Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
120 postów 5479 komentarzy

Astra

Astra - Anna Słupianek - Kres jest tak niewidzialny, jak początek. Wszechświat wyłonił się ze słowa i do słowa powraca (..) Nadzy przychodzimy na świat i nadzy wracamy do ziemi, z której zostaliśmy wzięci. /Tryptyk rzymski JPII 2003/

Nasze ulice, nasze kamienice...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jesteśmy w ścisłej czołówce jeśli chodzi o własność mieszkań. Według badań zajmujemy czołowe miejsce w świecie. Ponad 80% procent mieszkań jest własnością Polaków

 

 

Nasze ulice, nasze kamienice...

 

Jesteśmy w ścisłej czołówce jeśli chodzi o własność mieszkań.

Według badań zajmujemy czołowe miejsce w świecie. Ponad 80% procent mieszkań jest własnością Polaków.

To chyba powód do dumy? W świecie gdzie kapitał i własność jest podobno w cenie, powinniśmy być chyba z tego powodu chwaleni.

Ale nie! Jest odwrotnie. Dlaczego? Moim zdaniem jeśli nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o kasę... banków oczywiście.

Kiedy sprzedano już wszystko co nasi rodzice i my wybudowaliśmy, kiedy już cała eurogermania ostrzyła sobie zęby na to co zostało, czyli polską ziemię... jest coś co denerwuje te banki jeszcze bardziej... to własne mieszkania i domy Polaków. Wybudowane często kosztem własnych wyrzeczeń przez lata domy a zwłaszcza mieszkania, które duża część Polaków wykupiła za 10% czyli w wyniku uwłaszczenia właściwie... to wszystko doprowadza do histerii banksterów.

Bo co się okazuje?

Cyt:

„W Niemczech mieszkalnictwo na wynajem stanowi ok. 60 proc., w Szwajcarii to jeszcze więcej, w krajach skandynawskich 30–40 proc. To kraje zamożne, a mimo to ludzie decydują się wynajmować, a nie mieszkać we własnym mieszkaniu. Jest to na pewno kwestia mentalności, kwestia kulturowa – podkreśla Małgorzata Salamon, dyrektor Fundacji Habitat for Humanity, która przygotowała raport „Mieszkalnictwo w Polsce”.

W Polsce dominuje przekonanie, że mieszkanie powinno być kupione na własność. Wiele osób, które są właścicielami mieszkań, nie jest w stanie ich utrzymać, przez co obniża się standard warunków, w jakich żyją.”

http://finanse.wp.pl/kat,1033695,title,Polska-w-ogonie-Europy-Tylko-niecale-5-proc-Polakow-wynajmuje-mieszkania,wid,18105792,wiadomosc.html?ticaid=116963

 

Ta nasza mentalność i „kwestia kulturowa” ich dobija i to do tego stopnia, że zaczęli się martwić nawet o to, jak ta polska biedota może je utrzymywać!

Tylko 5% wynajmuje, to jest niesłychane po prostu.

Jakby tego było mało Polacy są najmniej zadłużeni hipotecznie ... i tu jest dopiero problem... banków oczywiście jak wspomniałam wyżej.

Otóż..

Cyt:

„Co dziesiąty Polak spłaca kredyt hipoteczny zaciągnięty na kupno nieruchomości. Można powiedzieć: tylko co dziesiąty. Dla porównania – kredyty hipoteczne spłaca 75 proc. Szwedów i prawie dwie trzecie Norwegów. Nawet w porównaniu z unijną średnią wypadamy blado – zobowiązania hipoteczne ma niemal 28 proc. obywateli wspólnoty.

Z ostatnich danych opublikowanych przez Hypostat, instytucję badającą rynek kredytów hipotecznych w Europie, wynika, że Polska – średni pod względem wielkości kraj Unii Europejskiej – nie jest dla banków żadnym eldorado, jeśli chodzi o wieloletnie kredyty hipoteczne. Mniej chętnie niż Polacy zadłużają się jedynie Łotysze, Słoweńcy, Litwini, Rumuni i Bułgarzy. Na głowę biją nas nawet Czesi i Estończycy, gdzie kredytami hipotecznymi obciążone jest 18 proc. nieruchomości, czy Węgrzy (ok. 22 proc.).
Również nasze nominalne zadłużenie (nieco ponad 10 tys. zł na jednego dorosłego Polaka) na tle danych Hypostatu z innych krajów europejskich wygląda po prostu blado. Przeciętny Norweg winien jest bankom średnio 70,1 tys. euro z tytułu zadłużenia zabezpieczonego hipoteką. Na kolejnych miejscach plasują się Duńczycy (55,4 tys. euro na mieszkańca), Luksemburczycy (51,4 tys. euro) oraz Holendrzy (48,5 tys. euro). – Wysoka wartość długu wynika przede wszystkim z wysokich cen nieruchomości w tych krajach oraz dużego odsetka osób, które zaciągnęły kredyt hipoteczny na zakup mieszkania lub domu – podkreśla Bartosz Turek z Lion’s Bank, autor wielu analiz rynku nieruchomości. Średnia unijna nominalnego zadłużenia przeliczanego na dorosłego obywatela to 16,2 tys. euro.”

http://www.eurogospodarka.eu/polak-chce-i-mieszka-na-swoim

 

I tutaj jest odpowiedź dlaczego tak się nie podoba to wszystko ...eksperta z Lion’s Bank właśnie.

Chodzi o to, że tylko 10% Polaków zaciągnęło kredyt hipoteczny a mimo to jesteśmy właścicielami swoich nieruchomości i to w czołówce światowej.

Nie jesteśmy więc żadnym eldorado dla banków... w przeciwieństwie do rządzących tym wyjątkowym społeczeństwem... którzy zadłużają nas w tempie budzącym przerażenie.

Kiedy w końcu właściciele wypuszczonych przez nasz rząd obligacji zgłoszą się po swoje okazuje się, że na przeszkodzie mogą stanąć zwyczajni Polacy, którzy mieszkają w swoich domach i mieszkaniach, których nie sposób im zabrać. Tym bardziej, że tzw „rynek odwróconej hipoteki”, który powstał w tym celu nie przyjął się w Polsce.

Nie do wiary, ale zadbał o to poprzedni rząd!!

Cyt:

Teraz ustawa daje też właścicielowi mieszkania prawo do zrezygnowania z umowy do 30 dni od jej podpisania i możliwość spłaty kredytu z zachowaniem całkowitego prawa własności. Prawo własności przechodzi na bank dopiero po dwunastu miesiącach od śmierci kredytobiorcy. Jeśli nie wykorzystał całej kwoty ustalonej w umowie, to jej pozostałość zostanie wypłacona spadkobiercy. Ustawa daje też rodzinie możliwość spłaty zobowiązania i odzyskanie prawa własności.

- Dzięki ustawie odwrócona hipoteka będzie lepiej kontrolowanym produktem, niż dożywotnia renta - przewiduje Michał Koksztys ze Związku Banków Polskich. - Do tej pory, jeśli ktoś został oszukany po przepisaniu prawa własności, to mógł jedynie dochodzić swoich praw na drodze sądowej, bo umowy były podpisywane jedynie na mocy kodeksu cywilnego.

Wszystko wskazuje jednak na to, że regulacje są dla banków zbyt restrykcyjne. Nie są więc zainteresowane wprowadzeniem odwróconej hipoteki do oferty. Dziesięć największych banków (od względem wielkości aktywów), deklaruje, że w najbliższym czasie w ogóle nie bierze tego pod uwagę.

http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/odwrocona-hipoteka-to-martwe-prawo-zaden,248,0,1676024.html

 

Taaak... regulacje są zbyt „restrykcyjne” się okazuje...

 

Wszędzie więc wypadamy „blado” i jesteśmy w „ogonie Europy” jak wynika z treści zamieszczanych na polskojęzycznych portalach dokonanych przez polskojęzycznych ekspertów zagranicznych banków... o to w tym wszystkim chodzi...

Zbierając materiał do wpisu, spotkałam się nawet z kuriozalną opinią, że własność mieszkaniowa szkodzi Polakom... uwaga w mobilności zawodowej.

Nie no..jak krzyczał  Pawlak w „Samych swoich” – ludzie trzymajcie mnie, bo nie wytrzymam!!!

My nie jesteśmy mobilni zawodowo tak, jak np. Niemcy!!? Trzy miliony z nas wyjechało „zawodowo” za chlebem...

 

Co więc pozostaje? Oczywiście straszenie Polaków podatkiem katastralnym i zabawa w złego i dobrego policjanta. I tutaj należy powiedzieć sobie, że nie ma dobrych policjantów a wszystkim rządzącym, którzy zadłużają nasz piękny kraj dać odpór zdecydowany i konkretny. To jest drugi najważniejszy powód dla którego trzeba im patrzeć na łapska. Pierwszym jest – za żadną cenę nie dać się wciągnąć w żadną wojnę – w jej wyniku nasi rodzice i dziadkowie już nie raz tracili nie tylko życie ale cały jego dorobek. Jeśli mimo to, po raz kolejny na przekór nieodpowiedzialnym często rządom próbujemy po raz kolejny normalnie żyć i funkcjonować, to wara im od naszego skromnego ale jednak dorobku!

W ogóle nie mam pojęcia dlaczego wymyślono sobie katastrofalny 1%.

Jak jest w innych krajach? Po prostu różnie...

Cyt:

 

„Spoglądając na państwa europejskie, które posługują się podatkiem liczonym od wartości nieruchomości można zauważyć, że jego wysokość jest bardzo zróżnicowana. Przykładowo w Irlandii podatek od nieruchomości mieszkaniowych wynosi 0,18%, na Litwie 0,3-1%, na Łotwie 0,2-0,6%, a w Niemczech 0,98-2,84%. Stawki najczęściej różnicowane są ze względu na wartość mieszkania. Analizując te dane i biorąc pod uwagę chociażby wysokość zarobków w Polsce można uznać, że podatek powinien być liczony w promilach, a nie w procentach.”

 

http://strefynieruchomosci.blog.pl/2015/04/30/podatek-od-nieruchomosci-ad-valorem-dla-kogo-korzystny/

 

 

foto: Fotorzepa, Jak Jakub Dobrzyński

 

Źródła:

http://www.rp.pl/artykul/1105073-Jakie-mieszkania-wynajmuja-Polacy.html#ap-1

http://finanse.wp.pl/kat,1033695,title,Polska-w-ogonie-Europy-Tylko-niecale-5-proc-Polakow-wynajmuje-mieszkania,wid,18105792,wiadomosc.html?ticaid=116963

http://www.eurogospodarka.eu/polak-chce-i-mieszka-na-swoim

http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/odwrocona-hipoteka-to-martwe-prawo-zaden,248,0,1676024.html

http://strefynieruchomosci.blog.pl/2015/04/30/podatek-od-nieruchomosci-ad-valorem-dla-kogo-korzystny/

KOMENTARZE

  • Toczą się sprawy reprywatyzacyjne. / To aż 1980 adresów w samej Warszawie!
    SPRAWDŹ CZY TWOJE IESZKANIE ZAGROŻONE JEST BEZPRANĄ REPRYWATYZACJĄ! >>> To aż 1980 adresów w samej Warszawie! Link do tej notki >>> http://zonacezara.blogspot.com/2016/03/warszawa-tocza-sie-sprawy.html

    03.09.2015 / Gazeta.pl: "Reprywatyzacja. Mieszkańcy nie dopuścili do zwrotu kamienicy z roszczeniami: Rodzina Glassów, zamożnych przemysłowców, przed wojną miała też kamienice przy Hożej, w Al. Jerozolimskich, Mokotowskiej. Wszystkie straciła dekretem Bieruta, który w 1945 r. pozwolił przejąć grunty na terenie całego miasta. Glassowie próbowali walczyć o majątek. W 1948 r. kamienice ostatecznie przejęło państwo.



    Rodzina Glassów do Polski już nigdy nie wróciła.



    W latach 90. spadkobiercy zaczęli starania na nowo. - Postępowanie trwało 15 lat - mówi mecenas Jan Stachura reprezentujący posiadaczy roszczeń do Kredytowej 6 (rodzina Glassów je sprzedała). / ... / W 2011 r. adwokat wywalczył korzystną decyzję. Sprawa przeniosła się do miejskiego Biura Gospodarki Nieruchomościami, który prowadzi reprywatyzację. - W styczniu 2015 r. Stachura wyszedł z kwitem o zwrocie Kredytowej 6

    Pytanie, czy kamienica przy Kredytowej 5 znajduje się na liście osób, i spraw rekompensacyjnych za kamienice, za które Polska już zapłaciła odszkodowanie, ... liście amerykańskiej, lub innej, ... a konkretnie w którejś ze "Złotych teczek amerykańskich Żydów" >>> https://www.youtube.com/watch?v=fHywVWknElg

    >>> https://sites.google.com/site/zonacezara24/home/GLASS.jpg?attredirects=0


    Okazuje się, że nazwiska Glass'ów znajdują się na liście osób, którym za zajęte kamienice wypłacono odszkodowania w USA. - Teraz wystarczy sprawdzić, czy Glasso'wie z listy, to "CI GLASS'OWIE" z Warszawy, ... i może się okazać, że setki kamienic w Warszawie ZOSTAŁO ZREPRYWATYZOWANYCH, lub reprywatyzuje się bezprawnie.



    Jeśli za kamienicę już zapłacono odszkodowanie, to kamienica ta, np. z Kredytowej 6 w Warszawie, jest prawowitą własnością miasta Warszawy, i tak jak inne kamienice Żydów z list nie podlega powtórnej reprywatyzacji.



    Każde nazwisko z listy wyżej (kliknij), i numer sprawy i obok, wskazują "teczkę", ... i nieruchomość, w stosunku do której wniesiono w USA wniosek o odszkodowanie. - W teczkach znajdują się też informacje o sposobie załatwienia sprawy. / Udawano, że to nie miało miejsca. - Możliwe, że chodzi o nieruchomości, i budynki, z których z których usunięto, lub obecnie podstępnie, i nielegalnie, usuwa się mieszkańcow, ... a "zrekompensowane" przed laty budynki, bezprawnie oddaje się ich byłym właścicielom, lub ich spadkobiercom. - Umowy jak pokazana na YouTube zawarte zostały też z innymi, najważniejszymi państwami świata. - Obecnie środowiska żydowskie domagają się powtórnego zadośćuczynienia, i reprywatyzacji. /

    KONIECZNIE ZOBACZ CAŁOŚĆ >>> http://www.zonacezara.blogspot.ca/2016/03/warszawa-tocza-sie-sprawy.html
  • 5)
    Moim zdaniem z tym "zadłużaniem państwa" jest coś nie tak. Nie widzę nigdzie w umowach, by dajmy na to, jakiś Tusk, będąc premierem Polski, miał prawo wedle swego widzimisię mnie zadłużać, na zdrową logikę, to jest chore, bo zadłużać, może się on sam w swoim imieniu i w przyszłości, pan Tusk w swoim imieniu powinien spłacić swoje długi, ja, ani żaden z moich znajomych do niczego go nie upoważniał, nie przypominam sobie żadnej podobnej umowy, więc w przyszłości te długi można spokojnie spłacić licytując majątek pana Tuska, jego dzieci i jak braknie, niech nawet odpowiadają karnie, oczywiście wpierw przed Polakami za antypolską politykę herr Tuska, a dopiero później przed bankami, a co... bądźmy cywilizowani... :)
    Pozdrawiam... a z tą własnością Polaków, to jeden z nielicznych plusów, chociaż jest to "własność dziurawa"... Jak w normalnym kraju rolnik znajdzie U SIEBIE ropę na polu, jest szczęśliwym milionerem, u nas takie znalezisko byłoby nieszczęściem dla rolnika, niestety...
  • @Nichcik.Neon24.pl 22:13:30
    "Obecnie środowiska żydowskie domagają się powtórnego zadośćuczynienia, i reprywatyzacji."

    Kto jak kto, ale my wiemy najlepiej, że ta nacja jest... nienażarta, jakieś monstrum po prostu.

    Pozdrawiam
  • @Nibiru 22:25:24
    "Tak więc system jest tak zaprojektowany aby zrobić nas niewolnikami."

    Nie bądź takim pesymistą :)
    Nie jeden system przetrwaliśmy i na niewolników też się nie nadajemy!

    Pozdrawiam
  • @romanwers 22:31:32
    " te długi można spokojnie spłacić licytując majątek pana Tuska, jego dzieci i jak braknie, niech nawet odpowiadają karnie, oczywiście wpierw przed Polakami za antypolską politykę herr Tuska, a dopiero później przed bankami, a co... bądźmy cywilizowani... :)"

    Jestem za!!:))))))))))))))

    Również pozdrawiam
  • @nocny gryzoń 22:43:03
    "jak dobrze należeć do tradycyjnego społeczeństwa, wmawia się nam coś odwrotnego a nawet dziś jeszcze Polska ma masę plusów, dość się rozglądnąć"

    Zgadzam się... jesteśmy normalni i przez to wyjątkowi, tak uważam.

    pozdrawiam
  • Bez własności wolność jest tylko iluzją!
    Tu nie tylko chodzi o kasę, ale również o ideologię. A ideologia marksistowska mówi wyraźnie "lepiej być niż mieć". Bo po co coś posiadać, a zwłaszcza nieruchomość, lepiej żyć na czynszówce, a najlepiej w takim ludowym getcie i być niewolnikiem karty kredytowej? Kiedyś w Ameryce popularne było powiedzenie : "dobry Indianin, to martwy Indianin", parafrazując to na czasy nam współczesne, niedługo zabrzmi:"dobry Europejczyk, to goły Europejczyk". Już teraz słychać na zachodzie głosy, że w związku z imigrantami trzeba będzie się zacząć ograniczać i obywać, czyli być obywatelem. I w taki oto prosty sposób zostaną upieczone na ideologicznym ogniu dwie pieczenie: multikulti i pozbawienie własności.
    Na tym bogatym (myślę, że do czasu) Zachodzie własność uderza się np. podatkiem od wartości posiadanej nieruchomości zwanej podatkiem katastralnym (bardziej pasuje kastralnym), oraz podatkiem od spadku nawet dla najbliższej rodziny, czyli zstępnych. Na szczęście u nas PiS jeszcze w poprzedniej kadencji zniósł ten bandycki podatek, który płaciły dzieci, chyba za karę, że ich rodzice czegoś się dorobili. PiS również umożliwił kilku milionom Polaków wykup za przysłowiową złotówkę mieszkań spółdzielczych uwłaszczając ich tym samym. Czy to nie były działania pro rodzinne i umożliwiające zachowanie ciągłości pokoleniowej? Niech to wezmą pod uwagę zaciekli krytykanci PiS-u.
  • @Nibiru 22:25:24
    Masz rację, tylko że to nie zadziała w społeczeństwie, gdziie tradycją są rodziny wielopokoleniowe, gdzie dzieci mieszkają z rodzicami i zajmują się nimi w wieku emerytalnym, co na Zachodzie się niemal nie zdarza. Wiadomo, że odwrócona hipoteka i emerytura obywatelska mają na celu wydziedziczenie młodszych pokoleń i zmuszenie ich do ponownego zaciągnięcia kredytów, co świetnie zdaje egzamin, gdy nie ma ścisłych więzi rodzinnych.
  • Witaj Astro.
    To jest jeden z paradoksów biedy w Polsce, która w tych nielicznych wypadkach wyszła nam na dobre. Drugim przykładem mogą być emigranci, którzy szerokim łukiem omijają Polskę z powodu...biednego socjalu.
    Pozdrawiam.
  • @Bibrus 23:42:34
    Polacy zawsze byli przywiązani do własności, dlatego kolektywizacja też nie zadziałała. Zawsze też starali się żyć i być u siebie.
    Ta bieda to najnowszy wynalazek następnego eurokołchozu i zdrady "elit" politycznych. A emigranci? Myślę, że nawet jak tu przylezą to i tak długo nie pobędą... polska gościnność się wyczerpała...

    Pozdrawiam
  • oże-sz-ku... lturalnie argumentują ideologię zaboru mieszkań tubylcom?!?
    bezczelność i AGORAncja rodem z samego piekła talmudu - nie wiem jak to się skończy u nas ale NAZIOole w kraju nad Jordanem za takie próby rugowania swej własności pociągnęliby serią po całym zarządzie "cwanego" banku... i zwalili winę na ISIS ;)))
  • @Panowiepoliczmygłosy 23:18:06
    " A ideologia marksistowska mówi wyraźnie "lepiej być niż mieć". Bo po co coś posiadać, a zwłaszcza nieruchomość, lepiej żyć na czynszówce, a najlepiej w takim ludowym getcie i być niewolnikiem karty kredytowej? "

    Zatem, prawdziwym paradoksem jest fakt, że tak wysoki procent mieszkań będących własnością Polaków jest dziedzictwem poprzedniej, "marksistowskiej," epoki PRL-u.
  • @AgnieszkaS 09:30:19
    A czego dziedzictwem miałby być ? Zniszczeń wojennych?
  • Stop Eurokołchoz
    Jak tak dalej pójdzie, to będziemy jeszcze w panice uciekać na Syberię. Eurokołchoz i USA znakomicie zdają sobie sprawę z tej praktycznie jedynej dla nas alternatywy, dlatego z uporem maniaka straszą nas Rosją.
    Odwracają kota ogonem i Rosjan nazywają komunistami.
  • @all
    Nic tak ludzi nie wciąga, jak dyskusja na temat , o którym nie mają pojęcia.
    Zatem i ja dorzucę swoje trzy grosze.
    1. Nie ma sensu porównywać nas z innymi krajami, gdy nie znamy regulacji prawnych tu i tam. U nas np. kredyt hipoteczny jest czymś więcej, gdyż , gdy nie starczy hipoteki, to resztę ściągają banki z pozostałego majątku i ewentualnie przyszłych poborów. Nie wiem czy tak jest, a śmiem przypuszczać , że nie np. w Norwegii.
    2. To , że budujemy własne, po części powodowane jest tym , że inni, nie chcą budować na wynajem - dlaczego?!!!. Może dlatego, iż uważają , że lokowanie pieniędzy w Polskie mieszkania, to gówno nie inwestycja.
    3. To , że ktoś nie obciążył hipoteki nie znaczy, że komornik nie sprzeda jego mieszkania, gdy przestanie spłacać debet np. na karcie kredytowej.

    Zatem ta radość z naszej wyjątkowości wydaje się raczej przedwczesna (pasmotrim - uwidim). Jedyna myśl , z którą na pewno się zgadzam , to to, że paradoksalnie nasze ubóstwo staje się naszym atutem (Bibrus)
  • @AgnieszkaS 09:30:19
    "Zatem, prawdziwym paradoksem jest fakt, że tak wysoki procent mieszkań będących własnością Polaków jest dziedzictwem poprzedniej, "marksistowskiej," epoki PRL-u."

    Rzeczywiście wygląda to jak paradoks. Ale proszę porównać długi i inwestycje ekipy Gierka z długami i inwestycjami polszewii. Wychodzi na to, ci drudzy to stado zdebilałych kretynów.
    Myślę, że włodarze PRL (przed wprowadzeniem stanu wojennego) siedzieli w ruskich łapach w znacznie mniejszym stopniu niż polszewia w niemieckich i banksterskich. Może się mylę, ale na to mi wygląda.

    Ukłony
  • @ Autorka
    Dzięki za powiew optymizmu we wpisie :-)
    Ale zawsze mam jakieś "ale".

    Chodzi o stan ulic (i dróg), stan mieszkań, a jeszcze bardziej mam na myśli to, czego nie mamy czyli tego ile brakuje mieszkań i dróg. Ufff.... aż wolę nie myśleć.

    Pozdrawiam

    5*
  • @Mariusz G. 14:09:49
    " U nas np. kredyt hipoteczny jest czymś więcej, gdyż , gdy nie starczy hipoteki, to resztę ściągają banki z pozostałego majątku i ewentualnie przyszłych poborów. Nie wiem czy tak jest, a śmiem przypuszczać , że nie np. w Norwegii."
    No coś Ty :)))) to gdzie indziej banki robią za aniołów, nie wiedziałam :)))

    "Może dlatego, iż uważają , że lokowanie pieniędzy w Polskie mieszkania, to gówno nie inwestycja."
    Taaak? a na jakiej podstawie sądzisz, że te mieszkania i domy są gówno warte? bo nie wiem.

    No i na koniec... jesteśmy wyjątkowi...!! :)))) i dlatego tacy... niesympatyczni, uparci itd itp dla naszych "przyjaciół", ale przeciętne nacje już tak mają :)))

    pozdrawiam
  • @Astra
    Witam , mieszkaniowy bilans w naszym kraju bilansuje się bankom wyjątkowo dodatnio .Zalecam spojrzeć na odbudowę kapitału przez Santander . Ciekawe kto w rządzie za tym stoi ? . Ave.
  • @Repsol 21:53:41
    A czy ja napisałam, że banki dokładają?

    pozdrawiam
  • @Astra 21:06:22
    "No coś Ty :)))) to gdzie indziej banki robią za aniołów, nie wiedziałam :)))"
    Nie , po prostu państwo broni swoich obywateli przed ich (banków) pazernością.
    "Taaak? a na jakiej podstawie sądzisz, że te mieszkania i domy są gówno warte?"
    Tego nie powiedziałem, ale i nie jest to ważne. Ważnym jest czy zdążą się przynajmniej zwrócić zanim staną się gówno warte. Inwestując trzeba brać pod uwagę ostateczny wynik, a nie chwilową rentę.
    Ostatnio rozmawiałem z ekonomistą, który mówił, że mieszkania, to nie lokata , a trwałe dobro konsumpcyjne.
    Dam przykład: za komuny były osoby, które zajmowały sie staniem w kolejkach i spekulacją. Kupowały więc pralkę Franię za 100zł i sprzedawały za 500zł. Zdarzały się jednak osoby, które zarobione w ten sposób pieniądze lokowały w kolejne towary. Sam znałem jedna taką osobę , która w obecny okres weszła z zapasem takich przedmiotów. Czy kilka lat temu była bogata, mając np. 43młynki do kawy , trzy maszyny do szycia , dwie pralki , 2 telewizory Rubin itp.
    Dodam , że wartość mieszkania zależy od wielu czynników, na które nie mamy wpływu np. źródło energii w lokalnej sieci ciepłowniczej , że o sprawach politycznych i o sprawach podatkowych (patrz - nocny gryzoń) nie wspomnę.
    Na koniec przytoczę słowa pewnej mądrej piosenki(juz kiedyś ja cytowałem) w luźnym tłumaczeniu:
    "jeżeli jesteś taki fajny zdolny i dowcipny, to czemy jesteś sam,
    jeżeli jesteś taki przystojny, to czemu noce spędzasz samotnie" (The Smiths)
    Zatem jeżeli jesteśmy tacy wyjątkowi , to dlaczego wciąż jesteśmy w cz.d.?
    Cały problem w tym , że skupiamy się na tym jacy jesteśmy, a nie co powinniśmy zrobić , by być lepszymi - bo to wbrew pozorom jest możliwe.
    Pozdrawiam.
  • @Astra
    W zanadrzu jest piękny sposób - kataster, aby Polakom odebrać to co było ich własnością i puścić w skarpetkach.
  • awatar
    http://m.onet.pl/_m/28aaea8173f82a5323e9b38384193442,62,19.jpg
  • @Mariusz G. 08:27:49
    Nasze państwo ustawą o odwrotnej hipotece pokazało, że jak chce to potrafi obronić swoich obywateli.
    Po drugie, własność to nie zbieractwo a po trzecie...
    jesteśmy wyjątkowi!! :)))
    To taki test z mojej strony, stosuję go od lat i zawsze się sprawdza.
    Ta wyjątkowość jest faktem... słyszę ją od wielu... czytam opinie innych na nasz temat... i zawsze z zainteresowaniem spostrzegam, że niektórych denerwuje :)))))

    No nic tak już mamy, heheh

    pozdrawiam
  • @tadman 09:15:58
    Witaj tadmanie :)

    Dlatego przytoczyłam opinie, że w warunkach polskich katastral powinien być liczony w promilach...

    pozdrawiam
  • @trojanka 10:07:39
    Piękny :))))
  • 5* Rewelacja!
    Dzięki za podparcie na duchu tą notką:) Zaraz ją se zalinkuję i roześlę po innych przygnębionych;)
  • @sigma 22:21:56
    Radzę nie wrzucać wszystkiego do jednego worka (tworząc zbitkę; bank=zło).

    Mądrze zaciągnięty (czytaj: racjonalny, niewybujały) kredyt może być niesamowitym kamieniem zamachowym dla rodziny.... może zwłaszcza młodym ludziom, nieposiadającym kapitału, a za to chęć do pracy i życia, zapewnić niezbędną przestrzeń, a ta podstawą odpoczynku.

    Przykład z życia: mam znajomych (przesadnie ostrożnych), którzy do 30-tki oszczędzali, pracowali w UK i wrócili tu niedawno. Zaoszczędzili na 85% wartości lokum w Warszawie. Kupili 2 małe pokoje (50 mkw) z niewielkim kredytem, który w 3 lata spłacili. Po trzech latach, gdy pojawiło się dziecko i zaczęło się im robić ciasno, okazało się, że owszem, są w stanie znów przy niewielkim kredycie (20%) kupić 3 pokoje, a na rozległe 4 pokoje (40%-50% kredytu) ich nie stać (tzn. w sumie stać, bo zdolność kredytową mają, ale nie chcą ryzykować dużego kredytu, bo matka nie pracuje i w przypadku utraty etatu przez ojca zostaliby na lodzie).
    Jednak, jak mi opowiadali, żałują decyzji sprzed 3 lat, bo dziś same tylko koszty poboczne, czyli:
    (prowizja agenta, koszty notarialne, opłaty cywilnoprawne, ponowne wyposażanie mieszkania, koszty przeprowadzki) okazały się znacznie wyższe, niż koszt odsetek, które narosłyby, gdyby od razu kupili 3 pokoje. A do tego mieliby przez te 3 lata komfort, jakiego nie mieli...

    Kredyty też są dla ludzi. Ale dla ludzi mądrych, którzy potrafią z głową oszacować własną wygodę, a nie dla takich, którzy dla wygody tracą głowę.

    Ostrożność kredytowa to efekt katowania nas "Nad Niemnem" i wiecznie zatroskanym Benedyktem Korczyńskim.... zahipotekowanym po uszy. To także brak wiary w nasz polski rynek i sceptycyzm co do tego, że będzie dobrze.

    Co do zasady krytycyzm wobec kredytów to dobra cecha, zgadzam się.

    Ale trzeba uważać, by w ten sposób nie zabić siebie, skazując się latami na gnicie w ciasnocie i pozbawienie siebie możliwości rozpostarcia szerzej skrzydeł.

    Niemiecki "Wirtschaftswunder" lat 50-tych na kredycie stał. Z tym że to miało ręce i nogi... no i utraty pracy wówczas w Niemczech nikt się tak nie obawiał, jak dziś w Polsce.

    Warunkiem rozkwitu kredytobiorstwa jest zmiana pozycji pracownika na rynku pracy. Gdyby udało się rządom wdrożyć projekt partnerstwa trójstronnego "bank=pracodawca=pracownik" (by ten ostatni po zaciągnięciu kredytu miał choćby minimalną gwarancję, że pracodawca go nie zwolni), Polacy braliby kredyty jak ciepłe bułeczki.

    No ale pracodawca też człowiek i nikt go do tego zmusić nie może.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031