.wpolityce.pl/cache/d3/22/d3222beb063418705443feac0132dfdd.png

    Afera taśmowa ujawniona przez „Wprost” pokazuje nie tylko patologię, jaka panuje na szczytach władzy, ale również poziom, jaki prezentują czołowi urzędnicy państwowi. Rynsztok wydaje się w tym przypadku bardzo subtelnym określeniem…

    Furorę w sieci już robi zdanie wypowiedziane przez ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza, który głośne inwestycje rządowe podsumował zdawkowym:

    Polskie Inwestycje Rozwojowe są, niestety, jak to się górnolotnie nazywa i bardzo eufemistycznie… Ich po prostu nie ma. To ch…j, d…a i kamieni kupa.

    Równie dosadnie Sienkiewicz streszcza, co szary Kowalski sądzi o przedsięwzięciach rządu, które mają symbolizować rozwój państwa. Szef MSW mówi wprost, że Polacy „mają w d…e” orliki i autostrady.

    Nie zabrakło również szyderstw z rzecznika rządu, Pawła Grasia.

    Ja tak powiem szczerze, że gdyby się udało zaprosić tylko tych, z którymi się koleguje stale, to można by jednoosobową salkę mu wziąć. Flaszkę i tu się pomieści —

    powiedział obecny na spotkaniu v-ce prezes PGNiG Andrzej Parafianowicz.

    Natychmiast zawtórował mu były dowódca GROM Dariusz Zawadka:

    Jeszcze tańce mogłyby się odbyć.

    Swoje trzy groszy wtrącił również Sławomir Nowak (PO):

    I wtedy by nie było pewności, czy się z kimś nie pokłóci.

    Szacowne grono podzieliło się również swoimi wrażeniami z podróży i doświadczeń smakowych. Sienkiewicz rozpoczął pogawędkę o swojej fascynacji arratem.

    On ma w sobie taką miękkość, którą miały wszystkie dobre koniaki w sowietii. A ja miałem ta- kiego wuja, który trochę zastępował mi ojca. Chodziłem z nim na polowania. uważał, że to najlepszy napój stworzony przez człowieka. Mi proponował calvadosa. Twierdził, że frukta są zdrowe dla młodzieży, ale jeśli chodzi o bardziej podniosłe uroczystości, to tym araratem się raczyliśmy. Zostało mi w pamięci

    — rozpływa się w zachwytach minister spraw wewnętrznych.

    Temat natychmiast podejmują uczestnicy biesiady, ale ich gaworzenie przerywa przybycie kelnerki z talerzami pełnymi wykwintnych przysmaków.

    Towarzystwo zamawia przystawki: carpaccio z mathiasa holenderskiego, kawior z anchois, rzodkiewki piklowane, kawior z łososia, tatara, carpaccio z mlecznej jagnięciny oraz grillowany kozi ser ze szparagami. głównym daniem mają być policzki, ogony wołowe oraz ośmiornica

    — relacjonuje „Wprost”.

    Dochodzi jednak wśród samych swoich do sporu, którego główną osią jest kwestia, czy wino pasuje do śledzia. Ale spokojnie – na straży stoi szef resortu spraw wewnętrznych.

    Sześć wódeczek!

    — zarządza Sienkiewicz. Wychodzi po dwa kieliszki na głowę…

    Wygląda na to, że towarzystwo jest tak bardzo ze sobą zżyte, że ich przyjacielskich relacji nie jest w stanie podważyć nawet bluzganie na samych siebie…

    Ja proponuję, wreszcie, jak rozumiem, jestem tutaj najstarszy, z wyjątkiem tego ch…a po prostu, który się o trzy tygodnie wcześniej urodził

    — gaworzy Marek Belka. Gdyby ktoś miał wątpliwości – tak, chodzi o prof. Marka Belkę, prezesa Narodowego Banku Polskiego.

    Bez uzgodnienia?

    — pyta szef Gabinetu Prezesa NBP Stanisław Cytrycki, który jest adresatem tych słów.

    Bez uzgodnienia, ch…u stary —

    odpowiada Belka.

    Nieco bardziej serdeczny (przynajmniej według panujących powszechnie standardów) Belka jest wobec Bartłomieja Sienkiewicza.

    Chciałbym zaproponować, żebyśmy przeszli, że tak powiem, na mości książę i tak dalej, czyli, mówiąc krótko: ja jestem Marek

    — proponuje szef NBP.

    Takiego przyjacielskiego gestu szef MSW nie mógł odrzucić.

    Bardzo dziękuję. Bartek

    — odpowiedział zaszczycony Sienkiewicz.

    Poufałość spowodowała przypływ szczerości prezesa NBP, który bez skrępowania ocenił działalność ważnego organu skarbowego.

    Mamy oczywiście tę pieprzoną radę Polityki Pieniężnej, ale jesteśmy w stanie z nią zagrać. Ale wtedy moim warunkiem, excuse-moi, jest dymisja ministra finansów. Przychodzi nowy minister finansów, na razie nie muszę wam mówić, kto by mógł być, ale takie nazwiska i tacy ludzie są w kraju. I wtedy zrobimy to, co trzeba, żeby uniemożliwić, mówiąc krótko, aby kraj to zrozumiał

    — mówi spokojnie Belka.

    Natychmiast wtóruje mu rozbawiony Sienkiewicz:

    Tak. I wtedy dygotalny członek rady Polityki Pieniężnej, czyli Hausner, zgodzi się…

    Takie sformułowanie najwyraźniej przypadło do gustu Belce, który zdecydował się kontynuować wątek rzeczonego Jerzego Hausnera z RPP:

    Dygotalny właśnie on jest, kurwa mać… A patrz, jak on się temu ch…wi podoba, że on jest dygotalny. I wtedy…

    On dodaje grawitacją [treść trudna do zrozumienia – przyp. red.]

    — przerywa Cytrycki.

    To prowokuje Belkę do rozpoczęcia wywodu na temat… długości przyrodzenia Hausnera.

    Grawitacją on tylko dodaje i myśli, że ma dłuższego. Niestety, każdy człowiek ma jakieś słabości, nawet on. W każdym razie tak naprawdę, to o to chodzi

    — tłumaczy prezes NBP.

    Na co Cytrycki:

    Nigdy nie był w kiblu w Jakarcie, gdzie jest napisanie na szybie: „Przesuń się, masz krótszego, niż ci się wydaje”

    Niebezpieczne tematy ostatecznie puetnuje Sienkiewicz, który wznosi toast:

    Panowie, za dobre anegdoty i za to, aby się złe scenariusze nie spełniały!

    Po skosztowaniu wykwintnych trunków, na usta uczestników biesiady znowu wkracza rynsztok. Belka ocenia trudy, jakie musi znosić Donald Tusk na stanowisku premiera.

    On ma tych problemów takich typu, tam wiesz, Smoleńsk, k…a, jakieś pierdoły

    — mówi Belka.

    Wyjście na papierosa prowokuje do ponownego podjęcia tematów rozporkowych.

    Nie lubię palenia, ale nienawidzę wychodzenia

    — tłumaczy szef NBP, po czym raczy biesiadników anegdotą:

    Dwóch gości w podeszłym wieku siedzi sobie na ławeczce w parku i taka lasencja przechodzi, że zaczynają rozmawiać o tych sprawach. „Pan jeszcze może?”. „No, niestety, od dziesięciu lat nie mogę”. ten drugi ożywił się, rozpromienił i mówi: „Aaa, a ja, odpukać, dopiero od pięciu”

    — gaworzy Belka wywołując aplauz kolegów od kieliszka.

    Po chwili urzędnicy wracają do spraw wagi państwowej. Styl wypowiedzi jest jednak dalece nieparlamentarny…

    Budujemy drogi, bla, bla, bla […], ale to już kompletnie nie działa. dlaczego nie działa? Bo przeciętny Kowalski patrzy na te autostrady, estakady, na ten dworzec, na cokolwiek innego…

    — mówi minister Sienkiewicz, co prof. Belka puentuje krótkim:

    Bo to się, k…a, należy po prostu.

    Sienkiewicz jednak nie ustępuje:

    Bo jego podstawowe pytanie jest: a co ja z tego k…a mam?! Gdzie jest ten pieniądz u mnie w portfelu? A nie że ma wyp…ego orlika przed oknami, bo on ma w d…e tego orlika, podobnie ma tę autostradę w d…e! Bo dla niego jest pytanie o efekt rozbudzonych aspiracji, jak się rozbudziło aspiracje, to są pewne konsekwencje

    — mówi szef MSW.

    Przy okazji, możemy dowiedzieć się, jaki styl komunikowania się z podwładnymi ma rzecznik rządu, Paweł Graś. Gdy do Sienkiewicza dzwoni (najprawdopodobniej) Jacek Cichocki, minister spraw wewnętrznych ryczy do słuchawki:

    Co znaczy „czy mogę?”?! Jak szef wzywa, to co za pytanie zadajesz? naucz się od Grasia komunikacji pod tytułem: „Słuchaj, k…a, jutro 11.15 i cześć!”

    — tłumaczy swojemu koledze Sienkiewicz.

    Panowie nie szczędzili również cierpkich słów pod adresem Jacka Rostowskiego.

    Jacek zachował się po prostu jak cipa. No i tam uległ jakimś tam tego i zaczął walkę. OK, więc myśmy postanowili te monety zamienić na inne, takie same dla ludzi, ale tańsze w produkcji. Przy okazji żeśmy stwierdzili, dlaczego by nie urynkowić tego procesu, czyli zapytanie ofertowe żeśmy wysłali do trzech mennic, w tym polskiej

    — mówi Marek Belka.

    Temat rozmów dotyczył również kontroli skarbowej majątku żony Sławomira Nowaka. Na pomoc politykowi Platformy Obywatelskiej pospieszył Andrzej Parafianowicz:

    Ja to wszystko wiem… ale… bo ja z Urzędu Kontroli Skarbowej, to już odkryliśmy bardzo dawno. UKS, komputery wyrzuciły […]. Zablokowałem to… i teraz sprawdzają się moje prorocze słowa. Mówiłem Grasiowi: „Czyście och…li?! Czyżeście och…li do końca?!”. Vincent z nienawiści do mnie zabrał mi urzędy skarbowe. Proszę bardzo, jest moim szefem, może robić, co chce. dzwonię do Kapicy [Jacka – przyp. red.]: „Pojebało was? Pojebało was?”. Nic nie zrobił. Pamiętasz komisję hazardową? Kapica miał notatkę, że go poseł na korytarzu zapytał, jaka jest pogoda. Pamiętasz to?

    W tym momencie Nowak wyraża małżeńską troskę o swoją połowicę… A raczej wynik kontroli skarbowej.

    Absurd mega, mega. Kwestia tego, kto ma jakie intencje. jak przychodzą z intencją doj…ać, nie, to jesteśmy ugotowani. ja mam teraz tak w domu […] autentycznie o nią boję, k…a, dzisiaj. Lecę do Gdańska na wieczór, żeby tam trochę z nią posiedzieć, bo ona jest po prostu przerażona

    — mówi Nowak.

    Który to jest urząd?

    — dopytuje Parafianowicz, na co Nowak odpowiada cytatem ze swojej rozmowy z żoną:

    „Wsadzą mnie do więzienia, kurwa”. A ja: „No co ty”.

    Nowak jest jednak pełen nadziei co do swojej przyszłości.

    Teraz, k…a, wszystko wiem, to się wszystko, k…a, kiedyś, mam nadzieję, pozytywnie dla mnie skończy. Będę mógł być doradcą od oświadczeń majątkowych

    — mówi były minister rządu Donalda Tuska.

    I znowu nie zabrakło uszczypliwości pod adresem kolegów. Znowu pierwsze skrzypce grał Nowak. Nie zabrakło filmowych skojarzeń. Prawie jak w cyklu felietonów Stanisława Janeckiego „Powiało Bareją” publikowanych na portalu wSumie.pl.

    Ja się zakopałem z tyłu, w ostatnim rzędzie. Gaweł usiadł na moim miejscu. To tylko dowód na to, że życie nie znosi próżni. Graś mówi: „On się tak na mnie pcha, jest taki gruby”. On się wp…la. Graś mówi, że się na niego pcha. Też jak w „Misiu”: „Proszę pana, co pan się na mnie tak kładzie. Schetyna to wiadomo. Ja pierdolę, się podziało

    — relacjonuje Nowak.

    Ostrych słów polityk Platformy Obywatelskiej nie szczędzi również Jackowi Rostowskiemu z „Bydgoszczu”.

    On się zachowywał jak arystokrata europejski. Mówił po angielsku lepiej niż wielu Anglików, po francusku lepiej niż wielu Francuzów. On się nie pier…ł tym. Bardzo go szanowali, nie lubili go, ale bardzo szanowali. […] Ale jak go widziałem parę razy w tych sytuacjach międzynarodowych, w Brukseli to, k…a no, on ma to coś. On bardzo by chciał być komisarzem, ale uważam, że to by było ze szkodą dla Polski. On byłby znienawidzonym komisarzem, byłby upiorem po prostu w Europie. Dziś jest taki Hiszpan, którego wszyscy nienawidzą, bo on wszystkim problemy robi, ale myślę, że Vincent by go pobił. Pryncypialnością i traktowaniem z buta

    — puentuje Nowak.

    I gdy tak słuchamy nagrań, czytamy stenogramy, sami zaczynamy wątpić: to przedstawiciele władzy czy żule spod budki z piwem?

    AM/Wprost
  • @Astra no to POświęcają Nowaka, będzie ugotowany, chyba razem ze swą żoną?
    Andrzej Seremet poinformował, że z treści rozmów i wypowiedzi pomiędzy Sławomirem Nowakiem i Andrzejem Parafianowiczem wynika najprawdopodobniej odpowiedzialność karna.

    - Parafianowicz twierdził, że podjął jakieś jakieś działania zmierzające do zablokowania postępowania karno-skarbowego i powoływał się na wpływy. Z jego wypowiedzi wynika możliwa odpowiedzialność karna – tłumaczył Andrzej Seremet.

    Prokurator generalny poinformował, że w ramach postępowania w sprawie nagrań z rozmowy Nowak-Parafianowicz prokuratura zwróci się o przekazanie taśm, w celu dokonania ich gruntownej analizy.

    - Po przejrzeniu nagrań mogą się pojawić nowe wątki, które mogą się przełożyć na wszczęcie postępowania w innym zakresie – zastrzegł Seremet.
  • @Kula Lis 62 15:00:36
    Żule spod budki z piwem... wiele razy się tak o nich wypowiadałam.
    Na zdjęciu do wpisu umieściłam tego menelka jak piłkę kopie, po co?
    Bo takie coś właśnie rządzi nami... kupili sobie drogie garnitury, zegarki.. ale tam w środku zostali menelami. Te taśmy obrazują jedynie rzeczywistość.
    Tylko takie menele potrafią ze zdrajców robić "ludzi honoru" a z tych drugich zdrajców. Tylko tacy ludzie, nie potrafią uszanować i zrobić pogrzebu tym na łączce, bo to ich bohaterowie, leżą na grobach pomordowanych...
    Żule i tyle ...
  • @Astra ciekawostka ryży sławny w Indiach, i na świecie!!!
    Napis „Tusk pedał” w trailerze bollywoodzkiego filmu. Jedna ze scen była kręcona w Polsce. ZOBACZ WIDEO! http://wpolityce.pl/kultura/200884-napis-tusk-pedal-w-trailerze-bollywoodzkiego-filmu-jedna-ze-scen-byla-krecona-w-polsce-zobacz-wideo http://wpolityce.pl/p/202890
  • @Astra
    http://wpolityce.pl/polityka/200894-przeszukania-abw-w-sprawie-nagran-sprawdzamy-w-jaki-sposob-doszlo-do-nagran-i-kto-mogl-je-wykonac http://wpolityce.pl/polityka/200894-przeszukania-abw-w-sprawie-nagran-sprawdzamy-w-jaki-sposob-doszlo-do-nagran-i-kto-mogl-je-wykonac
  • @Astra FARSA, traktuje nas Polaków jak bezmózgie bydło i bezczelność ryżego kretyna nie zna granic!!!!!!!
    Niebywałe! Premier znów mówi, że nic się nie stało! Nie będzie żadnych dymisji, Tusk zadowolony z podsłuchanych! (to możliwe tylko w POubeckiej POlsce!!!! państwie istniejącym wirtualnie!!!) http://media.wpolityce.pl/cache/23/2d/232da1cf783cf225a201ef3cd1fb679c.jpg

    Podzielam opinię prezesa NBP – niezależnie od tego, w jak paskudny sposób mówili, to nie rozmawiali o przestępczych dealach, ale o wspólnych działaniach NBP i rządu

    — mówił premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej zorganizowanej po wybuchu afery taśmowej.

    Premier stwierdził, że nic się nie stało - nie będzie żadnych dymisji, a szef rządu w zasadzie uznał, że jest zadowolony z zachowania podsłuchanych. Jedyne uwagi kierował wobec Sławomira Nowaka:

    Chodzi o ujawnione zachowania o charakterze nielegalnym. Dzisiaj prokurator generalny – i taka jest też moja ocena tego zdarzenia – podjął działania dotyczące rozmowy byłych ministrów: pana Sławomira Nowaka i pana Parafianowicza. Jeśli sformułowania i słowa, które zostały zacytowane padły w rozmowie między oboma ministrami, to prokuratura ma tutaj co robić. Dlatego nie może być w żadnym wypadku akceptacji i tolerancji dla takich zachowań…

    — mówił Tusk.

    Premier podkreślił, że zachowanie Nowaka rozczarowało go, ale nie ma w tej sprawie nic do zarzucenia swojemu otoczeniu:

    Nie mam w tej sprawie nic do dodania, jeśli chodzi o działania wobec byłych ministrów. Wyjaśnieniem tej sprawy zajęła się prokuratura. Osobiście dla mnie to duże rozczarowanie i nie zmienia tego fakt, że dzisiaj Sławomir Nowak wycofał się z życia publicznego i Platformy. To rozczarowanie jest głębsze i nie dotyczy tylko kwestii współpracy…

    — urwał szef rządu.

    Samą rozmowę Nowaka z Parafianowiczem nazwał „dyskwalifikującą”.

    Najbardziej groteskowo Tusk odniósł się do rozmowy Marka Belki z Bartłomiejem Sienkiewiczem:

    W tym aspekcie podzielam opinię prokuratora – że ta pierwsza analiza tych wypowiedzi nie wskazuje na przekroczenie prawa. Jest dość bulwersujący styl – źle jest, że kuchnia wygląda w taki sposób i ludzie ze sobą rozmawiający, niewiedzący, że są słuchani, używają języka nie do zaakceptowania. Ale nie naszą rolą jest ocena kultury zachowań, tylko decyzje, działania i ocena tych działań pod względem prawnym…

    — mówił.

    Premier podkreślił, że charakter rozmów obu panów był „propaństwowy”.

    Jeśli chodzi o czysto merytoryczną ocenę tego, co usłyszeliśmy, to nie znajduję tam spraw, które kazałyby mi podejmować jakieś decyzje wobec ministra Sienkiewicza. Podzielam opinię prezesa NBP – niezależnie od tego, w jak paskudny sposób mówili, to nie rozmawiali o przestępczych dealach, ale o wspólnych działaniach NBP i rządu

    — ocenił.

    Szef rządu irytował się z powodu interpretacji, które sugerowałyby winę obu polityków.

    Niektóre interpretacje i to, co mówili obaj politycy, nie zawsze miało się do rzeczywistości. Gdy obaj politycy wyrażali krytyczne opinie wobec ministra Rostowskiego, ja byłem w akcji namawiania go, by pozostał na stanowisku… (…) Nie wysyłałem pana ministra Sienkiewicza - to spotkanie odbyło się z inicjatywy prezesa NBP. Po tym spotkaniu pan minister poinformował mnie, na jaki temat rozmawiano

    — podkreślił premier.

    Tusk złościł się też na sugestie kłamstw w sprawie wiedzy dot. Amber Gold.

    Pojawia się też wątek dotyczący mnie - odnośnie do Amber Gold. Prezes Belka przy okazji innej sprawy wspomniał mi, że ocenia tę kwestię jako niepokojącą - było to w czasie, w którym zajmowała się tą sprawą prokuratura. Śledczy dwukrotnie się tym zajmowali…. (…) Zaprzeczałem sugestiom, bym upominał mojego syna, dysponując tajnymi informacjami ze służb, gdy rozpoczął współpracę z OLT

    — mówił Tusk, dodając, że teza o jego wcześniejszej wiedzy w temacie jest „absurdalna:.

    Mocno podkreślał wątek nielegalnych podsłuchów.

    Nie chcę w żaden sposób umniejszać negatywnego znaczenia informacji, jakie przedostały się do opinii publicznej poprzez nielegalne nagrywanie. Chcę jednak podkreślić, że po raz pierwszy w historii po 1989 roku mamy do czynienia z sytuacją z zorganizowanym z zewnątrz podsłuchem. Krążą informacje, by sądzić, że ten proceder był dobrze zorganizowany, trwał dłuższy czas. To przestępstwo miało nie dobro publiczne, ale permanentne podsłuchiwanie polityków partii rządzącej

    — mówił.

    I dodawał:

    Destabilizuje się państwo polskie przez zorganizowany proceder zakładania podsłuchów!

    — grzmiał Tusk.

    Apelował też do opozycji.

    Proponuję, by panowie się zastanowili, czy chcą stanąć ramię w ramię z tymi, którzy dali im narzędzia do sformułowania takich postulatów

    — mówił premier.

    Tusk powiedział też, że spodziewa się publikacji kolejnych nagrań i taśm:

    Warszawa aż huczy od pogłosek, że będą następne materiały - będę starał się oddzielać to, co jest interpretacją, nadużyciem lub atakiem politycznym od tego, co jest brzydką sprawą, która wymaga działań o charakterze prawnym

    — tłumaczył.

    Dopytywany przez dziennikarzy o rozmowę Parafianowicz-Nowak, odpowiedział:

    Ta rozmowa dyskwalifikuje tych polityków. Czy doszło do działań przestępczych? To rozstrzygnie prokuratura. Ocena polityczna jest miażdżąca - czy do tego dojdzie negatywna ocena pod względem karnym? To decyzja prokuratury

    — mówił Tusk.

    Premier był też zapytany o ocenę służb specjalnych.

    Każdy wątek jest badany w tej sprawie. Nie mam zastrzeżeń co do działania dzisiejszych szefów służb specjalnych. Szczególnie będzie to dotyczyło BOR, ale także wszystkich innych służb, czy ludzi dawnych funkcjonariuszy w służbach

    — deklarował, sugerując, że za sprawą mogą stać służby specjalne Polski, jak i zagraniczne.

    Nie muszę chyba tłumaczyć, jak niebezpieczne mogą być tego typu praktyki…

    — urwał.

    Relację uzupełniamy na bieżąco.

    svl
  • @Astra
    Tusk robi z nas idiotów. "Nie ma afery" - ogłosił po dwóch dniach!!!!! http://niezalezna.pl/uploads/foto2014/56421-716461402923262.jpg Nie widzę podstaw do dymisji Bartłomieja Sienkiewicza - ogłosił na konferencji prasowej Donald Tusk, który potrzebował aż dwóch dni na skomentowanie skandalu jaki wybuchł po ujawnieniu nagrań rozmów ministrów jego rządu. - Nie wysyłałem Sienkiewicza - dodał.

    Na początku Tusk pogrzebał Sławomira Nowaka i Andrzeja Parafianowicza przyznając rację prokuraturze, która wszczęła śledztwo po ujawnieniu treści rozmów obu byłych członków rządu. Debatowali oni o "skręceniu" kontroli skarbowej jaką prowadzono w firmie żony tego drugiego.

    - Zakładając, że materiał publikowany jest oparty na prawdziwych nagraniach. Ujawnione zachowania o charakterze nielegalnym, godzącym w porządek prawny. Prokurator generalny - taka jest też moja ocena tego zdarzenia - podjął działania dotyczące rozmowy byłych ministrów Sławomira Nowaka i Andrzeja Parafianowicza. Jeśli sformułowania i słowa, które zostały zacytowane padły w rozmowie między byłymi ministrami, to prokuratura bez wątpienia ma tutaj co robić. Dlatego nie może być w żadnym wypadku akceptacji czy tolerancji dla tych zachowań. W tej sprawie nie mam nic do dodania. Jeśli chodzi o działania wobec byłych ministrów, ponieważ wyjaśnieniem sprawy zajęła się prokuratura. Osobiście jest to dla mnie duże rozczarowanie i nie zmienia tego fakt, że Nowak wycofał się z życia politycznego i Z PO bo rozczarowanie jest głębsze i nie dotyczy tylko naszej współpracy politycznej.

    Później zajął się rozmową szefa MSW z prezesem NBP. Zaprzeczył, aby wysyłał Bartłomieja Sienkiewicza na spotkanie z Markiem Belką. I nie widzi w ich dyskusji nic przestępczego.

    - W tym aspekcie, podzielam opinię prokuratura generalnego, że pierwsza analiza tych wypowiedzi nie wskazuje na przekroczenie prawa. Źle jest, że kuchnia polityczna wygląda w taki sposób i ludzie, którzy nie wiedzą że są przesłuchiwani używają takiego języka. Nie jest naszą rolą ocenianie kultury języka tylko ocena tych działań pod względem prawnym. JeŚli chodzi o czysto merytoryczną ocenę tego co usłyszeliśmy, to nie znajduję tam spraw, które kazałyby mi podejmować jakieś decyzje wobec ministra Sienkiewicza. Mówię o takich decyzjach jak dymisja. Podzielam zdanie prezesa NBP, że niezależnie od tego w jak paskudy sposób wyrażali swoje opinie i oceny rozmawiali jak pomóc państwu polskiemu. Nie rozmawiali o przestępczych dealach jak interpretują to niektórzy komentatorzy. W tym czasie, kiedy wyrażali swoje negatywne oceny wobec Rostowskiego, ja byłem kolejny raz w akcji namawiania Rostowskiego, kontynuowania jego działalności. (...) Projekt ustawy o nowelizacji NBP od długiego czasu w przejrzysty sposób był procedowany. Nie wysyłałem Sienkiewicza na spotkanie z Belką. To spotkanie odbyło się z inicjatywy Marka Belki. Wątek Amber Gold Prezes Belka przy okazji innej rozmowy wspomniał, że ocenia tę sytuację ws. Amber Gold jako niepokojącą i niebezpieczną. Było to w czasie, gdy sprawą zajmowała się już prokuratura. Sprawy muszą być wyjaśniane przez prokuraturę i odpowiedzialni muszą ponieść konsekwencje. Jeśli chodzi o typ zachowań, trudny do zaakceptowania, nie wpływa na ich kluczowość jeśli chodzi o pracę. Nie jest rolą premiera ocenianie i wpływanie na działanie NBP.

    Oburzył się za to na podsłuchy. Groteskowe Tusk skomentował zwłaszcza żądania opozycji po wybuchu afery.
    - Trzeci aspekt dotyczy próby zamachu stanu. Zamachu na polskie państwo poprzez nielegalne metody. Nie chce umniejszać negatywnego znaczenia informacji, które przedostały się do opinii publicznej poprzez nagrywanie nielegalnym podsłuchem polityków. Po raz pierwszy w historii po 1989 mamy do czynienia z sytuacją, ze zorganizowanym z zewnątrz nielegalnym podsłuchem, krążą informacje i są podstawy aby sądzić, żę ten proceder był dobrze zorganizowany, trwał długi czas i dotyczył wielu miejsc. Ten proceder dotyczył podsłuchiwania polityków partii rządzącej. Nie mam zastrzeżeń do dziennikarzy, którzy ujawniają każdą, nawet nielegalnie zdobytą informację. Nie mam wątpliwości, że destabilizuje się państwo polskie poprzez proceder nielegalnie zorganizowanego podsłuchu. Słuchając głosów opozycji. Proponuję, żeby panowie, którzy domagali się dymisji rządu proponuję żeby się zastanowili czy chcą stanąć ramie w ramię z tymi, którzy dali im narzędzi do podjęcia tego typu postulatów.


    Przed konferencją Tuska, rano Prawa i Sprawiedliwości złożyło wniosek o wotum nieufności wobec szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza, a kilka godzin później Jarosław Kaczyński podał, że oczekuje dymisji rządu Donalda Tuska, a jeśli to nie nastąpi, zapowiedział sejmowe wotum nieufności wobec całej Rady Ministrów.
  • @Astra
    Przecież naczelna leninowska zasada brzmi: "Raz przejętej władzy się nie oddaje." Więc naprawdę, pozostaje tylko westchnąć do Nieba nad głupotą opozycji i obywateli dumnej niegdyś Rzeczpospolitej. Obecna postkomunistyczna władza może ustąpić tylko w jednym przypadku: aresztowania ich i usunięcia SIŁĄ. Pytanie tylko: kto ma tego dokonać? Wojsko POdporządkowane. Policja POdporządkowana. Sądy i prokuratury - POdporządkowane. Jakieś wnioski? Aha - nie liczcie na przyszłoroczne wybory. Przypomnę starą stalinowską zasadę: "Nie ważne kto jak głosuje. Ważne, kto liczy głosy." Dlatego wszyscy wychodzą na ulicę, pod MSW dziś i sejm, jutro w miastach wojewódzkich! Ta konferencja dziś to była do przewidzenia, mają Nas za idiotów a Polski już praktycznie nie ma więc co Nam pozostaje? Węgrzy pokazali w 2006r. jak to się robi!
  • @Astra
    Skoro takiego kretyna ludzie na drugą kadencję wybrali, to chyba jednak nie musiał z nich idiotów robić! To jest "reakcja" śmiecia POdającego się za "premiera"?? To kpina jakaś. Jedyna rzecz jakiej oczekuję od tego obślizgłego robaka, to bezwarunkowa dymisja. Wraz z całą hołotą towarzyszącą!!!!!
  • @Astra
    Jestem ciekaw jak wielu odważy się zagłosować na mafiozów Tuska w wyborach samorządowych jesienią. Co innego głosować na posłów daleko w Warszawie a co innego wspierać kryminalistów we własnym miejscu zamieszkania.
  • @Astra
    Czyli jak zawsze: dobry car a źli bojarzy.
  • @Astra
    Przez trzy dni trzydziestu speców od socjotechniki myślało co dzisiaj ma powiedzieć ryży. I wymyślili, Nowaka i Parafianowicza do odstrzału, a reszta to zamach stanu organizowany przez tych którzy nagrywali. A kto to, to wrogowie Polski pewnikiem zza wschodu.Ryży kretyn kłamie jak z nut co widać z mowy ciała. Jak możliwe jest żeby min. MSW sam z siebie poszedł z propozycjami na spotkanie z prez. NBP upełnomocniony do przyjmowania i uzgadniania warunków spolegliwości NBP?..Belka to nie jest chłoptaś który na super poważne sprawy rozmawia z byle kim. Sienkiewicz to nie jest dupek i sam z siebie by tego nie zrobił, bo by stracił głowę , o czym wie z doświadczenia. Główny argument to nielegalność podsłuchu- NIE to co podsłuchano, a podsłuchano układanki na MEGA poziomie, dotyczące kardynalnych spraw państwowych. O tych sprawach Sienkiewicz wie dostatecznie dużo i dlatego nie straci stołka. Podobnie jak Belka. Władzy się nie oddaje Polacy. Władzę się odbiera jak nie można kartką wyborczą, a u nas już od dawna nie można to niestety siłą!!. Jeśli nie ma nikogo kto mógłby pozbawić Ryżego kretyna, miernotę albo cymbała płk?/pytam od kiedy to on awansował od szeregowca gdy w wojsku nigdy nie był "Sienkiewicza" władzy to oni będą "rządzili" przynajmniej do wyborów. Oddać dobrowolnie władzę to znaczy utracić wszelką kontrolę nad prokuraturą, sądami, służbami, przestać się liczyć dla funkcjonariuszy GW/TVN, czyli popełnić sepuku. Chyba nikt nie myślał, że Ryży kretyn na to samobójstwo pójdzie.
  • @Astra ciekawostka przykryta taśmami!!!
    To medialne zamieszanie ma zaćmić upadek Polskiego Holdingu Obronny (PHO) dawny Bumar i na gwałt robią przerzucanie majątku obronnego tj ok 8O% fabryk zbrojeniowych. P0wód jest prosty K0M0RNIK zniszczy wszystkie fabryki bo rząd przegrał w sprawie należnego wynagrodzenia PHO– dla spółki Nobletime Holdings reprezentowanej przez Davindera Dogręmało tego

    Bumar sp. z o.o. właściciel ok 20 największych spółek PPObronny zlecał wykonanie ekspertyzy niemieckiej!!!! firmie Ronald Berger doradczej na temat strategii dla rozwoju PPO za niebagatelną kwotę 3,6 mln pln. I to nie jest wcale chyba przypadek, że to właśnie Niemcy (dostawca broni pancernej LEOPARD I, LEOPARD II dla Polskiej Armii)

    A wszystko to odbyło się niby pod maską likwidowania "polsko polskiej konkurencji". Premier wspomina dalej w swojej wypowiedzi o stworzeniu Polskiej Grupy Zbrojeniowej (w Internecie ochrzczona: nazwą PeGaZ) na którą to uciekają z majątkiem by wykiwać wierzycieli.

    sprawa dotyczy minimum ok 13O mld PLN

    domena internetowa www.pho.com , która jest własnością sieci Azjatyckich restauracji w USA a sam skrót PHO kojarzony jest na świecie przede wszystkim z wietnamską zupką PHO.
  • @Astra 00:55:51
    Z rozmów Sienkiewicza z Belką wynika, że chodzi o ratowanie rządu Tuska i zapewnienie mu ponownego zwycięstwa w wyborach a nie o ratowanie Polski, czy Tusk ma nas za idiotów? Niestety,Tusk i jego rząd to nie Polska, to najgorszy wróg Polski. Próba rozmydlania sensu z nagrań poniżej poziomu idioty.
  • @Astra
    Prof. Rybiński: Czy nowe polskie banknoty będą ważne? Chodzi o podpis Marka Belki http://media.wpolityce.pl/cache/31/1f/311f8a9f43762e478a56f8b9a6229de1.jpg Ekonomista, prof. Krzysztof Rybiński zwraca uwagę na ważne wątki po przeczytaniu stenogramów rozmów opublikowanych przez „Wprost:

    (…) uważam, że sprawa jest bardzo poważna, o czym świadczą dwa poniższe zdania, które według tygodnika wypowiada prezes NBP:

    Mamy oczywiście tę pieprzoną Radę Polityki Pieniężnej, ale jesteśmy w stanie z nią zagrać.. Ale wtedy moim warunkiem, excuse-moi, jest dymisja ministra finansów. Przychodzi nowy minister finansów, na razie nie muszę wam mówić, kto by mógł być (…)

    Tylko że po prostu ja muszę mieć instrumenty, żeby na przykład objeżdżać Radę Polityki Pieniężnej.

    Zwracając uwagę na te dwa aspekty ekonomista sugeruje, że sprawa może skończyć się postawieniem prezesa NBP przed Trybunałem Stanu. Dlatego pyta:

    — czy banknot na którym jest podpis prezesa Narodowego Banku Polskiego skazanego przez Trybunał Stanu zachowuje swoją ważność? Nie wiadomo jak sprawy się potoczą, ale na pewne pytania lepiej znać odpowiedzi wcześniej. Na wszelki wypadek.

    — pyta prof. Rybiński. Ps. zagadka do sprawdzenia: GDZIE SĄ DRUKOWANE POLSKIE PIENIĄDZE ? Podpowiedź: "SC. J. MOORE"
  • @Astra
    Odwołanie Tuska coraz bliżej? SLD poprze wniosek PiS o rząd techniczny. Rozstrzygną głosy PSL i części PO

    Zapowiedziany przez PiS wniosek o odwołanie rządu Donalda Tuska i zastąpienie go rządem technicznym, jest coraz bardziej realny.

    CZYTAJ WIĘCEJ: Jarosław Kaczyński: Rząd Tuska musi odejść! „To ilustracja stanu rozkładu państwa!” PiS rozpoczyna negocjacje ws. technicznego premiera

    Poparcie dla tego wniosku zapowiedzieli dziś politycy Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

    Premier Donald Tusk dzisiejszym wystąpieniem udowodnił, że obraża inteligencję Polaków i kryje aferzystów. Utracił moralne prawo do sprawowania swojego urzędu. Wzywamy go do poddania się o wotum zaufania, jaki powinien złożyć na najbliższym posiedzeniu Sejmu

    — mówił Krzysztof Gawkowski.

    Polityk dodał, że jeśli tak się nie stanie, to SLD poprze wniosek PiS o technicznego premiera.

    Jesteśmy przekonani, że w PO jest duża część posłów, która nie chce kryć aferzystów i chce wyjaśnienia tej sprawy. Nie wyobrażamy sobie, by premier powiedział, że nic się nie stało. Stało się. Albo kryje pan aferzystów, albo sam jest zamieszany w tę sprawę

    — dodał.

    Sprawę ostro komentują też politycy Twojego Ruchu. Wydaje się więc, że sprawę rozstrzygnie lojalność koalicyjnej partii - Polskiego Stronnictwa Ludowego - oraz części Platformy Obywatelskiej. Oba te elementy układanki zawiodły już raz - przy sprawie Mariusza Kamińskiego.



    lw
  • Pan Kula Lis alias Captain_Fox62 14:47:06
    .
    Tego nie wiedzialem
    8-)))))))))))))))
  • @Astra
    Ale kręcił po pytaniu o kasę "pod stołem". Nasz dziennikarz docisnął Tuska. "Kto dotuje prywatne linie lotnicze pod stołem" - pytał premiera kilka razy Samuel Pereira, dziennikarz portalu niezalezna.pl i "Gazety Polskiej Codziennie". Chodzi o zdumiewającą wypowiedź ministra Bartłomieja Sienkiewicza. Tusk próbował najpierw te słowa przypisać Markowi Belce, a później tłumaczył się w sposób niezrozumiały.

    - Na jakiej podstawie pański rząd "dotuje pod stołem" prywatne linie lotnicze, takie jak WizzAir i RyanAir - zapytał na koniec dzisiejszej konferencji Samuel Pereira.

    - Ta uwaga dotycząca lotnisk jest dość obiegowym poglądem, że lotniska regionalne, które nie są dotowane w żaden sposób przez rząd, wszyscy chyba państwo też o tym wiecie, że yyy lotniska regionalne nie są dotowane z pieniędzy rządowych. Jest taki wyścig, konkurencja między lotniskami regionalnymi, żeby zwabić do siebie jak najwięcej lotów - kluczył Donald Tusk w irytujący sposób próbując "uciec" od pytania.

    Nic dziwnego, że Pereira docisnął premiera.
    - Kto dotuje pod stołem? Gdzie jest ten stolik?

    Tusk dalej nie chciał odpowiedzieć, ale pogubił się w zeznaniach.
    - Trzeba pytać autora tych słów, to chyba jest prezes Belka, jeśli dobrze pamiętam
    - Nie, to minister Sienkiewicz mówi "dotujemy ich pod stołem". Gdzie jest ten stół, kto dotuje - nie rezygnował nasz dziennikarz.
    - Nie ma żadnego stołu, nie ma żadnych dotacji - wykrztusił Tusk.
    - Czyli minister Sienkiewicz kłamał?
    - To jest problem, ze charakter i styl przeprowadzonej rozmowy pozwalał dżentelmenom używać pewnych brutalnych skrótów, które sprawiają wrażenie dość paskudne, ale w żadne sposób nie są adekwatne do rzeczywistości - stwierdził Tusk.

    A TUTAJ FRAGMENT STENOGRAMU Z PODSŁUCHANEJ ROZMOWY
    MAREK BELKA: Kilka miesięcy przed faktem zadzwoniłem do Donalda i powiedziałem mu, że sprawa Amber Gold jest dość poważna, że jest to piramida finansowa. Poważniejsza dlatego, że oni są właścicielami tego szybko rozwijającego się OLT Express, że będzie jakaś awantura z tym OLT Expressem, ale przeszło na tematy związane... ja nie wiem... czy on myślał sobie że ja wiem?
    SŁAWOMIR CYTRYCKI: Nie skąd, on nie wiedział o tym...
    MAREK BELKA: To bardzo prawdopodobne. Natomiast wiesz, tu jest inna gra np. moje lotnisko im. Reymonta, czyli w Łodzi, malutkie lotnisko, ch… wie komu potrzebne, ale jest. Ale jeszcze nie aż tak bardzo niepotrzebne jak lotnisko w Gdyni, otóż to lotnisko, to lotnisko w Łodzi wisiało na tym OLT.
    BARTŁOMIEJ SIENKIEWICZ: No tak, tak jak wisi na WizzAir, RyanAir, wisi przecież... Dlatego my ich dotujemy pod stołem, żeby w ogóle był jakiś ruch lotniczy.
  • @Astra
    Ryży kretyn, jako człowiek nie posiadający zdolności honorowej w rozumieniu Kodeksu Honorowego ST. Boziewicza (1919) nie powinien być traktowany w sposób honorowy, lecz, jak zwykły menel obity kijami i pociągnięty przez zakłamany pysk ścierą od podłogi za swoje dokonania a potem latarnia lub pal!!!. A tak jest, jak jest - nobilitowane są miernoty, złodzieje i wszelkiej maści nygusy, które w najlepszym wypadku powinny zajmować się zbieractwem śmierdzących odpadów.
  • @Astra
    My czyli Polacy, oraz każdy mieszkaniec Lublina, Zielonej Góry, Radomia, Łodzi, Bydgoszczy, Szczecina, Rzeszowa, Gdyni, gdzie budowano i otwierano lotniska, które zawsze były i będą nierentowne i które zawsze będą płacić takiemu Ryanair aby chciał tam latać. I szkoda, że pan Sienkiewicz mając taką wiedzę nie zastopował tej idiotycznej galopady. Bo jak czytam, że Olsztynie buduje się następne lotnisko za 300 mln złotych po bankructwie Gdyńskiego to...tylko latarnia lub pal dla decydentów!!!
  • @Astra
    Prócz 5 największych lotnisk każdy samorząd dotuje prywatnych operatorów lotniczych. I jest to jawny proceder i wszystkim znany. W zamian za opłaty marketingowe (czyli ulotki w samolotach czy reklamy w gazetkach lub na stronie www) taki Ryanair czy Wizzair zgadza się latać z danego lotniska. I kwoty tutaj idą w miliony złotych i wpisywane są do budżetów samorządów i są w pełni jawne. Czy można to nazwać "pod stołem"? Pewnie nie ale o to w tym chodzi. A głupotą polskich samorządów jest to, że budują na potęgę takie nierentowne lotniska (np. ostatnie otwarcie portu w Radomiu gdzie wiadomo, że nie będzie nic latało przez długie miesiące) i potem świadomie dają się szantażować przez linie lotnicze, które wiedzą, że mogą wyciskać taką Bydgoszcz, Radom czy Lublin jak cytrynę. I to bez gadania bo jak się wydało kilkaset milionów na niepotrzebne lotnisko to potem kilka baniek haraczu rocznie to pryszcz.
  • @Astra oto jakich mamy "dziennikarzy" i to z jaką przeszłością!!!
    Śledztwo tygodnika wSieci. Niemieckie biznesy Latkowskiego. Świadek: „wykorzystywali moje przedsiębiorstwo jako przykrywkę do naciągania ludzi” http://media.wpolityce.pl/cache/7b/19/7b190b0b7f156d6645d6dd3c301c3ed8.jpg Odnaleźliśmy w Berlinie człowieka, z którym obecny redaktor naczelny „Wprost” robił nielegalne interesy w latach 90. Jego relacja rzuca nowe światło na działalność Sylwestra Latkowskiego, który do tej pory nigdy się nie wytłumaczył ze swojej prawdziwej przeszłości - nowe informacje związane z Sylwestrem Latkowskim ujawnia Andrzej Rafał Potocki.

    Dziennikarz śledczy nawiązuje do ostatniego numeru kierowanego przez Latkowskiego tygodnika „Wprost”, który wszystkich wrażliwych ludzi wprawił w osłupienie.

    Oto pismo kierowane przez byłego gangstera zainicjowało obrzydliwą i kłamliwą nagonkę na prof. Bogdana Chazana, wspaniałego człowieka i lekarza, który nie chciał „dokonywać aborcji”, czyli mordować niewinnych, bezbronnych istot. Tymczasem Sylwester Latkowski, człowiek, który najlepiej spełniałby się w naszej ocenie w wywiadach o „kobietach mafii”, jest ostatnia osobą, która ma prawo do ustawiania sumień innych. Jego kariera w III RP bardzo dużo mówi o mediach naszego kraju, o panujących w nich standardach

    — pisze Andrzej Rafał Potocki.

    Potocki przypomina, co w dotychczasowych publikacjach zostało ujawnione o Sylwestrze Latkowskim. Zaznacza: „Odnaleźliśmy Niemca, u którego zatrzymali się w Berlinie poszukiwani w Polsce listem gończym Latkowski i jego kolega, Gracjan Szmytkowski.” Rozmowa z Vernando Kuemmele rzuca nowe światło na działalność Sylwestra Latkowskiego, który do tej pory nigdy nie wytłumaczył się ze swojej prawdziwej przeszłości.

    Vernando Kuemmele w rozmowie z Potockim opowiada, kiedy i w jakich okolicznościach poznał Latkowskiego, mówi o podejrzanych interesach i wspólnych znajomych. Ujawnia m.in.: „wykorzystywali moje przedsiębiorstwo jako przykrywkę do naciągania ludzi”.

    Takie osoby jak Latkowski, które w ten sposób obchodzą się ze swoją przeszłością, są dla mnie zaprzeczeniem mojego wyobrażenia wiarygodnego dziennikarstwa

    — podsumowuje Kuemmele. Nowe informacje związane z przeszłością Latkowskiego - w najnowszym numerze tygodnika „wSieci”, w sprzedaży od 16 czerwca br.
  • @Astra
    "Tusk mówi wprost, sam nie podam się do dymisji, musicie znaleźć większość sejmową" http://niezalezna.pl/uploads/foto2014/56423-716511402927829.jpg - Tusk mówi Jarosławowi Kaczyńskiemu wprost: sam nie podam się do dymisji, musicie znaleźć większość sejmową - mówi portalowi niezalezna.pl dr Wojciech Jabłoński. Politolog komentuje konferencje prasową premiera Donalda Tuska dotyczącą afery podsłuchowej ujawnionej przez tygodnik "Wprost".

    - Przekaz z konferencji prasowej Donalda Tuska jest jeden: żadnej afery nie było. Tusk czuje się świetnie, nie zamierza ustępować i widać, że cały ten incydent nawet go wzmacnia. Ani media szczególnie nie protestują przeciwko jego interpretacji afery, opublikowanej przez „Wprost”, ani on sam nie poczuwa się choćby do cienia odpowiedzialności za tę aferę.

    On mówi Jarosławowi Kaczyńskiemu wprost: sam nie podam się do dymisji, musicie znaleźć większość sejmową.

    Jeśli Tusk uznaje, że coś w tej sytuacji było nie w porządku, to nie niebezpieczne elementy samej rozmowy Sienkiewicza i Belki, ale to, że w ogóle byli podsłuchiwani. Ujmując to metaforycznie wygląda to tak, jakby myślał o kierowcy BMW, którego poszukuje policja nie czy złamał przepisy ruchu drogowego i zagroził życiu innych ludzi, ale zastanawialibyśmy się dlaczego było to auto koloru białego.

    Dalsze rewelacje będą mieć charakter wtórny. Największy wstrząs nastąpił w związku z pierwszą rozmową i taka była chyba intencja dziennikarzy, którzy przygotowywali ten materiał, aby to było najmocniejsze uderzenie. To były osoby w urzędniczej hierarchii na najwyższym poziomie. Prawdopodobnie Tusk czuje się na tyle komfortowo, że nie będzie się wypowiadał i cała afera rozpłynie się - mówi Jabłoński.
  • @Astra
    W BBC i CBC i innych zagranicznych stacjach, od dwóch dni, bez przerwy jako wiadomość dnia, "na żółtym pasku" podawane są informacje o aferze bankowej, korupcji i mafijnych układach w Polsce. Natomiast w rożnych TVNach, dyskutuje się, jak to było wykombinowane, że doszło do podsłuchów ?
  • @Max von Stirlitz 17:12:28
    To teraz wiesz. Także i chief mechanical engineer
  • @Astra
    Jak "negocjuje" minister? Sienkiewicz: "może mu powiedzieć, jak można go okraść" http://niezalezna.pl/uploads/foto2014/56432-716731402938448.jpg "To może trzeba mu powiedzieć, jak można go bardziej okraść. Może zrozumie" - stwierdził szef MSW mówiąc o Zbigniewie Jakubasie. - Jestem zażenowany tym stwierdzeniem - przyznał Jakubas w TVN24.bis komentując skandaliczny fragment rozmowy Marka Belki z Bartłomiejem Sienkiewiczem.

    Tygodnik "Wprost" ujawnił nagranie, na którym szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz rozmawia z prezesem Narodowego Banku Polskiego Markiem Belką. Bulwersujących wątków jest ogrom. Jeden z nich dotyczy współpracy NBP z Mennicą Polską, której właścicielem jest jeden z najbogatszych Polaków Zbigniew Jakubas.

    Marek Belka: (…) Jesteśmy wobec trudnych negocjacji z człowiekiem [Jakubasem – red.], który już uważa żeśmy go okradli.
    Bartłomiej Sienkiewicz: [...] To może trzeba mu powiedzieć, jak można go bardziej okraść. Może zrozumie.
    MB: Myślę, że on wszystko wie, ale zdaje się że on jest przyzwyczajony do tego, że jak ma partnera państwowego, to znaczy, że ma cipę przed sobą, a on sam gra twardych ludzi. Jemu wszystko wolno, a państwowemu nic nie wolno. On o tym doskonale wie. My się spodziewamy oczywiście czarnego PR z ich strony.[…] My musimy dbać o pewne zasady, a on w ogóle ich nie przestrzega. Z tym, że w końcu tę pałę to ma państwo.
    BS: (…) Mam wrażenie, że za jakiś czas to będzie bardzo przyzwoite narzędzie także do naszych gier z takimi tłustymi misiami, którzy uważali, że są zupełnie bezkarni. A byli bezkarni, dlatego, że sam CBŚ wobec takiego Jakubasa to mógł mu nagwizdać, sam UKS to mógł mu nagwizdać i wywiad skarbowy też mógł mu nagwizdać. (…)

    Co na to Jakubas?
    - Jestem zażenowany tym stwierdzeniem. Pokazuje, że pan Sienkiewicz i jemu podobni czują się jak właściciele tego państwa. To jest chyba jakaś nowa grupa oligarchiczna, która urosła w polityków - powiedział Jakubas, który w rozmowie z TVN14bis ocenia, że groźby Sienkiewicza stały się faktem. - Praktycznie wszystkie moje firmy zostały objęte brutalną kontrolą. Z kuluarów docierają do mnie informację, że "Jakubas się naraził, bo krytykował rząd za Pendolino i OFE" i w związku z tym trzeba mu dokopać. Jak zbieram to wszytko w całość to widzę, że państwo jest wykorzystywane przez ministra spraw wewnętrznych jako aparat represyjny.
  • @Astra
    Johann: „Tej sprawy nie można pozostawić w zawieszeniu. Potrzebna jest komisja śledcza”. http://media.wpolityce.pl/cache/29/43/2943b61e74ca54a88185fdd71d04836e.jpg

    wPolityce.pl: Premier zabrał głos ws. ujawnionych przez „Wprost” taśm i rozmów m.in. Marka Belki z Bartłomiejem Sienkiewiczem oraz Sławomira Nowaka i Andrzeja Parafianowicza. Donald Tusk przekonuje, że z niczym szczególnym nie mamy do czynienia, a sprawę Nowaka i Parafianowicza oceni prokuratura. Jak Pan ocenia wystąpienie szefa rządu?

    Wiesław Johann, prawnik, adwokat, były sędzia Trybunału Konstytucyjnego: - Niespecjalnie mnie ono zaskoczyło. Premier powiedział, co powiedział. W mojej ocenie jednozdaniowym podsumowaniem tej konferencji jest słynne hasło polskich kibiców: „Polacy nic się nie stało”. Zdaniem premiera nic się nie stało. No chyba że… Poważnym zagrożeniem okazuje się jedynie sprawa tego, kto i po co nagrał. To najbardziej interesowało premiera.

    Jak Pan ocenia całą sprawę? Rzeczywiście to drobny incydent, którym nie warto się przejmować?

    Sprawa ma kilka wątków, które należy oceniać osobno. Po pierwsze, istnieje kwestia odpowiedzialności konstytucyjnej funkcjonariuszy publicznych, jakimi są prezes NBP prof. Belka oraz minister spraw wewnętrznych, pan Bartłomiej Sienkiewicz. Drugą sprawą jest kwestia odpowiedzialności karnej ministra Nowaka i ministra Parafianowicza. Idąc śladem tego, co powiedział prokurator generalny, można wskazać na jeszcze jeden aspekt, czyli sprawę nagrania, które ujrzało światło dzienne. Istnieje pytanie, kto naruszył tajemnicę korespondencji, bo w tych kategoriach należy to traktować.

    Który wątek dla Pana jest najważniejszy i ma największą rangę?

    Nie mam wątpliwości, że najważniejsza jest rozmowa Marka Belki i Bartłomieja Sienkiewicza. Jest dla mnie oczywiste, że dwaj funkcjonariusze państwa dogadują się w czasie tej rozmowy między sobą, łamiąc według mnie prawo i generalną zasadę odpowiedzialności konstytucyjnej.

    Skąd taki wniosek?

    Każdy funkcjonariusz publiczny, szczególnie piastujący najważniejsze urzędy w państwie, ma obowiązek działania zgodnie z prawem, konstytucją i przepisami. To jest ich podstawowy obowiązek. W mojej ocenie ten obowiązek obaj panowie złamali, a zatem mogę mówić o tym, że naruszając przepisy prawa i normę konstytucyjną powinni oni ponieść konsekwencje.

    Słyszymy jednak z wielu środowisk, że nic właściwie się nie stało. Są powody, by bić na alarm?

    Stało się, stało. I trzeba to jasno sobie powiedzieć. Z niejasnych powodów minister spraw wewnętrznych — a warto odnotować, że ta sprawa nie leży w jego kompetencji — rozmawia z prezesem NBP o sposobie załatania dziury budżetowej. Przesłanie tej rozmowy jest jednoznaczne. Chodzi o to, by Platforma Obywatelska nadal sprawowała władzę. Żeby natomiast PiS nie przejął władzy, trzeba załatać dziurę budżetową. A skoro tak, to trzeba dokonać manipulacji w ustawie o banku centralnym. Tu już mamy konkretne i uchwytne dowody na to, że operacja dot. nowelizacji ustawy o NBP wyszła właśnie z banku. NBP nie ma inicjatywy ustawodawczej, ale może takie projekty inspirować.

    Dlaczego możemy mówić w tej sytuacji o złamaniu konstytucji?

    Wskazują na to opinie różnych konstytucjonalistów. Ja natomiast patrzę na to w kategoriach dowodów. Pamiętajmy, że naruszenie konstytucji nie musi być przestępstwem. Trzeba odróżnić odpowiedzialność karną od konstytucyjnej. Odpowiedzialność konstytucyjną ponoszą funkcjonariusze państwa, wskazani w ustawie o Trybunale Stanu, w sytuacji, w której nie dopełniają obowiązków lub przekraczają uprawnienia.

    Taka rozmowa wystarczy, by postawić któregoś z urzędników przed TS?

    Rozmowa to początek. Trzeba by przeprowadzić całe postępowanie dotyczące m.in. tego, kto w NBP przygotowywał projekt zmian, na czyje polecenie działał, jakie były wskazówki. Zmian ustawowych nie robi się ot, tak sobie. To wszystko trzeba przygotować. Przed złożeniem wniosku do TS potrzebne jest odpowiednie postępowanie.

    Prokurator Andrzej Seremet mówił, że nie ma tu żadnego przestępstwa. Premier również się do tego odnosił. Czy to zamyka sprawę?

    Prokurator Seremet rzeczywiście powiedział, że sprawą nie zamierza się zajmować, ponieważ nie ma tu przestępstwa. Zgoda, on dokonał takiej oceny i ma do tego prawo. To nie może jednak oznaczać, że cała sprawa ma zostać zamieciona pod dywan, że opinia publiczna nie ma prawa dowiedzieć się, o co w tej sprawie chodzi. Potrzebna jest komisja śledcza. To jest jedyny instrument, przy pomocy którego można przeprowadzić pewne czynności dowodowe, mające charakter procesowych, jak zeznania świadków, zapoznanie się z dokumentami. To wszystko może być zebrane w toku postępowania wyjaśniającego, który będzie prowadziła komisja. Jest oczywiste, że naruszenie niezależności banku centralnego musi być wyjaśnione. Tym powinna się zająć komisja śledcza, skoro prokurator umywa ręce. Tej sprawy nie można pozostawić w zawieszeniu. Nie może być tak, że dwaj funkcjonariusze publiczni spotykają się przy wódce i opowiadają sobie dyrdymały. Pomijam już słownictwo, które jest słownictwem raczej facetów spod budki z piwem. A przecież mamy do czynienia z poważnymi ludźmi.

    O co w tej sprawie Pana zdaniem chodziło?

    Jako obywatel oczekuję, że to zostanie wyjaśnione. Być może racje ma opozycja, wskazując, że chodzi o zapewnienie takiego układu finansowego państwa, który zapewniłby PO dalsze funkcjonowanie.

    Wspomniał Pan również o innych wątkach. Co z Nowakiem i Parafianowiczem?

    Sprawa jest oczywista. Prokuratura apelacyjna prowadzi w tej sprawie postępowanie. I po to jest prokuratura. W tej sprawie oczywiste są przesłanki wskazujące, że doszło do przestępstwa przekroczenia uprawnień, czy nakłaniania do przestępstwa urzędniczego. Będziemy czekali na efekt postępowania.

    I jest jeszcze jeden watek, który dla wielu środowisk zdaje się najważniejszy. Co z autorami tych nagrań?

    Od tego są służby specjalne. I ja liczę, że one wyjaśnią co się stało. Jak to możliwe, że w kilku miejscach, przez długi czas były rejestrowane rozmowy wysokich urzędników. To jest niepokojące. Od czego my mamy służby? I kogo nagrywają? Faceta, który tymi służbami rządzi. To pełna kompromitacja naszych służb. To trzeba wyjaśnić.

    Rozmawiał Stanisław Żaryn
  • @Astra
    http://bi.gazeta.pl/im/43/9b/f6/z16161603Q,Bohaterowie-tasm--Wprost-.jpg Sześciu dotychczasowych bohaterów afery taśmowej. Kim są, co mówili http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16161480,Szesciu_dotychczasowych_bohaterow_afery_tasmowej_.html#TRNajCzytSST
  • @Astra
    http://niezalezna.pl/uploads/foto2014/56435-716791402946720.jpg Mają dość kłamstw Tuska. Protest pod MSW i KPRM. Setki osób idą pod Kancelarię Premiera, aby zaprotestować przeciwko rządom Donalda Tuska. Policjanci jednak są bardzo agresywni. Już kilka osób zostało spałowany, a liderów demonstracji siłą wyciągnięto z tłumu i zatrzymano.

    - Policjanci idą po obu stronach manifestacji. Są dziesiątki wozów i ogromna liczba funkcjonariuszy - relacjonuje portalowi niezalezna.pl nasza reporterka Magdalena Piejko.

    Demonstranci, po pikiecie przed MSW, ruszyli pod KPRM.
    - Na wysokości Alei Szucha policjanci zaczęli bić pałkami ludzi - dodaje Magdalena Piejko.

    Jak się dowiedzieliśmy zatrzymano Krzysztofa Bosaka i Roberta Winnickiego.
    Ps. Policja na całym świecie ma numery identyfikacyjne. Kto to jest? Policjanci czy POspolici bandyci, oprychy?
    BĘDZIEMY UZUPEŁNIAĆ INFORMACJE!!!
  • @Kula Lis 62 21:48:14
    //Tam tez - poza liderami RN - przemawiała także matka szesnastoletniego Przemka, zatrzymanego podczas wczorajszego protestu
    - W komisariacie na Wilczej bito mojego syna, policjanci kazali mu rozebrać się do naga i robić pompki - mówiła kobieta.//

    Dzieci biją...
    To jest błąd, że zatrzymano Bosaka i Winnickiego. Myślę, że fakt bicia demonstrantów, to jest prawdziwy koniec tego rządu!!
  • @Astra 23:26:14
    https://www.savetubevideo.com/?v=CTCs_1AkR0g
  • @Astra
    fot.premier.gov.plUstąp, frajerze! Tak, zwracam się tak do kogoś kto siebie nazywa ministrem spraw wewnętrznych http://media.wpolityce.pl/cache/ea/25/ea254edb37b0d16df733795e13c5fb0a.png

    Wczoraj udowodniliście już do końca, że udało wam się stworzyć z Polski bananową republikę. Tusk, bo to nie jest premier, to jest tylko Tusk, pokazał na konferencji prasowej z jaką arogancją, z jaką pogardą można traktować Polaków, można traktować Polskę.

    Wczoraj też ktoś kto nazywa siebie ministrem spraw wewnętrznych pokazał jak będzie rozprawiał się z tymi, którzy nie zaakceptują takiej formy prowadzonej polityki, którzy będą się temu sprzeciwiali, którzy będą protestowali przeciwko łamaniu prawa przez rząd tej bananowej republiki i przez podległe jej służby niepaństwowe (bo państwo polskie istnieje przecież tylko teoretycznie).

    Wczoraj frajer zwący się ministrem spraw wewnętrznych aresztował więc dwóch liderów Ruchu Narodowego, Roberta Winnickiego i Krzysztofa Bosaka. Podległe mu służby wykonały rozkaz. Było pałowanie, były zatrzymania demonstrantów, którzy żądali dymisji rządu. Bananowa republika Tuska kocha tylko tych, którzy się cieszą, którzy się potrafią bawić i fetować, ale nie tych, którzy domagają się respektowania prawa, którzy chcą żyć i mieszkać w państwie niepodległym, suwerennym, praworządnym.

    Ustąp frajerze! Tak, zwracam się tak do kogoś kto siebie nazywa ministrem spraw wewnętrznych. Tak zwracam się do kogoś komu wydaje się może, że jest urzędnikiem państwowym. Nie możesz być, frajerze, urzędnikiem państwowym, skoro sam mówisz, że państwo istnieje tylko teoretycznie.

    Nie mogę więc nawet cię obrazić jako państwowego urzędnika. Bo minister spraw wewnętrznych, który daje się podsłuchać i to na dodatek w momencie, kiedy dokonuje dealu politycznego, jest frajerem. Nie jest ministrem. Nie zasługuje na żaden szacunek. Już samo to właśnie, że dał się tak podsłuchać dyskwalifikuje go i skazuje na dymisję.

    Ale ty jeszcze przeciwko nam wysyłasz oddziały policyjne, zatrzymujesz naszych działaczy. To właśnie Krzysztof Bosaka mówił wczoraj pod twoją siedzibą, że łatanie dziury budżetowej pieniędzmi Narodowego Banku Polskiego to nielegalny proceder, to łamanie prawa, który robiłeś tylko po to, aby wasza tuskowa ekipa jak najdłużej mogła się utrzymać przy władzy, bo sondaże były zagrożone i trzeba było je poprawiać. Myślisz, że jak Krzysztof Bosaka spędzi on noc w areszcie to przestanie mówić prawdę?

    Pokazujesz już tylko do końca jak gardzisz prawem, jak masz w nosie wolność. Nie rozumiesz nawet tego słowa. Bo jesteś tylko jednym z kacyków w bananowej republice. Nie masz pojęcia o wolności, nie znasz nawet definicji tego słowa.

    A może wydaje ci się, że jesteś fachowcem od służb, bo jak krzykniesz „Idziemy po was” i jak wyślesz na uczelnię policję, żeby zatrzymywała ludzi protestujących przeciwko staremu komuchowi, to już jesteś figura? Cwańsi od ciebie pokazali ci tymi nagraniami jakim jesteś specjalistą i jaka jesteś figura.

    A może cieszy ciebie, który nazywać się chcesz ministrem spraw wewnętrznych, że chłopak protestujący przeciwko rządom bananowej republiki Tuska, jest poniżany na komisariacie przez twoich funkcjonariuszy, którzy każą mu się rozbierać i robić nago pompki? Uważasz to za swój kolejny sukces, za sukces rządów Tuska? To posłuchaj na tym załączonym do tego tekstu filmie co ma tobie i twojemu szefowi do powiedzenia matka tego chłopaka, bo może wczoraj nie miałeś okazji posłuchać.
    Ustąp! Ustąp, jeżeli chcesz, żeby ktokolwiek w tym kraju zachował do ciebie resztki szacunku?!.

    DZISIAJ O GODZ. 12.00 MANIFESTACJA SOLIDARNOŚCIOWA POD KOMENDĄ NA UL. WILCZEJ 21!

    ZOBACZ TEŻ : https://www.savetubevideo.com/?v=CTCs_1AkR0g
    autor: Jerzy Wasiukiewicz

    Rysownik satyryczny. Prezes stowarzyszenia Ruch Wolności. Członek Rady Decyzyjnej Ruchu Narodowego. Ps.Mocne ale niestety prawdziwe. Dzięki za ten artykuł. Trzeba nam ich więcej. Tylko, ze wszystkich stron pokazywanie degrengolady spowoduje zmiany. Bananowa republika, policyjne państwo. Daleko żeśmy zaszli po tych 25 latach, oj daleko!!. A wszystkie te gadające głowy, twierdzą, że IV RP, była policyjna!!!. To jak nazwać to co się teraz dzieje? A będzie jeszcze gorzej. Państwo budowane na kłamstwie długo nie przetrwa. Ale pycha Tuska i jego akolitów sięga zenitu. A jest takie powiedzenie "pycha idzie zawsze przed upadkiem". Mam to samo zdanie co pan panie Wasiukiewicz, tylko bym to ostrzej ujął.
  • @Astra
    [Wikipedia: "Sowy słyszą w przedziale 50–21000 Hz. Nie posiadają uszu zewnętrznych, a jedynie otwory słuchowe ukryte pod piórami... Wokół oczu i dzioba sowy mają szlarę, czyli promieniście ułożone pióra, sztywniejsze od innych. Funkcją szlary jest skupianie fal dźwiękowych o wysokich częstotliwościach. Działa ona podobnie jak talerz satelitarny lub ręka przyłożona do ucha."] - Jak porównamy sprawę Brunona K. z ujawnieniem podsłuchów to nie będziemy mieli wątpliwości że to ABW za zgodą Tuska i Sienkiewicza urządziła tam dziuplę by sprawdzać lojalność ludzi z władzy. W ten sposób Tusk pozbywał się słabych elementów jak Nowak który za dużo gadał o gazoporcie. Tusk wysłał Sienkiewicza na rozmowy z Belką bo obaj wiedzieli o podsłuchu i Tusk znał treść rozmowy bezpośrednio z taśm. O tej dziupli przygotowanej przez ABW wiedzieli Rosjanie ( piszą dziś w gazetach, że to wina Rosjan albo Marsjan) więc trudno by było ich w to wciągnąć więc Tusk w tej dziupli podsłuchiwał swój własny rząd. Szukają przecieku i temu służy nagonka że to "zamach" by dziennikarze Wprost ujawnili źródło. Pewnie wystraszeni dziennikarze to zrobili i łapanie tych współpracowników ABW i BOR którzy mogli być źródłem przecieku do prasy. Gdyby te podsłuch na członków rządu nie były by za zgodą Tuska dawno Sienkiewicz wyleciał by z hukiem ze swojego stołka. Tym szybciej by to zrobili gdyby jeszcze maczał w tym obcy wywiad. W każdym razie sytuacja państwa jest katastrofalna a Tusk podsłuchuje swój rząd by o tej sytuacji nie dowiedziało się społeczeństwo. Nawet umawia się z Belką na drukowanie pieniędzy bez zgody RPP i Sejmu. Tusk musi być natychmiast odwołany i to głosami członków PO i PSL. Inaczej wszyscy będziemy gorzko żałować, że Tusk dalej (nie)rządzi i bardzo szkodzi polskiej gospodarce i bezpieczeństwu Polski. Na Węgrzech obywatele powiedzieli: "dość"! Nie kupili narracji rządzących. Nie zgodzili się, by kłamstwo nazywane było publicznie prawdą. Nie chcieli być dłużej rządzeni przez ludzi, którzy ich jawnie oszukują. Nie brnęli w samozakłamanie i myślowe konstrukcje usprawiedliwiające niemoralne wybory. To kwestia elementarnych standardów i szacunku do samych siebie. I tego właśnie dotyczy pytanie o możliwość powtórzenia Budapesztu w Warszawie. Rozwój sytuacji zależy od świadomości i kultury politycznej narodu a z tym u nas bardzo kiepsko jak widać.

    A tu link do facebook o organizacji manifestacji we wszystkich miastach Polski, z mapkami miejsc i godzin:

    https://www.facebook.com/events/1516075641948687/

    Pod tym linkiem cały czas wiadomości na żywo z działalności naszej młodzieży.
    Co na to Redakcja? Milczy i obserwuje? Kiedy zacznie też działać? Może jednak lepiej się wysługiwać rękami młodzieży? Zawsze to mniej bolesne, ale to młodzież przejmie stery w Polsce, kolej na zmiany. Jeżeli wygrają to walczą o swoje rodziny, swoje bezpieczeństwo, i zatrzymanie emigracji Narodu Polskiego. O POLSKĘ! Tak zawsze zaczynały się zmiany na lepsze, a nie siedzeniem i pierdzeniem w stołki i ryjami moczonymi w korycie. Młodzi zaczęli naprawdę walczyć o naszą Ojczyznę, nie tak jak PiS "votum nieufności". Tu link z wczorajszego zatrzymania Winnickiego i Bosaka w Warszawie, najwyższy czas się przyłączyć, tak zaczynała się zawsze obrona wolności, a nie siedzieć z założonymi rękami i pieprzyć o "votum nieufności" z którego ONI śmieją się po pachy przy dobrym koniaku i cygarze. Dzisiaj manifestacje w całym kraju aby rozproszyć sienkiewiczowskie gestapo: https://www.savetubevideo.com/?v=Lo25Nq--TiM#t=89 Tylko młodzi mogą wywalczyć wolność i demokrację, a nie stare komuchy! To jest skuteczna metoda na rozproszenie policji gestapowskiej, we wszystkich miastach polskich organizować manifestacje. Ten arcybezczelny złodziejski rząd MUSI odejść dla naszego bezpieczeństwa!
    Łajdacy i mafia NIE może dalej okupować naszej Ojczyzny! Bóg Honor Ojczyzna!
  • @Kula Lis 62 10:25:41
    Kulo Lisie, oni sami nie odejdą.
    Na chwilę obecną widać, że nawet bicie ludzi wchodzi w grę.
    Pisaliśmy o tym od dawna, że te wszystkie działania rządu i prezydenta, wzmocnienie uprawnień policji, wzywanie posiłków obcych państw, to wszystko było przygotowywane na taką chwilę jak teraz..
    Że to się może źle skończyć, to nawet to parchate SLD czuje, bo nawet oni są za odwołaniem Tuska, a przecież to to samo towarzystwo.
    Boją się, że jeśli młodzi obalą te struktury sami, to nikt z nich nie ocaleje..
    Ci młodzi... twierdzę niezmiennie od lat, że są naprawdę wiele warci.
    Nie zdążyli ich wszystkich wygonić na zmywaki, najtwardsi zostali.
    Ich wszystkich do szału doprowadza, kiedy tysiące młodych ludzi skanduje to hasło, Bóg Honor Ojczyzna.
    Żadne z tych słów bowiem nie dotyczy tego szamba, które nami rządzi, nie mają pojęcia, co one znaczą.
    Wczoraj zadzwonił do mnie mój brat, był wściekły i wprost krzyczał, że gnoje się do naszych dzieci dobierają ...
  • @Astra
    Takie taśmy, to może nagrać podrzędny Ornitolog ze swoim sprzętem, z kilometra nagra "wypierd" komara po oczyszczeniu tła, a co dopiero ferajnę przy żarciu i chlaniu na koszt podatnika!
  • @Astra 10:47:05
    Bo patriotycznie nastawieni młodzi to dla tej swołoczy zagrożenie ich bytu, ich być albo nie być, stąd rozprawa przede wszystkim z tą młodzieżą. Tylko skąd oni biorą tych bezmózgich pałkarzy? czy czasem oni nie są z "importu"? Polecenia im wydają "dowódcy" oni w milczeniu je wykonują, czyżby bano się ich dekonspiracji? Pzdr!
  • @Kula Lis 62 11:46:51
    Wiem jedno.. jeśli w chwilach naprawdę ciężkich, do głosu dochodzą młodzi, to znaczy, że jest dobrze.
    Zawsze tak było...
    pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031